Koniec anonimowych marek własnych? Resort rolnictwa chce ujawniania rzeczywistych producentów na etykietach

17.08.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Na produktach spożywczych sprzedawanych pod markami własnymi sieci handlowych obowiązkowo ma być podawana nazwa i adres rzeczywistego producenta lub importera — zakłada projekt nowelizacji rozporządzenia przygotowany przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Dziś na etykiecie wystarczą dane dystrybutora lub podmiotu zlecającego produkcję. Projekt trafił do Rządowego Centrum Legislacji 5 sierpnia i jest na etapie konsultacji, a sieci dostaną sześć miesięcy na dostosowanie opakowań.

Producent wyjdzie z cienia — w czarnej ramce

Obecnie, jeśli właściciel marki zleca produkcję zewnętrznemu zakładowi, na etykiecie wystarczy podanie danych podmiotu zamawiającego — nazwa fabryki, która faktycznie wytworzyła żywność, nie musi się na niej znaleźć. W praktyce dotyczy to przede wszystkim żywności sprzedawanej pod markami własnymi sieci handlowych, które stanowią dziś fundament oferty dyskontów — jak wylicza money.pl, to m.in. Mleczna Dolina, Światowid czy Kraina Wędlin w Biedronce oraz Pilos, Pikok i Solevita w Lidlu.

Projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie znakowania poszczególnych rodzajów środków spożywczych przewiduje, że jeżeli dystrybutor wskazany na opakowaniu nie jest producentem, trzeba będzie podać nazwę i adres podmiotu, który faktycznie wytworzył produkt — poprzedzoną określeniem „Producent”. Gdy wytwórca nie prowadzi działalności w UE ani w państwach EFTA, konieczne będzie wskazanie importera z określeniem „Importer na rynek UE”.

Resort precyzyjnie określił też formę graficzną: dane rzeczywistego producenta mają być umieszczone na białym tle, czarną czcionką nie mniejszą niż czcionka danych dystrybutora, w czarnej prostokątnej ramce o powierzchni nie mniejszej niż 50 proc. powierzchni znaku towarowego produktu. Informacja ma więc być nie do przeoczenia.

Sieci handlowe stosują różne polityki odnośnie do jawności danych „rzeczywistego producenta”, co prowadzi do braku przewidywalności dla producentów, jak i braku spójności przekazu informacji w tym zakresie dla konsumenta

— napisał w uzasadnieniu projektu minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski.

Producenci chcą wyjść z anonimowości

Z badania ankietowego przeprowadzonego przez resort wśród przedsiębiorstw branży spożywczej różnej wielkości wynika, że 84 proc. ankietowanych uważa, że dane rzeczywistego producenta powinny być umieszczane w oznakowaniu żywności. Ministerstwo wskazuje w uzasadnieniu, że produkcja pod markami własnymi w dużym stopniu pozbawia wytwórców możliwości budowania własnej rozpoznawalności i pozycji rynkowej, a podanie danych rzeczywistego producenta zwiększa wiarygodność produktu. Według resortu zmiany odpowiadają na oczekiwania zarówno konsumentów, jak i polskich rolników.

Sześć miesięcy na nowe etykiety i unijny wyjątek

Rozporządzenie ma wejść w życie po sześciu miesiącach od ogłoszenia, a produkty oznakowane według dotychczasowych zasad i wprowadzone do obrotu do 30 listopada 2028 r. będą mogły pozostać w sprzedaży do wyczerpania zapasów — nowe przepisy nie oznaczają więc natychmiastowej wymiany opakowań na półkach.

Projekt zawiera przy tym istotne wyłączenie wynikające z prawa unijnego — klauzulę wzajemnego uznawania. Nowego obowiązku nie stosuje się do środków spożywczych wprowadzonych do obrotu zgodnie z przepisami innego państwa członkowskiego UE, Turcji lub państw EFTA należących do Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Jak zwraca uwagę portal Farmer.pl, wymóg czarnej ramki obejmie wyłącznie produkty wprowadzane po raz pierwszy na rynek polski pod krajową marką własną — co w praktyce może ograniczyć zasięg nowych przepisów.

Źródło: PAP, rp.pl, Farmer.pl, Tygodnik Poradnik Rolniczy, money.pl

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA