Rusza fundusz 792 mln zł na cyfryzację i zieloną transformację firm
Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej oraz Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości uruchomiły fundusz pożyczkowy o wartości 792 mln zł na inwestycje przedsiębiorstw m.in. w cyfryzację, robotyzację oraz ograniczenie zużycia energii i surowców — informuje agencja Newseria. Pożyczki od 2,5 mln do 15 mln zł, z oprocentowaniem od 0,5 proc. w skali roku i karencją do 24 miesięcy, dostępne będą dla firm każdej wielkości z całej Polski, a przedsiębiorcy, którzy osiągną założone wskaźniki, mogą liczyć na umorzenie części zobowiązania grantem sięgającym 15 proc.
Cyfrowo-zielony instrument z FENG
Fundusz został uruchomiony w ramach programu Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG) i mogą z niego skorzystać mikro-, małe, średnie oraz duże przedsiębiorstwa.
Dzięki temu, że uruchamiamy nowy, cyfrowo-zielony instrument finansowy w ramach funduszy europejskich, odpowiadamy na bardzo ważną potrzebę przedsiębiorców, jaką jest przede wszystkim cyfryzacja i bezpieczeństwo cybernetyczne, a także poprawa bilansu energetycznego firmy
— mówi agencji Newseria Grzegorz Orawiec, dyrektor Departamentu Programów Wsparcia Innowacji i Rozwoju w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej. Jak wyjaśnia, obszary wsparcia wynikły z analiz ministerstwa i dialogu z przedsiębiorcami, którzy podkreślali rosnące potrzeby cyfryzacyjne „przy ogromnym koszcie tych rozwiązań i coraz trudniejszym bilansie energetycznym”.
W obszarze transformacji cyfrowej finansowanie może objąć m.in. wdrażanie systemów ERP, MES i SCADA, cyfryzację procesów projektowych i produkcyjnych, integrację systemów IT oraz inwestycje w kierunku Przemysłu 4.0. W zakresie zielonej transformacji — m.in. technologie zmniejszające ilość odpadów, narzędzia do obliczania śladu węglowego i analizy cyklu życia produktu (LCA) czy ekoprojektowanie produktów i opakowań.
Transformacja cyfrowa bardzo często napędza transformację zieloną, stąd połączenie tych dwóch aspektów w jednym funduszu
— tłumaczy Krzysztof Gulda, prezes zarządu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
Pożyczka, która może stać się dotacją
Konstrukcja instrumentu łączy finansowanie zwrotne z warunkową premią. Pożyczka rozłożona jest maksymalnie na 15 lat, a w preferencyjnym wariancie oprocentowana na 0,5 proc. w skali roku.
W sytuacji, w której przedsiębiorca zrealizuje inwestycję i osiągnie założone wskaźniki, będzie mógł uzyskać dodatkowo grant, który obniży kwotę jego pożyczki
— dodaje prezes PARP.
Na atrakcyjność połączenia obu komponentów wskazuje też jeden z dystrybutorów programu.
Jeżeli przedsiębiorca połączy oba komponenty, może liczyć nie tylko na atrakcyjne oprocentowanie czy dwuletnią karencję w spłacie pożyczki, ale również na większą część dotacyjną. To będzie nawet do 15 proc.
— wskazuje Paweł Jamróz, prezes zarządu Podlaskiej Fundacji Rozwoju Regionalnego w Białymstoku. Jak dodaje, zapotrzebowanie firm na dodatkowe finansowanie jest istotne z prostej przyczyny: chodzi o konkurencyjność polskich przedsiębiorstw nie tylko w kraju, ale w całej Unii Europejskiej.
Orawiec zastrzega przy tym, że przy typowych potrzebach rozwojowych — bez przełomowych innowacji czy prac badawczo-rozwojowych — dominującym wsparciem będą właśnie instrumenty finansowe: pożyczki albo ich połączenie z dotacją; im większa przełomowość projektu, tym większe szanse na klasyczny grant.
200 pożyczek, pięciu partnerów, wnioski w najbliższych tygodniach
Docelowo fundusz ma udzielić ok. 200 pożyczek, a w pierwszym rozdaniu do firm trafi 500 mln zł. PARP pełni funkcję menedżera funduszu i wyłoniła w procedurze zamówień publicznych pięciu partnerów finansujących, odpowiedzialnych za udzielanie pożyczek; szósty ma dołączyć wkrótce. Jednym z nich jest ING Bank Śląski.
Inwestycja sama w sobie daje wartość, bo generuje oszczędności w postaci różnego rodzaju automatyzacji, optymalizacji kosztów, co powoduje, że firma może ponownie zwiększyć skalę i poprawić swoją konkurencyjność na rynku
— podkreśla Michał Tusznio, dyrektor zarządzający obszarem finansowania w ING Banku Śląskim. Jak wyjaśnia, podstawą przy ubieganiu się o pożyczkę jest biznesplan i zakres inwestycji: komplet wymaganych dokumentów, wymogi formalne i analiza finansowa oraz opis projektu wraz z korzyściami, bo „na koniec dnia z tego będziemy go rozliczać”.
Start przyjmowania wniosków, zgodnie z zapowiedzią PARP, powinien nastąpić w ciągu najbliższych tygodni. Mikro-, mali i średni przedsiębiorcy mogą już korzystać z bezpłatnego doradztwa Europejskich Hubów Innowacji Cyfrowych (EDIH), m.in. przy audycie cyfrowym lub mapie drogowej transformacji.
Widzimy też, że na rynku istnieje pewna luka w finansowaniu. Właśnie pożyczki w wysokości od 2,5 mln do 15 mln zł to przestrzeń, której dziś przedsiębiorca nie może zagospodarować
— ocenia Gulda.
Nowy fundusz wpisuje się w kierunek, który polski biznes obrał już sam: inwestycje w robotyzację i wydajność jako odpowiedź na kurczący się rynek pracy i rosnące koszty energii. Państwo dokłada do tego tani kapitał — i to w segmencie średnich kwot, gdzie luka finansowania jest realna. O tym, czy 792 mln zł okaże się dźwignią modernizacji, czy tylko kroplą w morzu potrzeb, zdecyduje jednak nie pula, lecz tempo: dwieście pożyczek to na razie oferta dla ułamka firm, które transformację cyfrową i energetyczną mają przed sobą.
Źródło: Newseria









