Kolejny zwrot w amerykańskiej wojnie handlowej. Trump grozi cłami Kanadzie
Jak donosi Bloomberg, Donald Trump ponownie wykorzystał platformę Truth Social do ogłoszenia radykalnych zmian w amerykańskiej polityce celnej. Po serii negocjacji i czasowym zawieszeniu restrykcji w 2025 roku, prezydent USA powrócił do twardej retoryki, ogłaszając w ostatnich dniach stycznia 2026 roku nowe, jeszcze wyższe stawki uderzające w najbliższych sąsiadów Stanów Zjednoczonych.
Grożenie Kanadzie za zbliżenie z Chinami
Informacja o 25-procentowych cłach, choć pierwotnie była osią sporu, stała się już nieaktualna w świetle najnowszych gróźb Białego Domu. Donald Trump zagroził nałożeniem 100-procentowych ceł na wszystkie towary importowane z Kanady, co ma być bezpośrednią odpowiedzią na podpisanie przez Ottawę wstępnej umowy handlowej z Chinami z 16 stycznia 2026 roku. Trump oskarżył kanadyjski rząd o przekształcanie kraju w port przeładunkowy dla chińskich towarów, w szczególności aut elektrycznych, i zapowiedział natychmiastowe wdrożenie karnych stawek, jeśli porozumienie z Pekinem wejdzie w życie.
Meksyk pod presją 25 procent i długu wodnego
W przypadku Meksyku sytuacja pozostaje napięta, a groźba 25-procentowych ceł na cały import jest realnym narzędziem nacisku, które Trump stosuje od początku swojej drugiej kadencji. Media informują, że prezydent USA podtrzymuje tę stawkę jako karę za niewystarczającą walkę z kartelami narkotykowymi i przemytem fentanylu. Dodatkowo w ostatnich godzinach pojawił się nowy wątek – Waszyngton rozważa nałożenie dodatkowych 5-procentowych sankcji handlowych w związku z tzw. długiem wodnym, czyli zaległościami Meksyku w dostarczaniu wody do Teksasu zgodnie z traktatami międzynarodowymi.
Ryzyko paraliżu umowy USMCA
Działania Donalda Trumpa stawiają pod znakiem zapytania przyszłość trójstronnej umowy handlowej USMCA, która miała gwarantować stabilność na kontynencie. Inwestorzy na rynkach walutowych reagują nerwowo, co widać po gwałtownych wahaniach kursu meksykańskiego peso oraz dolara kanadyjskiego. Branża motoryzacyjna i spożywcza ostrzegają, że sfinalizowanie tych gróźb doprowadzi do drastycznego wzrostu cen dla amerykańskich konsumentów, jednak Biały Dom argumentuje, że ochrona suwerenności i granic jest priorytetem, który uzasadnia koszty wojny handlowej.
To już nie jest tylko gra negocjacyjna, to próba siłowego wymuszenia lojalności geopolitycznej. Grożąc 100-procentowymi cłami na Kanadę, Trump wysyła jasny sygnał: albo jesteście z nami, albo ponosicie konsekwencje gospodarczej izolacji.
Źródło: Bloomberg









