Hindusi z polską emeryturą? Lewica promuje umowę z Indiami

Hindusi z polską emeryturą? Lewica promuje umowę z Indiami

22.07.2025
Rafał Dobrzyński
Czas czytania: 2 minut/y

Po zawarciu umów międzynarodowych z Ukrainą i Białorusią, na liście państw objętych podobnymi regulacjami znalazły się Indie. Polski rząd w listopadzie ub.r. parafował umowę o zabezpieczeniu społecznym z Indiami – porozumienie, które miało zapewnić równouprawnienie świadczeń emerytalnych i rentowych za okresy składkowe z obu krajów. Jednak jej ratyfikacja przez Sejm utknęła w martwym punkcie. Co stoi na przeszkodzie i czemu temat budzi takie kontrowersje?

Co ma obejmować umowa?

  • Zsumowanie składek z Polski i Indii do celów emerytalno‑rentowych.
  • Prawo do emerytury, renty rodzinnej, świadczeń w razie choroby lub wypadku, a także zasiłków pogrzebowych.
  • Dostęp do minimalnej emerytury finansowanej z budżetu – co budzi największe zastrzeżenia.

Porozumienie a opłacanie składek:

  • Hindusie delegowani do pracy w Polsce nie będą podlegać ubezpieczeniu społecznemu przez okres do 5 lat.
  • Podobnie pracownicy polskich firm w Indiach nie będą musieli płacić Podwójnie składek.

Rząd szacuje, że takie regulacje dotyczą jedynie ~200–300 osób. Tymczasem z danych ZUS wynika, że legalnie zatrudnionych Hindusów w Polsce jest już ponad 21 000 – i ta liczba rośnie.

Dlaczego projekt utknął?

  • Umowa trafiła do sejmowych komisji: polityki społecznej i spraw zagranicznych.
  • Katarzyna Ueberhan (Lewica) jako przewodnicząca komisji nie wniosła projektu do obrad.
  • Obóz rządowy i organizacje opozycyjne wskazują na brak klimatu politycznego do tego typu regulacji.
  • Konfederacja domaga się jasnego oszacowania wpływu umowy na budżet, wskazując nieścisłości w oficjalnych dokumentach (ministerstwo twierdzi, że umowa nie obciąży finansów, podczas gdy emerytury minimalne są refundowane z budżetu).

Jak wielki może być koszt?

  • Obecnie z umów z państwami spoza UE emeryturę pobiera ok. 11 100 cudzoziemców – to koszt ok. 5,5 mln zł miesięcznie (ok. 60 mln rocznie).
  • Największymi grupami beneficjentów są Ukraińcy, Białorusini i Amerykanie.
  • Liczba korzystających z minimalnych świadczeń wśród cudzoziemców rośnie – jeśli trend się utrzyma, wpływ na FUS może być znaczący.

Co mówią przeciwnicy i eksperci?

  • Jeremi Mordasewicz (były członek rady nadzorczej ZUS): emerytura minimalna powinna być dostępna po 35–45 latach składkowych, a nie już po 20 latach (kobiety) czy 25 latach (mężczyźni).
  • Opinię publiczną oburza możliwość uzyskania minimalnego świadczenia po wpłaceniu jednej składki lub w ogóle jej braku – w sytuacji, gdy system akceptuje zagraniczne zaświadczenia bez weryfikacji.
  • Konfederacja zapowiada projekt ustawy, który wprowadziłby obowiązek co najmniej 20 lat pobytu w Polsce przed nabyciem prawa do minimalnej emerytury przez cudzoziemców.

Czy to dobra umowa dla Polski?

Zwolennicy porozumienia argumentują, że prawo do godnościowej emerytury powinno przysługiwać wszystkim legalnie zatrudnionym. Jednak kwestie nadużyć i kosztów budżetowych wymagają pilnej korekty i transparentności. Rząd obiecuje, że dokument nie zachęca do migracji ani nie ułatwia dostępu do rynku pracy – a mimo to temat budzi wiele emocji.

Co dalej? Projekt utknął bez deklarowanej daty powrotu na obrady Sejmu. Bez ratyfikacji umowa nie ma mocy prawnej.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA