Szwajcarzy odrzucili w referendum „twardą neutralność”. Sankcje na Rosję i współpraca z NATO zostają
Szwajcarscy wyborcy zdecydowanie odrzucili w niedzielę propozycję wpisania do konstytucji restrykcyjnie zdefiniowanej neutralności, która zablokowałaby nakładanie sankcji gospodarczych i współpracę z NATO — informuje CNBC za Reutersem. Według najnowszych projekcji publicznego nadawcy SRF przeciwko inicjatywie głosowało ponad dwie trzecie uczestników referendum, a wobec braku wymaganego poparcia większości kantonów inicjatywa została faktycznie odrzucona. Za projektem stała prawicowa Szwajcarska Partia Ludowa (SVP), według której tradycyjna pozycja kraju uległa erozji po nałożeniu przez Berno sankcji na Rosję w związku z inwazją na Ukrainę.
Czego chcieli inicjatorzy
Neutralność Szwajcarii jest uznawana międzynarodowo od zakończenia wojen napoleońskich w 1815 roku, jednak rząd nigdy nie sprecyzował, jak ją wdraża. Inicjatywa chciała zapisać w konstytucji, że Szwajcaria nie może przystępować do żadnego sojuszu wojskowego ani obronnego, ani z nim współpracować — chyba że zostanie zaatakowana — oraz że powstrzyma się od przyłączania do jakichkolwiek sankcji, o ile nie zatwierdzi ich ONZ. Zwolennicy argumentowali, że neutralność dobrze służyła krajowi, trzymając go z dala od obu wojen światowych, i pozwala Bernu oferować „dobre usługi” w negocjacjach pokojowych. Kampanię prowadzono pod hasłem „Nie dla wojny, tak dla neutralności”, z białymi gołąbkami pokoju na plakatach.
Szwajcaria nie miała wojny od 200 lat, ponieważ jest stale uzbrojona i neutralna. Ale neutralność jest w ostatnich latach przestrzegana coraz słabiej
— mówił przed głosowaniem w rozmowie z Reutersem Christoph Blocher, miliarder i biznesmen wspierający SVP, wskazując, że z powodu sankcji Rosja postrzega dziś Szwajcarię jako stronę konfliktu.
Rząd i większość partii przeciw
Poza SVP propozycji sprzeciwiała się większość partii oraz rząd. Minister spraw zagranicznych Ignazio Cassis przekonywał, że inicjatywa zaszkodziłaby bezpieczeństwu narodowemu i uniemożliwiła Szwajcarii wspólne szkolenia z NATO. Ulgę po niedzielnych projekcjach wyraziły Zieloni i mniejsza Ewangelicka Partia Ludowa (EVP).
Wyborcy zrozumieli, czego chciała SVP: chciała, by Szwajcaria izolowała się na arenie międzynarodowej i uchylała się od odpowiedzialności, gdy prawo międzynarodowe jest deptane
— powiedziała Sibel Arslan, posłanka Partii Zielonych.
SVP przyjmuje porażkę — i zapowiada czujność
Partia Ludowa zaakceptowała wynik i deklaruje, że obecnie nie planuje dalszych działań w tej sprawie.
Oczywiście nie jestem zadowolony z wyniku. Jest absolutnie jasne, że neutralność należy do Szwajcarii i jest częścią szwajcarskiej tożsamości. W przyszłości będziemy rozliczać przeciwników inicjatywy z tego zobowiązania
— powiedział Lukas Reimann, poseł SVP. Jak dodał, wyrażane w kampanii przez wszystkie strony przywiązanie do neutralności jest budujące — ale gdyby rząd lub przeciwnicy inicjatywy od niej odeszli, na przykład przyjmując ostrzejsze sankcje, partia musiałaby znów stać się aktywna.
Wynik nie oznacza przy tym, że Szwajcarzy neutralność porzucają — przeciwnie.
Szwajcarscy wyborcy lubią neutralność, ale aprobują sposób, w jaki rząd ją obecnie realizuje. Są też generalnie za sankcjami na Rosję w związku z wojną w Ukrainie i nie chcą, by to się zmieniło
— ocenił przed głosowaniem Fabio Wasserfallen, profesor polityki europejskiej na Uniwersytecie w Bernie.
Referendum rozstrzygnęło spór, który od 2022 roku toczy się nie tylko w Szwajcarii: czy neutralność oznacza równy dystans wobec agresora i ofiary, czy jedynie niewysyłanie wojsk. Szwajcarzy — naród, który o neutralności wie więcej niż ktokolwiek w Europie — odpowiedzieli, że sankcje za złamanie prawa międzynarodowego nie są zdradą neutralności, lecz jej współczesną formą. Dla Moskwy, liczącej na pęknięcia w europejskim froncie sankcyjnym, to zła wiadomość z najmniej oczekiwanego kierunku.
Źródło: CNBC/Reuters









