Kryzys w Zatoce Perskiej winduje ceny gazu, a Azja… wraca do węgla
Wojna w Zatoce Perskiej wywołała potężne wstrząsy na azjatyckich rynkach surowcowych. Podczas gdy ceny skroplonego gazu ziemnego (LNG) wzrosły o ponad 80 proc., państwa regionu w obronie swoich gospodarek decydują się na renesans węgla, co stawia pod znakiem zapytania tempo globalnej transformacji energetycznej.
Węgiel zamiast ropy i gazu w przemyśle
Od momentu wybuchu konfliktu do połowy kwietnia ceny LNG w Azji (benchmark JKM) odnotowały gwałtowny skok o 81 proc., a w okresach największej niepewności wzrosty przekraczały nawet 100 proc. Sytuacja ta zmusiła azjatyckie potęgi, takie jak Japonia, Chiny czy Korea Południowa, do poszukiwania ratunku w tańszym, choć bardziej emisyjnym paliwie. W tym samym czasie ceny węgla energetycznego wzrosły jedynie o 24 proc., co czyni go atrakcyjną, choć technicznie wymagającą alternatywą.
Odzwierciedla to częściowy potencjał węgla do zastąpienia gazu ziemnego (w dużo mniejszym stopniu ropy naftowej) w niektórych sektorach. Niektóre państwa, np. Korea Płd., Tajlandia, Filipiny czy Indie ogłosiły inicjatywy na rzecz szerszego wykorzystania węgla w produkcji energii elektrycznej w okresie kryzysu dostaw węglowodorów.
— napisał Michał Smoleń, ekspert Polskiego Instytutu Ekonomicznego, na łamach Tygodnika Gospodarczego.
Szczególnie interesujący model prezentują Chiny, gdzie węgiel służy nie tylko do produkcji prądu, ale zastępuje gaz i ropę w wielkiej syntezie chemicznej. Państwo Środka wykorzystuje go do produkcji nawozów, tworzyw sztucznych, a nawet paliw syntetycznych. Według szacunków, około 7 proc. zużycia węgla w chińskiej gospodarce trafia do sektora chemicznego.
Rozwiązania oparte na węglu są często energochłonne i szczególnie szkodliwe dla środowiska: synteza amoniaku z wykorzystaniem węgla wiąże się z 2,2 razy wyższą emisyjnością CO₂ niż proces oparty na gazie ziemnym. Przewaga ekonomiczna poszczególnych rozwiązań zależy od globalnych cen paliw oraz lokalnych uwarunkowań.
— zauważa autor analizy.
Społeczne skutki kryzysu paliwowego
Wysokie ceny gazu i LPG uderzają również bezpośrednio w najuboższe gospodarstwa domowe. W Indiach czy Tajlandii rosnące koszty paliw wymuszają powrót do przygotowywania posiłków przy użyciu węgla i drewna. Prowadzi to do drastycznego wzrostu zanieczyszczenia powietrza wewnątrz domów, co negatywnie odbija się na zdrowiu mieszkańców, szczególnie kobiet i dzieci.
Kolejny kryzys gazowy może trwale wpłynąć na miks energetyczny Azji. Choć wielkie inwestycje w nowe moce węglowe poza Indiami i Chinami są mało prawdopodobne, tempo wyłączania starych, „brudnych” elektrowni z pewnością ulegnie znacznemu spowolnieniu w imię ochrony stabilności dostaw energii.
Kolejny kryzys gazowy może jednak przyczynić się do dłuższego utrzymania ważnej roli węgla w miksie energetycznym części państw azjatyckich. Dotyczy to szczególnie państw zaspokajających większość czy całość zapotrzebowania na węgiel własnym wydobyciem, jak Chiny, Indie czy Indonezja.
— podkreśla ekspert PIE.
Źródło: Tygodnik Gospodarczy PIE.










