Stos monet, wykres spadkowy, flaga Rosji

Rosja odpowiedziała na diagnozę swojego głównego ekonomisty. Zwolniła go

19.08.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Andriej Klepacz, główny ekonomista państwowego banku rozwoju WEB.RF, stracił stanowisko dzień po tym, jak rosyjskie media nagłośniły jego majowe wystąpienie o przegrywanej „wojnie na wyniszczenie” — informuje niezależny serwis The Bell, a dymisję potwierdziły sam zainteresowany i bank. Według źródeł The Bell szef WEB Igor Szuwałow zwolnił ekonomistę po telefonie „z góry”. W poniedziałek opisywaliśmy na PKB24.pl diagnozę Klepacza: Rosja przegrywa wyścig technologiczny i gospodarczy „pod pewnymi względami nawet z Ukrainą”. Kreml właśnie udzielił na nią odpowiedzi — nie merytorycznej, lecz kadrowej.

Dymisja za diagnozę

Chronologia tej sprawy mówi więcej niż niejedna analiza. Swoje wystąpienie „Gospodarka Rosji a wyzwania geopolityczne” Klepacz wygłosił już 21 maja, na posiedzeniu Klubu Nikickiego przy Giełdzie Moskiewskiej — w gronie ekonomistów, naukowców i urzędników. Przez niemal trzy miesiące nikt się nim nie interesował. Wszystko zmieniło się w miniony piątek, gdy fragmenty raportu opublikował rosyjskojęzyczny serwis The Moscow Times, a w sobotę podchwyciły je inne rosyjskie media. W niedzielę Klepacz — po dwunastu latach na stanowisku głównego ekonomisty WEB — został zwolniony.

Sekwencję potwierdzają niezależnie: The Bell (powołując się na dwa źródła, z których jedno mówi o telefonie „z góry” do prezesa Szuwałowa, a drugie wprost wiąże dymisję z majowym wystąpieniem), agencja Reuters (której zwolnienie potwierdził sam Klepacz), oraz państwowa agencja TASS, która ogłosiła, że ekonomista „nie zajmuje już stanowiska”, nie podając powodu — i dodała, że następca „został już wybrany”. WEB odmówił komentarza co do przyczyn.

Co takiego powiedział

Przypomnijmy, za co — według wszystkich niezależnych źródeł — płaci Klepacz. W majowym wystąpieniu były wiceminister rozwoju gospodarczego mówił:

Zostajemy w tyle. Przegrywamy zarówno technologiczną, jak i gospodarczą konkurencję na świecie. I przegrywamy ją nie tylko z Chinami i Stanami Zjednoczonymi — pod pewnymi względami przegrywamy ją także z Ukrainą

— stwierdził ekonomista, zaznaczając, że ukraińska gospodarka, choć częściowo zniszczona i dotknięta katastrofą demograficzną, przetrwała dzięki zachodniemu wsparciu. Ostrzegał, że w „wojnie na wyniszczenie” Rosja nie wygra konkurencji z Zachodem, a jej koszty rosną: przy kontynuacji wojny, sankcji i restrykcyjnej polityki monetarnej wzrost PKB nie przekroczy 2–2,5 proc. rocznie, a przy nowej fali sankcji i skutkach ukraińskich uderzeń w infrastrukturę przemysłową i transportową może spaść w 2027 roku do 1–1,5 proc. Przewidywał też nadciągający kryzys społeczny — choć, co odnotowywaliśmy w poniedziałek, zastrzegał, że w załamanie się Rosji nie wierzy.

Posłaniec zamiast problemu

Wymowa personaliów czyni tę dymisję czymś więcej niż epizodem. Klepacz nie był dysydentem ani emigracyjnym krytykiem — to człowiek z rdzenia systemu: dekada w ministerstwie rozwoju gospodarczego, w latach 2008–2014 wiceminister, kolega z resortu obecnej szefowej banku centralnego Elwiry Nabiulliny i ministra obrony Andrieja Biełousowa, opisywany jako jeden z najlepszych makroekonomistów w Rosji. Zwolniono go nie za nielojalność, lecz za arytmetykę.

Kontrast z oficjalną narracją jest podręcznikowy: rosyjscy urzędnicy zapewniają media, że gospodarka jest „silna i zdrowa” mimo „bezprecedensowej zagranicznej presji”, a Władimir Putin uspokaja obywateli o jej stabilności — podczas gdy bank centralny sugerował w czerwcu, że gospodarka może w tym roku w ogóle nie urosnąć, stacje benzynowe w samej Moskwie miewają braki paliwa po ukraińskich uderzeniach w rafinerie, a ostatniego ekonomistę państwowego banku, który powiedział to na głos w zamkniętym gronie fachowców, właśnie wyprowadzono z gabinetu.

Warto przy tym odnotować głos studzący, przytaczany przez zachodnie media: część analityków zastrzega, że długoterminowa przegrana w wyścigu gospodarczym nie oznacza rychłego załamania — Rosja wciąż ma dochody pozwalające finansować wojnę „jeszcze jedną wiosnę, jeszcze jeden sezon”. To zresztą spójne z samym Klepaczem, który przestrzegał Zachód przed iluzją, że rosyjska gospodarka sama się zawali. Różnica polega na tym, że on mówił obie części prawdy naraz. System zniósł tylko jedną z nich.

Źródło: The Bell, The Moscow Times, Reuters

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA