Chińska inwazja już trwa. AGD z Azji zalewa Europę. Polska branża traci pozycję lidera
Narasta problem ekspansji chińskiego sprzętu AGD w Europie, a tracą na tym m.in. polscy producenci – informuje „Rzeczpospolita”. W pierwszym kwartale 2026 r. wartość eksportu dużego AGD z polskich zakładów na rynki unijne spadła aż o 10 proc. (a wolumen o 4 proc.), podczas gdy chiński eksport wzrósł w tym czasie o 7 proc. Producenci z Państwa Środka odpowiadają już za około 35 proc. wolumenu unijnego rynku.
Chiny wyprzedziły Polskę na unijnym rynku
Skala zmian w ostatnich latach jest bezprecedensowa. Według danych organizacji branżowej APPLiA w 2022 r. dostawy dużego AGD do Unii Europejskiej wyniosły 110 mln sztuk, z czego Chiny odpowiadały za 24 proc., a Polska za 15 proc. Obecnie, przy dostawach rzędu 115 mln sztuk, udział Chin urósł do 35 proc., a Polski skurczył się do 14 proc. Już w 2024 r. – po raz pierwszy w historii – to Chiny, a nie Polska, były największym dostawcą dużego sprzętu AGD na rynki unijne, a import z tego kraju wzrósł wówczas aż o 32 proc. w skali roku. W efekcie niemal co drugi produkt AGD sprzedawany w Europie pochodzi dziś z importu spoza kontynentu, głównie właśnie z Chin.
Polska wciąż pozostaje największym producentem AGD w Unii Europejskiej, odpowiadając za około 39 proc. unijnej produkcji dużego sprzętu, jednak branża ostrzega, że bez zdecydowanych działań ta pozycja może zostać utracona w ciągu kilku lat.
Nierówne warunki gry
Przedstawiciele sektora podkreślają, że problemem nie jest sama konkurencja, lecz nierówne warunki prowadzenia działalności. Według analiz OECD z 2024 r. chiński eksport rośnie przede wszystkim dzięki rządowym subsydiom, które są sześciokrotnie wyższe niż w Unii Europejskiej i trzykrotnie wyższe niż w USA. Europejscy producenci muszą przy tym spełniać coraz bardziej wymagające regulacje środowiskowe i klimatyczne oraz ponosić wysokie koszty energii, podczas gdy import spoza UE nie zawsze podlega równie skutecznej kontroli.
Jako jeden z ostatnich dużych europejskich producentów AGD, posiadający pięć fabryk w Polsce, widzimy, że utrzymanie konkurencyjności produkcji AGD w Europie staje się coraz trudniejsze
— powiedziała Dominika Kosman, rzeczniczka Electroluxa w regionie, cytowana przez „Rzeczpospolitą”.
Presja cenowa ze strony chińskich rywali odbija się na rentowności. Producenci szacują, że w Polsce ceny sprzętu AGD spadły w ciągu dwóch lat średnio o około 5 proc., mimo rosnących kosztów energii, pracy, surowców i finansowania. Robert Stobiński, prezes Grupy Amica, ocenia, że od trzech lat w większości segmentów nie widać wzrostu cen, co przy utrzymującej się inflacji oznacza ich realny spadek. Z kolei Michał Grzeliński, country director Beko Poland, wskazuje, że silna konkurencja nie pozwala przenosić rosnących kosztów na ceny, przez co marże maleją, ograniczając możliwości inwestowania w europejskie zakłady.
Zamknięte fabryki i tysiące utraconych miejsc pracy
Skutki widać już w statystykach produkcji. W 2025 r. w Polsce wytworzono około 26 mln urządzeń AGD, w tym ponad 23 mln sztuk dużego sprzętu, co oznacza spadek o 4 proc. rok do roku. Dla porównania w rekordowym 2021 r. produkcja przekraczała 30 mln sztuk.
Jeżeli konsumpcja i sprzedaż spadają, to notujemy też spadki w produkcji. Były one związane z tym, że tylko w zeszłym roku zamknięto pięć fabryk. Zostały przeniesione do Turcji i Rumunii. Konkurencja nie śpi, nie tylko chińska, ale również lokalna, europejska. Dlatego rozmawiamy z ministerstwem i parlamentarzystami o wsparciu dla przemysłu
— powiedział Wojciech Konecki, prezes APPLiA Polska.
Likwidacja zakładów oznaczała utratę kilku tysięcy miejsc pracy. Stawka jest wysoka: w Polsce działa obecnie 30 fabryk dużego AGD, a cała branża zatrudnia – bezpośrednio i pośrednio – około 100 tys. osób. Aż 90 proc. produkcji trafia na eksport, głównie do Niemiec, Wielkiej Brytanii i Włoch. Przedstawiciele sektora alarmują, że utrzymanie obecnych tendencji zagraża istnieniu kolejnych fabryk i mocy produkcyjnych w Europie.
Europa zaczyna dostrzegać problem
Branża domaga się od Brukseli konkretnej polityki przemysłowej, która pozwoli utrzymać miejsca pracy, zakłady i kompetencje technologiczne w regionie. W czerwcu w Parlamencie Europejskim odbyła się debata poświęcona konkurencyjności europejskiego przemysłu AGD, a europoseł Dariusz Joński zorganizował podpisanie manifestu w sprawie strategicznego znaczenia tej branży dla Unii Europejskiej.
Wśród proponowanych rozwiązań pojawiają się m.in. programy wspierające zakup urządzeń produkowanych w Europie, które mogłyby jednocześnie pobudzić popyt i przyspieszyć wymianę starszego sprzętu na bardziej energooszczędny. Producenci zastrzegają jednak, że możliwości ograniczania importu z Chin są niewielkie ze względu na skalę dostaw, a unijne procesy decyzyjne są długotrwałe – tymczasem presja konkurencyjna rośnie z każdym kwartałem.
Źródło: Rzeczpospolita, APPLiA Polska









