Niemcy: prawie 36 proc. obcokrajowców wykonuje jedynie proste prace
Niemal co trzeci obcokrajowiec zatrudniony w Niemczech wykonuje proste prace, podczas gdy wśród niemieckich pracowników odsetek ten jest trzykrotnie niższy — podał dziennik „Frankfurter Rundschau”, powołując się na ekspertów. Dzieje się tak w kraju, który zmaga się z rosnącym niedoborem wykwalifikowanych pracowników, a Instytut Gospodarki Niemieckiej szacuje związane z tym straty na 49 mld euro w 2024 roku. Omówienie przedstawiła Deutsche Welle.
Skala niewykorzystanych kwalifikacji
Według przytoczonych danych prawie 36 proc. zatrudnionych obcokrajowców pracuje na poziomie pomocniczym, wobec nieco ponad 12 proc. wśród pracowników niemieckich. Co ósmy obcokrajowiec z wyższym wykształceniem, czyli 12,5 proc., jest zatrudniony wyłącznie jako pracownik pomocniczy. Jak podaje portal Werra-Rundschau, publikujący ten sam materiał sieci Ippen.media, nawet wśród obcokrajowców z uznanym dyplomem zawodowym udział pracowników pomocniczych wynosi ponad 29 proc.
Zjawisko ma też wymiar odpływu ludzi. W badaniu przeprowadzonym wśród około 2000 obcokrajowców, którzy wyprowadzili się z Niemiec, 27 proc. uznało z perspektywy czasu, że było nadmiernie wykwalifikowanych do wykonywanej tam pracy. Spośród nich 65 proc. pracowało w prostych zajęciach pomocniczych i przyuczonych.
Procedury, które trwają miesiącami
Głównym powodem są długotrwałe i biurokratyczne procedury uznawania kwalifikacji — wyjaśnił w rozmowie z Ippen.media Sultan Waraich, dyrektor agencji rekrutacyjnej Curato z Düsseldorfu.
Kwalifikacje się zgadzają, osoba zostaje zatrudniona, a mimo to przez wiele miesięcy nie może wykonywać zawodu, do którego została wykształcona.
— powiedział Sultan Waraich, dyrektor agencji rekrutacyjnej Curato.
W zawodach regulowanych, takich jak pielęgniarstwo, procedura uznania kwalifikacji wraz z kursami uzupełniającymi może trwać nawet 15 miesięcy. Zdaniem Waraicha oznacza to w przypadku pojedynczego wakatu podwojenie kosztów. Jak opisuje Werra-Rundschau, prowadzi to do sytuacji, w której klinika pilnie potrzebuje w pełni uznanego specjalisty i jednocześnie zatrudnia już osobę o odpowiednim wykształceniu, której z powodu braku uznania kwalifikacji nie wolno zatrudnić na takim stanowisku.
Straty rosną
Instytut Gospodarki Niemieckiej szacuje, że niewykorzystany potencjał produkcyjny wynikający z niedoboru wykwalifikowanych pracowników kosztował w 2024 roku około 49 mld euro. Według prognoz do 2027 roku kwota ta może wzrosnąć do 74 mld euro.
Sultan Waraich oraz Fundacja Bertelsmanna postulują utworzenie jednego punktu obsługi, który łączyłby procedury uznawania kwalifikacji, wydawania zezwoleń na pobyt i wsparcia w nauce języka. Apelują również o szybszą cyfryzację procedur urzędowych.
Gdzie pracują imigranci
Dane Federalnego Urzędu Statystycznego, przytaczane przez niemieckie media gospodarcze, pokazują, w których zawodach koncentruje się zatrudnienie osób z historią imigracji. W całej gospodarce stanowią one 27 proc. zatrudnionych, ale wśród kucharzy ich udział wyniósł w 2025 roku 56 proc., w produkcji żywności 55 proc., w produkcji tworzyw sztucznych i kauczuku 44 proc., wśród kierowców zawodowych w transporcie towarowym 41 proc., w obsłudze hotelowej 40 proc., a w zawodach opiekuńczych 33 proc. Odwrotnie wygląda to w administracji publicznej i wymiarze sprawiedliwości, gdzie udział ten wynosi po 9 proc., oraz w policji — 8 proc.
Pozycja zależy przy tym od kraju pochodzenia. Imigranci z państw Unii Europejskiej korzystają ze swobody przepływu pracowników i zwykle szybszego uznawania kwalifikacji zawodowych, dzięki czemu wcześniej wchodzą na rynek pracy. W 2025 roku pracowało 89 proc. mężczyzn i 73 proc. kobiet w wieku od 25 do 59 lat, którzy przyjechali z Unii i mieszkali w Niemczech krócej niż pięć lat.
Unia zapowiada zmiany
Na początku października Unia Europejska przyjęła pakiet dotyczący mobilności pracowników, który zakłada m.in. szybsze i prostsze wzajemne uznawanie kwalifikacji zawodowych. Kwalifikacje mają być wydawane w ujednoliconym formacie cyfrowym i dostępne w unijnym portfelu tożsamości, powstać ma też ogólnounijne narzędzie do porównywania kwalifikacji oparte na krajowych bazach danych. Automatyczne uznawanie ma zostać rozszerzone na kolejne zawody regulowane, zwłaszcza te, w których zgłaszany jest niedobór kadr. Pakiet przewiduje również dyrektywę o uznawaniu kwalifikacji obywateli państw trzecich oraz kwalifikacji zdobytych przez obywateli Unii poza jej granicami.
Źródło: „Frankfurter Rundschau”, Deutsche Welle










