Etna paraliżuje Sycylię w szczycie sezonu. Wśród 30 tys. uziemionych turystów jest ok. 200 Polaków

12.08.2026
Redakcja
Czas czytania: 3 minut/y

W samym środku sezonu urlopowego lotnisko w Katanii pozostaje zamknięte z powodu erupcji Etny. Port będzie niedostępny w środę co najmniej do godz. 18:00, a przestrzeń powietrzna w rejonie chmury pyłu wulkanicznego jest zamknięta. Utrudnienia dotykają ok. 30 tys. podróżnych – informuje Deutsche Welle. Według polskiego MSZ trudności z opuszczeniem wyspy ma ok. 200 turystów z Polski, a z ich relacji wynika, że na miejscu panuje chaos informacyjny.

Najaktywniejszy wulkan Europy dał o sobie znać w nocy z czwartku na piątek, gdy z krateru Voragine zaczął wyrzucać lawę i kłęby dymu, a od piątku 7 sierpnia emituje duże ilości popiołu i rozżarzonych fragmentów skał. Według włoskiego Instytutu Geofizyki i Wulkanologii (INGV) z dwóch kraterów położonych na wysokości 2360 i 2750 metrów wypływały masywne strumienie lawy, a ostatnio utworzyły się dwa kolejne potoki spływające ze zbocza wulkanu.

Paraliż narastał od weekendu

Ograniczenia w ruchu lotniczym narastały stopniowo. Początkowo lotnisko limitowało przyloty do pięciu na godzinę i zamykało poszczególne sektory pasa startowego, później zawieszano operacje na kilka godzin – w poniedziałek przyloty wstrzymano do godz. 17. Z powodu pyłu wulkanicznego zamknięto przestrzeń powietrzną w sektorze C1, na południowy zachód od wulkanu. We wtorek zarządzająca portem spółka SAC ogłosiła zawieszenie wszystkich odlotów i przylotów do środy do godz. 11, a według Deutsche Welle blokada została następnie przedłużona co najmniej do godz. 18. W pisemnym komunikacie operator poprosił pasażerów o sprawdzanie statusu lotu u przewoźnika przed udaniem się na lotnisko i zapewnił, że sytuacja jest stale monitorowana.

Skala problemu jest wyjątkowa nawet jak na przyzwyczajoną do kaprysów wulkanu Sycylię. Port w Katanii to główne lotnisko wyspy i piąte pod względem liczby pasażerów w całych Włoszech, a erupcja przypadła na szczyt wakacji. Wielu turystów musiało przedłużyć pobyt, ale kwatery i hotele są pełne, przez co część podróżnych nocowała na lotnisku. Ci, którzy próbują opuścić wyspę, przenoszą się na lotniska w Palermo i Comiso – dokąd zorganizowano transport zastępczy – lub wybierają podróż koleją. Utrudnienia odczuwa też oddalona o ok. 220 km Malta, gdzie pasażerom zalecono sprawdzanie statusu połączeń.

MSZ: kłopoty ma ok. 200 polskich turystów

Wśród poszkodowanych są Polacy. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował we wtorek, że trudności z opuszczeniem Sycylii ma ok. 200 polskich turystów.

To się oczywiście zmienia, te loty są przekierowywane na inne lotniska, ludzie opuszczają Sycylię również w inny sposób

— powiedział w TVP Info rzecznik MSZ Maciej Wewiór. Resort zaleca, by turyści, których loty odwołano lub zmieniono, w pierwszej kolejności kontaktowali się ze swoim przewoźnikiem, a polska ambasada przypomina o rejestracji w systemie Odyseusz, dzięki której władze mogą szybciej zlokalizować obywateli.

Z relacji podróżnych zebranych przez TVN24 wyłania się jednak obraz chaosu. Lot jednego z Polaków, pana Grzegorza, z Katanii do Katowic liniami Wizz Air najpierw przeniesiono na lotnisko w Comiso, a następnie odwołano.

Pasażerowie zostali pozostawieni bez konkretnych informacji i realnej pomocy. Na miejscu panuje chaos, a podróżni nie wiedzą, kiedy i w jaki sposób wrócą do Polski. Obecnie wiele osób nie ma informacji dotyczących transportu zastępczego, noclegów ani dalszej organizacji podróży. Nie wiem, jak wrócimy do domu, szukamy alternatyw. To był pechowy urlop

— opisał turysta.

Odszkodowania nie będzie, ale opieka się należy

Dla pasażerów kluczowa jest kwestia praw wynikających z unijnego rozporządzenia WE 261/2004. Erupcja wulkanu i zamknięcie nieba kwalifikują się jako nadzwyczajne okoliczności, czyli siła wyższa – oznacza to, że podróżnym nie przysługuje standardowe odszkodowanie w wysokości od 250 do 600 euro. Nie zwalnia to jednak linii lotniczych z bezwzględnego obowiązku opieki. Pasażer odwołanego lub przekierowanego rejsu ma prawo do bezpłatnej zmiany rezerwacji na najbliższy możliwy lot lub transportu zastępczego, pełnego zwrotu kosztów biletu w razie rezygnacji z podróży, a także wyżywienia, napojów i zakwaterowania adekwatnych do czasu oczekiwania.

Dla przewoźników i touroperatorów erupcja oznacza kosztowną logistyczną układankę w najgorętszym tygodniu sezonu – i to już drugą w te wakacje. Na początku lipca aktywność Etny również sparaliżowała port w Katanii, a czartery z Polski kierowano wówczas na zapasowe lotnisko w Palermo, skąd pasażerów dowożono autobusami. Etna, górująca nad wschodnim wybrzeżem Sycylii, należy do najaktywniejszych wulkanów świata i regularnie zakłóca ruch lotniczy w regionie – tym razem jednak zrobiła to w momencie, w którym koszty liczone są najboleśniej.

Źródło: TVN24, Interia

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA