Drogi start w dorosłość. Zadłużenie pokolenia Z przekroczyło pół miliarda złotych
Niemal 2,5-krotny wzrost zadłużenia osób w wieku 18–25 lat w ciągu zaledwie dwóch lat obrazuje dramatyczną zmianę kondycji finansowej najmłodszych dorosłych. Według najnowszych danych Krajowego Rejestru Długów (KRD) zaległości tej grupy sięgają obecnie 556,6 mln zł. Średnie zadłużenie pojedynczego dłużnika wzrosło w tym czasie z 3,3 tys. zł do ponad 5 tys. zł, co eksperci wiążą z brakiem świadomości finansowej oraz presją konsumpcyjną kreowaną w mediach społecznościowych.
Instagramowe życie na kredyt
Rosnąca dziura w portfelach „zetek” to wypadkowa nieregularnych dochodów na starcie kariery oraz chęci dorównania idealizowanemu obrazowi życia z sieci. Jak wynika z badania „Stan młodych 2025”, ponad połowa osób w wieku 18–29 lat deklaruje, że w ich życiu zdarzały się momenty, gdy brakowało im środków na podstawowe potrzeby. Mimo to, pokolenie to często ulega iluzji dostępności luksusu, sięgając po odroczone płatności czy szybkie pożyczki na zakup elektroniki i markowej odzieży. Jakub Kostecki, wiceprezes Zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso, zwraca uwagę na mechanizm psychologiczny tego zjawiska:
Internetowe zdjęcia i filmiki to zwykle starannie wybrane kadry „na pokaz”, ale potrafią stworzyć iluzję, że markowe rzeczy, nowa elektronika czy wyjazdy są w zasięgu ręki – tu i teraz. W efekcie część młodych próbuje dorównać temu obrazowi, mimo że ich możliwości na to nie pozwalają. Aby utrzymać taki poziom wydatków, sięgają po raty, odroczone płatności albo szybkie pożyczki. Wtedy zobowiązania zaczynają przerastać bieżące dochody, a kilka „niewinnych” decyzji finansowych składa się na problem, nad którym trudno zapanować.
Współczesne priorytety młodych pracowników również odbiegają od wzorców starszych pokoleń. Według raportu Randstad „Employer Brand Research 2025” dla 64 proc. badanych ważniejsza od wysokiej pensji jest atmosfera w pracy, co w połączeniu z rosnącymi kosztami życia „na swoim” utrudnia terminowe regulowanie zobowiązań.
Od abonamentu do pętli zadłużenia
Proces popadania w długi ma często charakter kaskadowy. O ile 18-latkowie mają do oddania łącznie 1,5 mln zł, o tyle w przypadku 25-latków suma ta rośnie do blisko 190 mln zł. Adam Łącki, prezes Zarządu KRD, wyjaśnia, że problem rzadko wynika z jednej niefortunnej transakcji:
Najczęściej to kilka drobnych zobowiązań – abonament, raty za sprzęt, opłaty administracyjne czy mandaty – które nałożą się na siebie. Młodzi często nie łączą tych zaległości w całość, bo każda z osobna wydaje się „do ogarnięcia”. Tymczasem koszty opóźnień, odsetki i dodatkowe opłaty sprawiają, że z kilku małych kwot szybko robi się duża suma.
Struktura zadłużenia pokazuje szerokie spektrum nieopłaconych rachunków. Dominują należności wobec instytucji finansowych (ponad 390 mln zł), ale znaczące kwoty stanowią również niezapłacone faktury za telefon i internet (44,9 mln zł), grzywny sądowe (41 mln zł) oraz kary za jazdę bez biletu (36,9 mln zł).
Realne konsekwencje wirtualnych liczb
Dla wielu młodych ludzi dług pozostaje pojęciem abstrakcyjnym, dopóki nie zderzą się z realnymi ograniczeniami w dorosłym życiu. Jakub Kostecki wskazuje, że praca negocjatorów z tą grupą wiekową wymaga często edukacji od podstaw:
Dla wielu młodych zadłużenie jest czymś abstrakcyjnym, nienamacalnym. To tylko liczba w rubryce. Kiedy nasz negocjator kontaktuje się z taką osobą, często musi zacząć od wyjaśnienia podstawowych kwestii, nawet tak oczywistych, że zaciągnięte zobowiązania trzeba spłacać. […] Negocjatorzy uświadamiają im, że za tą kwotą stoją konkretne konsekwencje: bank może odmówić kredytu, operator nie podpisze umowy abonamentowej, a właściciel mieszkania, jeśli jest przedsiębiorcą, wybierze innego najemcę.
Geograficznie najwięcej dłużników zamieszkuje województwo mazowieckie (14,7 tys. osób), jednak najwyższe łączne zadłużenie odnotowano na Śląsku (74,8 mln zł). Z kolei rekordowe średnie zadłużenie, przekraczające 7 tys. zł na osobę, dotyczy mieszkańców województwa kujawsko-pomorskiego. Statystyki pokazują również wyraźną dysproporcję płciową – mężczyźni odpowiadają za ponad 60 proc. wszystkich zaległości młodych dorosłych.









