Karol Nawrocki, zwycięzca wyborów prezydenkich. Fot. X Karola Nawrockiego

Rok prezydentury Karola Nawrockiego. Weta, ustawa wiatrakowa i twarda gra z rządem o gospodarkę

06.08.2026
Redakcja
Czas czytania: 3 minut/y

W czwartek 6 sierpnia mija rok od dnia, w którym Karol Nawrocki złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym i objął urząd Prezydenta RP. Po południu, podczas wystąpienia przed Pałacem Prezydenckim, głowa państwa podsumuje pierwsze dwanaście miesięcy kadencji – informuje PAP. To był rok, w którym prezydent stał się realnym uczestnikiem gry o kształt polityki gospodarczej państwa – od energetyki, przez podatki, po finansowanie zbrojeń – i jednym z głównych punktów odniesienia na polskiej scenie politycznej.

Prezydent, który nie boi się weta

Bilans legislacyjny pierwszego roku robi wrażenie niezależnie od politycznych sympatii. W trakcie rocznej kadencji prezydent zawetował 41 ustaw, a dwie skierował do zbadania przez Trybunał Konstytucyjny w trybie kontroli prewencyjnej. Nawrocki zapisuje się tym samym w historii III RP jako najczęściej wetujący prezydent – w ciągu zaledwie dwunastu miesięcy przebił dotychczasowego rekordzistę Aleksandra Kwaśniewskiego, któremu uzbieranie 35 wet zajęło pełne dziesięć lat dwóch kadencji.

Sygnał, że Pałac Prezydencki będzie aktywnym graczem, popłynął bardzo szybko. Pierwsze weto Nawrocki zastosował już po 15 dniach od zaprzysiężenia – dotyczyło tzw. ustawy wiatrakowej, która przewidywała zmniejszenie minimalnej dopuszczalnej odległości nowych turbin wiatrowych od budynków mieszkalnych do 500 metrów. W kolejnych miesiącach na prezydenckim biurku zatrzymały się także inne regulacje o gospodarczym ciężarze – m.in. ustawy dotyczące odnawialnych źródeł energii oraz opodatkowania ponadnormatywnych zysków firm zajmujących się sprzedażą paliw. Wetując nowelizację ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy, prezydent konsekwentnie bronił z kolei zasady, że świadczenie 800 plus powinno przysługiwać tylko tym cudzoziemcom, którzy podejmują w Polsce pracę.

Dla zwolenników głowy państwa to dowód, że prezydent traktuje swoje konstytucyjne prerogatywy poważnie, a parlamentarna większość musi liczyć się z realną kontrolą jakości stanowionego prawa. Warto odnotować, że według wyliczeń money.pl ponad połowa odrzuconych przepisów – 24 ustawy – nie wpływała w żaden sposób na budżet państwa.

Rząd liczy koszty, Pałac mówi o dobrej prezydenturze

Strona rządowa akcentuje przede wszystkim finansowy wymiar prezydenckich decyzji. Z szacunków money.pl wynika, że brak podpisu pod rządowymi ustawami mógł w tym roku uszczuplić budżet państwa nawet o 7 mld zł, a suma rośnie po uwzględnieniu dochodów, które miały trafić do NFZ. Trzeba jednak pamiętać, że to wyliczenia utraconych potencjalnych dochodów – w dużej mierze z danin, których niewprowadzenie pozostawiło pieniądze w kieszeniach firm i konsumentów.

Premier Donald Tusk ocenił w środę, że rok prezydentury Nawrockiego kojarzyć mu się będzie z próbą zablokowania programu SAFE, ułaskawieniem lidera kibiców Legii oraz zawetowaniem ustawy o statusie osoby najbliższej. Jeszcze ostrzej wypowiedział się rzecznik rządu.

Widać wyraźnie, że prezydent myśli w kategoriach czysto politycznych i utrudniania życia Polakom.

— powiedział Adam Szłapka, rzecznik rządu.

Zupełnie inaczej pierwszy rok kadencji widzi otoczenie prezydenta. Według rzecznika głowy państwa Rafała Leśkiewicza był to „rok dobrej prezydentury dla Polski”, realizowanej w trudnych warunkach kohabitacji, a Kancelaria Prezydenta wskazuje na aktywność w polityce bezpieczeństwa, relacjach międzynarodowych oraz konsekwentną obronę konstytucji. W rocznicę zaprzysiężenia głos zabrał także były premier.

Polska ma dziś prawdziwego prezydenta: silnego, podmiotowego i niezależnego.

— napisał na platformie X Mateusz Morawiecki, były prezes Rady Ministrów, nazywając wygraną Nawrockiego zwycięstwem ludzi, którzy nie zgodzili się na monopol jednej strony i podporządkowanie najważniejszych instytucji jednemu obozowi politycznemu.

Przeciwwaga dla rządu czy hamulcowy? Eksperci podzieleni

Oceny pierwszego roku pozostają skrajnie różne również wśród politologów. Zdaniem Wawrzyńca Konarskiego prezydent konsekwentnie stara się osłabiać działania rządu i budować własną pozycję lidera całej prawicy, a jego ambicje wykraczają poza standardową rolę głowy państwa. Odmienne stanowisko prezentuje Andrzej Gil z KUL, według którego Nawrocki skutecznie przywrócił polityczną równowagę w warunkach silnej polaryzacji – i właśnie tak, jego zdaniem, prezydent powinien korzystać z prawa weta, pełniąc funkcję realnej przeciwwagi dla rządu.

Niezależnie od tego, która ocena bliższa jest prawdzie, po dwunastu miesiącach urzędowania jedno nie budzi wątpliwości: prezydentura Karola Nawrockiego stała się jednym z głównych czynników kształtujących polską politykę – także gospodarczą. Rząd, planując budżet na 2027 rok i kolejne reformy, musi dziś kalkulować nie tylko układ sił w Sejmie, ale i stanowisko Pałacu Prezydenckiego. A to oznacza, że drugi rok tej kadencji może być dla polskiej gospodarki co najmniej równie ciekawy jak pierwszy.

Źródło: PAP

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA