Porażka elektrycznego Ferrari wywołało rewolucje na szczycie firmy
W ciągu ostatnich trzech godzin napłynęły kluczowe informacje ze świata wielkiej motoryzacji. Ferrari, po szesnastu latach współpracy, żegna się ze swoim dotychczasowym szefem marketingu i sprzedaży, Enrico Gallierą. Jego stanowisko od 1 lipca przejmie Massimiliano Di Silvestre, były prezes BMW Italia. Strategiczna zmiana w ścisłym kierownictwie następuje w bardzo wrażliwym momencie dla marki z Maranello – zaledwie kilkanaście dni po fali ogromnej krytyki, jaka przetoczyła się przez rynki i media po prezentacji pierwszego w pełni elektrycznego modelu Luce.
Trudne zderzenie z elektromobilnością
Debiut wycenianego na 640 tysięcy dolarów modelu Luce, zaprojektowanego przy udziale Sir Jony’ego Ive’a, okazał się dla legendarnej firmy niezwykle trudnym sprawdzianem wizerunkowym. W pełni elektryczny pojazd spotkał się z gwałtowną reakcją odbiorców, a jego nietypowa stylistyka stała się obiektem licznych internetowych memów. Głos w sprawie zabrał nawet wicepremier Włoch Matteo Salvini, wyrażając swoją krytykę. Rynki finansowe zareagowały równie nerwowo – dzień po oficjalnej prezentacji auta akcje spółki spadły o 8 procent.
Dla marki budującej swój kapitał na ekskluzywności, emocjach i tradycji, wejście w segment pojazdów elektrycznych to ogromne wyzwanie. Nowe Ferrari musi nie tylko dysponować ponadprzeciętnymi osiągami, ale również przekonać wiernych klientów, że pomimo braku silnika spalinowego, nie zatraciło swojego unikalnego charakteru. Pożegnanie z dotychczasowym szefem marketingu tuż po tak burzliwej premierze pokazuje, że przed firmą stoi potężne zadanie w obszarze zarządzania narracją.
Zmiana warty na szczycie struktury
Odchodzący Enrico Galliera odegrał kluczową rolę w pozycjonowaniu Ferrari przez ostatnie kilkanaście lat. Pełniąc funkcję dyrektora od 2010 roku, osobiście decydował o przydziale najbardziej pożądanych, limitowanych edycji aut dla wybranych klientów. Miał również ogromny udział we wprowadzaniu na rynek pierwszego hybrydowego hipersamochodu LaFerrari w 2013 roku oraz w udanym debiucie spółki na giełdach w Nowym Jorku i Mediolanie.
Zarząd firmy w swoim oficjalnym oświadczeniu krótko odniósł się do rezygnacji, tłumacząc, że krok ten został zaplanowany już wcześniej, a ustępujący dyrektor rozpoczyna po prostu nowy rozdział w swojej karierze zawodowej.
Chcę podziękować Enrico za nadzwyczajny wkład w Ferrari podczas jego długiej kariery. W znaczący sposób przyczynił się do wzrostu firmy i wzmocnienia marki Ferrari na świecie. Ma wdzięczność całego zespołu i moje osobiste najlepsze życzenia na przyszłość
— powiedział Benedetto Vigna, prezes firmy Ferrari.
Nowe otwarcie i wyzwania sprzedażowe
Miejsce Galliery w strukturach firmy zajmie Massimiliano Di Silvestre, weteran branży motoryzacyjnej obecny na rynku od końca lat dziewięćdziesiątych. Menedżer zdobywał szlify w segmencie premium, pracując dla Grupy Volkswagen, Mercedesa, marki Rolls-Royce, a ostatecznie od 2019 roku zarządzając jako prezes i dyrektor generalny włoskim oddziałem BMW.
Nowy szef marketingu wejdzie w skład bezpośredniego kierownictwa od lipca i będzie raportował wprost do dyrektora generalnego. To na jego barkach spocznie niełatwe zadanie jednoczesnej obrony zakorzenionego w spalinowej historii mitu marki oraz łagodnego wprowadzania purystycznych klientów w nową, bezemisyjną rzeczywistość.
Źródło: BBC / Opracowanie własne









