„Orbitalna broń do kontroli kosmosu”. USA oficjalnie potwierdzają militaryzację orbity
Stany Zjednoczone po raz pierwszy oficjalnie potwierdziły, że dysponują bronią umieszczoną na orbicie. Sekretarz Sił Powietrznych USA Troy Meink oświadczył w poniedziałek, że kraj posiada „orbitalną broń do kontroli przestrzeni kosmicznej”, zdolną chronić amerykańskie siły przed wrogimi działaniami — informuje CNBC. Meink nie sprecyzował, o jaki rodzaj broni chodzi ani kiedy została rozmieszczona.
Przyznanie, którego dotąd nie było
Wypowiedź padła podczas konferencji Air and Space Cyber i stanowiła element szerszej zapowiedzi modernizacji sił powietrznych i kosmicznych USA — będącej odpowiedzią na postępy przeciwników, rozwój sztucznej inteligencji i rosnące wykorzystanie broni autonomicznej. Jak podaje CNBC, powołując się na oficjalny komunikat Sił Powietrznych, sekretarz nie wskazał, jakiego typu broń znajduje się w kosmosie ani od kiedy.
Meink odmalował obraz gwałtownie narastającego zagrożenia, argumentując, że przeciwnicy wykorzystują nowe technologie, a USA muszą zwiększać siłę bojową szybciej i taniej — m.in. poprzez systemy autonomiczne i tańsze uzbrojenie.
Dramatycznie zwiększymy naszą siłę bojową, dodając dużą liczbę wysoce autonomicznych systemów. Dzięki krokom, które podejmujemy dzisiaj, do 2032 roku będziemy mieć radykalnie inaczej wyglądające Siły Powietrzne
— powiedział Troy Meink, sekretarz Sił Powietrznych USA.
Wojna w Ukrainie zmienia myślenie o zbrojeniach
Deklaracja zbiega się z momentem, w którym rządy na nowo oceniają, jakiej broni i jakich systemów obrony będą potrzebować wobec rosnącego zagrożenia atakami hybrydowymi. Szczególnie walki w Ukrainie pokazały, że wojna coraz mocniej przesuwa się w stronę systemów autonomicznych, AI i dronów — a to przewartościowuje kierunki, w które chce inwestować NATO.
W tle rośnie też komercyjny wyścig kosmiczny. Po rekordowym debiucie giełdowym SpaceX na początku tego roku — największym IPO w historii — inwestorzy coraz chętniej obstawiają rozwijającą się gospodarkę kosmiczną.
Potwierdzenie, że na orbicie znajduje się już amerykańska broń, przenosi rywalizację mocarstw na poziom, który dotąd pozostawał w sferze domysłów i doktryn. Kosmos, formalnie objęty traktatami o pokojowym wykorzystaniu, staje się kolejnym polem wyścigu zbrojeń — tym razem napędzanego autonomią i sztuczną inteligencją, a nie tylko liczbą głowic.









