To koniec indyjskiego cudu gospodarczego? Inwestorzy uciekają z kraju
Indie, uznawane dotychczas za najszybciej rozwijającą się dużą gospodarkę świata, tracą na atrakcyjności w oczach zagranicznych inwestorów. Trzecia kadencja premiera Narendra Modiego przynosi rekordowy odpływ kapitału, napędzany kryzysem na Bliskim Wschodzie, rosnącymi cenami surowców energetycznych oraz obawami, że kraj ten bezpowrotnie przegapił rewolucję w dziedzinie sztucznej inteligencji (AI). Choć wewnętrzny wzrost gospodarczy pozostaje silny na tle globalnym, Delhi musi stawić czoła poważnym wyzwaniom strukturalnym, które zagrażają dotychczasowym sukcesom ekonomicznym.
Rekordowa ucieczka kapitału i drożejąca ropa
Zagraniczni inwestorzy portfelowi wyprzedali w tym roku indyjskie akcje o wartości aż 29,5 miliarda dolarów, co stanowi drastyczny wzrost w porównaniu do 18,9 miliarda dolarów w całym ubiegłym roku. Choć napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych (FDI) brutto wzrósł o 13 procent, to zjawisko to zostało całkowicie zneutralizowane przez masowe wycofywanie kapitału przez zagraniczne firmy oraz inwestycje indyjskich przedsiębiorstw poza granicami kraju. W efekcie wskaźnik FDI netto spadł do poziomu bliskiego historycznemu minimum, co mocno osłabiło pozycję rupii wobec dolara amerykańskiego.
Sytuację indyjskiej gospodarki skomentowała główna ekonomistka Oxford Economics, wskazując na wyzwania strukturalne:
Indie nie są już oczywistą, jednostronną historią wzrostu, jak zakładali inwestorzy jeszcze kilka lat temu. Choć gospodarka pozostaje silna na tle globalnym, mierzy się z przeciwnymi wiatrami w postaci słabszej konsumpcji, kruchego sentymentu inwestycyjnego, wyższych kosztów energii i bardziej selektywnego kapitału globalnego.
— powiedziała Alexandra Hermann Prasad, reprezentująca Oxford Economics.
— Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że Indie muszą importować ponad 85 procent zapotrzebowania na ropę naftową, przez co napięcia na Bliskim Wschodzie uderzają bezpośrednio w wewnętrzne ceny.
— Bank centralny Indii (RBI) podniósł prognozę inflacji do 5,1 procent na rok finansowy kończący się w marcu 2027 roku.
— Jednocześnie instytucja ta obniżyła prognozę wzrostu gospodarczego z 6,9 procent do 6,6 procent, ostrzegając przed nieuchronnym spowolnieniem.
Spowolnienie kluczowych reform gospodarczych w Indiach
Aby powstrzymać ucieczkę kapitału, rząd Modiego wprowadził pakiet działań ratunkowych, w tym zwolnienie zagranicznych inwestorów z podatku od zysków kapitałowych na krajowym rynku obligacji. Zdaniem ekspertów są to jednak kroki doraźne, które nie zastąpią głębokich reform wolnorynkowych. Z danych instytutu badawczego CSIS wynika, że tempo zmian legislacyjnych w Indiach drastycznie spadło. Spośród 30 strategicznych reform zaplanowanych na obecną kadencję, gabinet premiera sfinalizował w ciągu ostatnich dwóch lat zaledwie dwie.
Na konieczność głębszych zmian strukturalnych zwraca uwagę szef Javelin Wealth Management:
Myślę, że to pomaga poprawić atmosferę, ale nie zmienia całej symfonii. Musimy zobaczyć znacznie więcej, jeśli chodzi o politykę bardziej przyjazną rynkowi.
— powiedział Stephen Davies, reprezentujący Javelin Wealth Management.
— Według analityków CSIS kluczowymi barierami dla industrializacji kraju pozostają nieuregulowane procesy pozyskiwania gruntów oraz przewlekłość w prawnym rozstrzyganiu sporów biznesowych.
— Przepisy prawa pracy uległy jedynie marginalnej poprawie, a stały dostęp do taniej energii elektrycznej i wody wciąż stanowi ogromne wyzwanie dla sektora przemysłowego.
— Coraz więcej ekonomistów wzywa partię rządzącą do wykorzystania obecnego kryzysu jako impulsu do odważniejszych cięć i reorganizacji gospodarki.
Ryzyko marginalizacji Indii w globalnym wyścigu AI
Obok problemów makroekonomicznych, Indie mierzą się z rosnącą krytyką dotyczącą opóźnień w sektorze nowoczesnych technologii. Globalna firma badawcza Bernstein w liście otwartym ostrzegła premiera Modiego, że dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji na świecie zagraża stabilności indyjskiego sektora usług IT. Branża ta, będąca dotychczas kołem zamachowym indyjskiej gospodarki i źródłem dobrze płatnych miejsc pracy, stoi w obliczu masowych redukcji etatów, co bezpośrednio przełoży się na spadek konsumpcji krajowej.
Negatywny scenariusz dla sektora nowych technologii kreśli dyrektor zarządzający ds. badań nad rynkiem indyjskim w firmie Bernstein:
Indie przegapiły pociąg z napisem AI, a jedyną rolą, w jakiej mogą uczestniczyć, jest pośredni udział poprzez centra danych. To jednak nie zastąpi wysokiej jakości miejsc pracy utraconych w sektorze IT.
— powiedział Venugopal Garre, reprezentujący Bernstein.
— Eksperci wskazują, że w przeciwieństwie do USA czy Chin, Indie nie posiadają własnych, zaawansowanych modeli językowych ani infrastruktury AI.
— Z tego powodu kraj naraża się na ryzyko stania się wyłącznie permanentnym konsumentem zagranicznych rozwiązań technologicznych.
— Brak innowacji w tym obszarze podkopuje zaufanie międzynarodowych funduszy, które wolą lokować kapitał na rynkach dysponujących lepszym zapleczem technologicznym.
Źródło: CNBC









