Wizualizacja modułowego obozu z łukowymi schronieniami i pojazdami

Miliardy na obronę cywilną już są, schronów wciąż brak. Polski start-up chce je produkować seryjnie z prefabrykatów

21.09.2026
Redakcja
Czas czytania: 3 minut/y

Polska ma już ramy prawne i blisko 34 mld zł na obronę cywilną, ale wciąż brakuje jej zdolności, by budować schrony na masową skalę — miejsce w budowlach ochronnych ma dziś ok. 1,4 mln osób, czyli niecałe 4 proc. ludności kraju, wynika z przywołanego w materiałach spółki ARX Modular raportu NIK z 2024 r. Lukę chce wypełnić właśnie ten polski start-up, który rozwija system prefabrykowanych, modułowych konstrukcji ochronnych do zastosowań cywilnych i wojskowych — i przekonuje, że budowę schronów trzeba zamienić w przemysł.

Pieniądze i przepisy już są, schronów wciąż nie

Opublikowany w 2024 r. raport NIK ujawnił, że 68 proc. poddanych oględzinom schronów w Polsce i 53 proc. miejsc ukrycia pozostawało w stanie niezadowalającym. Od tego czasu nowych obiektów nie przybyło wiele, ruszyła jednak modernizacja istniejącej infrastruktury i zmieniło się otoczenie prawne. Od 1 stycznia 2026 r. każda nowo powstająca inwestycja wielorodzinna musi spełniać dodatkowe warunki techniczne i umożliwiać organizację miejsca doraźnego schronienia dla mieszkańców. Wcześniej przyjęto ustawę o ochronie ludności i obronie cywilnej, która wprowadziła jednoznaczną definicję budowli ochronnych. Są też pieniądze: w maju 2025 r. rząd przyjął Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025–2026 z budżetem na całą obronę cywilną — a więc także budowę i konserwację schronów — sięgającym łącznie niemal 34 mld zł.

Oznacza to, że mamy w ręku wszelkie potrzebne narzędzia organizacyjne, prawne i finansowe, konieczne do tego, by sprawnie odbudować polski system infrastruktury obronnej. Problemem przestaje być brak pieniędzy czy regulacji. Problemem staje się zdolność do zbudowania infrastruktury w odpowiedniej skali, czasie i powtarzalnym standardzie

— mówi Wojciech Milke, założyciel ARX Modular.

Nie pojedynczy schron, lecz platforma do ich produkcji

Tradycyjny model projektowania każdej konstrukcji z osobna zderza się z ograniczeniami skali — a ta jest olbrzymia. Infrastruktura ochronna ma powstawać przy budynkach użyteczności publicznej, szkołach, obiektach infrastruktury krytycznej, zakładach przemysłowych oraz instalacjach logistycznych i wojskowych, co oznacza konieczność budowy tysięcy obiektów.

3,78 procent ludności z miejscem w schronie lub ukryciu to nie jest zaległość, którą da się obecnie nadrobić w rozsądnym czasie. Przy takiej skali potrzeb niezbędna jest standaryzacja, prefabrykacja i przemysłowa powtarzalność. Po prostu potrzeba infrastruktury ochronnej, którą można produkować seryjnie i wdrażać tam, gdzie taka możliwość odpowiada na realną potrzebę

— tłumaczy założyciel ARX Modular.

Centrum rozwijanego przez spółkę projektu stanowi system budowy prefabrykowanych, modułowych konstrukcji ochronnych z powtarzalnych rodzin elementów, które można konfigurować stosownie do potrzeb. Kluczowe mają być powtarzalna jakość, krótki czas montażu i możliwość szybkiego zwiększania mocy produkcyjnych przez zaangażowanie już działających polskich zakładów prefabrykacji — które, jak podkreśla firma, borykają się dziś z brakiem zleceń. Takie podejście umożliwia wytwarzanie elementów blisko miejsca zapotrzebowania.

Testy poligonowe zamiast deklaracji producenta

Podstawą obecnej generacji rozwiązania są elementy z wysokowytrzymałościowych betonów HRC i UHPC oraz systemy zbrojenia hybrydowego. W przypadku materiałów, których zadaniem jest ochrona życia, deklaracja producenta nie wystarcza — dlatego w 2026 r. ARX przeprowadził serię badań poligonowych we współpracy z Wojskowym Instytutem Techniki Inżynieryjnej. Według spółki ich wyniki potwierdziły zgodność testowanych elementów z wymaganiami NATO STANAG oraz polskimi normami obronnymi w zakresie odporności na odłamki amunicji artyleryjskiej 155 mm, a także odporność całego obiektu na ostrzał artyleryjski.

Poza materiałami istotne jest samo rozproszenie infrastruktury i zdolność do jej szybkiego odtworzenia.

Duże, stałe i łatwe do identyfikacji obiekty są naturalnym celem ataku. Znacznie większą odporność zapewnia tworzenie sieci mniejszych punktów, które można szybciej budować, rekonfigurować, odtwarzać i zastępować. Nasz system projektowaliśmy kierując się tą logiką. Jednocześnie chcemy, by odpowiadał on realnym potrzebom

— tłumaczy Marcin Kroc, prezes i współzałożyciel ARX Modular.

Podwójne zastosowanie i szansa na eksport

System rozwijany jest równolegle dla dwóch rynków. W zastosowaniach wojskowych może wspierać ochronę personelu, zapasów krytycznych, systemów dowodzenia C2 i C4ISR, instalacji energetycznych, punktów medycznych i rozproszonych węzłów logistycznych. W cywilnych — ochronę ludności, infrastruktury krytycznej, energetyki, gazownictwa, wodociągów, telekomunikacji, kolei, centrów zarządzania kryzysowego i obiektów medycznych.

Twórcy projektu wskazują też na wymiar biznesowy: rosnące zapotrzebowanie na obiekty obrony cywilnej, zwłaszcza wśród państw NATO, sprawia, że technologie ochronne mogą stać się nową kategorią eksportową polskiej gospodarki. Historia ARX Modular — spółki założonej w 2026 r., opierającej się na opatentowanej technologii prefabrykacji i krajowych zakładach produkcyjnych — dobrze ilustruje szerszy mechanizm: tam, gdzie państwo zbudowało ramy prawne i postawiło miliardy, przestrzeń do zagospodarowania otwiera się przed rodzimym przemysłem. Pytanie, czy za deklaracjami pójdą kontrakty, pozostaje otwarte — ale stawka jest policzalna: dziś schron lub ukrycie czeka na mniej niż jednego Polaka na dwudziestu pięciu.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA