Jedna uchwała wspólnoty i koniec wynajmu na doby

03.09.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Gminy, wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe odzyskają prawo do zakazywania najmu krótkoterminowego — Rada Ministrów przyjęła w środę autopoprawkę do projektu nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich, poinformowało Ministerstwo Sportu i Turystyki. Do projektu wracają tym samym rozwiązania wykreślone z niego latem, co wywołało wówczas otwarty spór w koalicji rządzącej. Kluczowe przepisy zaczną obowiązywać 1 stycznia 2028 r.

Uchwała wspólnoty zamknie „patohotel”

Poprawiony projekt przewiduje, że wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe będą mogły podjąć uchwałę o zakazie świadczenia usług najmu krótkoterminowego w danej nieruchomości. Decyzja zapadnie według zasad głosowania obowiązujących odpowiednio we wspólnocie lub spółdzielni, przy czym w spółdzielni wymagana będzie większość ponad 50 proc. uprawnionych do głosowania. Po przyjęciu zakazu przedsiębiorca wynajmujący mieszkanie dostanie 6 miesięcy na zakończenie działalności w danym budynku.

Autopoprawka przewiduje zwiększenie wpływu mieszkańców, wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych na najem krótkoterminowy w ich najbliższym otoczeniu. Nowe przepisy mają pomóc lepiej chronić spokój, bezpieczeństwo i porządek publiczny, a jednocześnie zapewnić przedsiębiorcom oferującym najem czas na dostosowanie się do nowych zasad

— czytamy w komunikacie resortu sportu i turystyki.

Ministerstwo uzasadnia zmiany uciążliwościami, jakie najem krótkoterminowy — zwłaszcza w miejscowościach turystycznych — potrafi generować dla stałych mieszkańców: hałasem, zakłócaniem ciszy nocnej i innymi zachowaniami naruszającymi porządek oraz poczucie bezpieczeństwa.

Gminy wyznaczą strefy, sąsiedzi wezwą kontrolę

Drugim filarem przywróconych przepisów są uprawnienia samorządów. Rada gminy, na wniosek wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, będzie mogła wyznaczać strefy, w których najem krótkoterminowy zostanie ograniczony lub zakazany — z możliwością dostosowania do lokalnych potrzeb. Jak wyjaśnia resort, zakaz może objąć określone obszary, obiekty lub okresy: przykładowo tylko najbardziej obciążone turystycznie części miasta albo wybrane dni roku.

Projekt daje też mieszkańcom narzędzie interwencyjne: wspólnoty, spółdzielnie oraz osoby mieszkające w danej lub sąsiedniej nieruchomości będą mogły wnioskować o kontrolę obiektu, także w sprawach bezpieczeństwa i porządku publicznego. Przewidziano wreszcie automatyczny bezpiecznik: jeśli w ciągu 6 miesięcy służby stwierdzą trzy naruszenia dotyczące bezpieczeństwa lub porządku, samorząd będzie miał obowiązek wykreślić obiekt z ewidencji miejsc świadczących usługi hotelarskie.

Większość przepisów wejdzie w życie po 14 dniach od ogłoszenia ustawy, ale te najważniejsze — o zakazach wspólnot i spółdzielni oraz gminnych strefach — zaczną obowiązywać dopiero 1 stycznia 2028 r., co daje branży ponad rok na dostosowanie.

Poprawka, która gasi pożar w koalicji

Środowa decyzja ma drugie, polityczne dno: autopoprawka przywraca rozwiązania z pierwotnej wersji projektu, które resort sportu i turystyki wykreślił wcześniejszą autopoprawką — i w takim okrojonym kształcie rząd przyjął nowelę w lipcu. To właśnie wtedy wybuchł spór w koalicji.

[Projekt] daje zero praw samorządom w zakresie wyznaczania stref wolnych od Airbnb oraz zero możliwości mieszkańcom, żeby decydowali o tym, czy będą mieli za ścianą „patohotel”, który często się przekształca w jeszcze gorszą instytucję

— mówiła wówczas o lipcowej wersji szefowa resortu funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Odmiennego zdania był wiceszef MSiT Ireneusz Raś, który przekonywał, że wykreślone rozwiązanie „nie jest konieczne”, bo pozostałe przepisy zapewniały mieszkańcom i samorządom wystarczające uprawnienia. Środowa autopoprawka rozstrzyga ten spór na korzyść zwolenników twardszej regulacji — warto przy tym pamiętać, że branża najmu krótkoterminowego od początku ostrzegała przed skutkami nowych przepisów dla rynku, a jej argumenty wrócą zapewne na etapie prac sejmowych.

Dla rynku mieszkaniowego stawka jest większa niż sąsiedzki spokój: przepisy dają wspólnotom realne narzędzie w sporze o to, czym jest mieszkanie w bloku — miejscem do życia czy aktywem inwestycyjnym. Odpowiedź, budynek po budynku, zaczną wpisywać do uchwał od stycznia 2028 r.

Źródło: PAP

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA