Chińska flaga i półprzewodniki

Chińczycy mówią o przełomie w produkcji chipów. Rzeczywistość jest bardziej skomplikowana

28.07.2026
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 3 minut/y

Chiny miały rozpocząć produkcję kluczowej maszyny do wytwarzania półprzewodników, wchodząc na rynek od lat zdominowany przez holenderski ASML — poinformował w poniedziałek serwis The Information, powołując się na osoby zaznajomione ze sprawą. Analitycy, z którymi rozmawiała stacja CNBC, studzą jednak emocje: wokół chińskiej technologii pozostaje zbyt wiele pytań, by mówić o realnym zagrożeniu dla pozycji Holendrów.

Akcje ASML spadały we wtorek o 1,8 procent, a dzień wcześniej traciły chwilowo nawet 8 procent. Przecena zbiegła się z szeroką wyprzedażą w globalnym sektorze półprzewodników, przy czym warto pamiętać, że od początku roku kurs holenderskiej spółki wzrósł o ponad 123 procent.

Co się wydarzyło

Według doniesień The Information nienazwana chińska firma rozpoczęła produkcję maszyny do litografii imersyjnej w głębokim ultrafiolecie (DUV). Urządzenia mają jeszcze w tym roku trafić do największych chińskich producentów chipów, w tym do SMIC oraz Changxin Memory Technologies (CXMT), która w tym tygodniu zadebiutowała na giełdzie.

Maszyna DUV służy do naświetlania wzorów obwodów na krzemowych waflach i stanowi krytyczny element procesu produkcji półprzewodników. Kupują ją najwięksi producenci na zlecenie, tacy jak tajwański TSMC czy Intel. Urządzenia tego typu wykorzystuje się jednak do mniej zaawansowanych układów. Najnowocześniejsze chipy, jak te projektowane przez Apple czy Nvidię, powstają na maszynach do litografii w ekstremalnym ultrafiolecie (EUV).

ASML dominuje na rynku obu technologii i dotąd żadnej firmie na świecie nie udało się powtórzyć jego osiągnięć. Właśnie dlatego doniesienia o chińskim sukcesie wywołały nerwową reakcję inwestorów, którzy obawiają się, że rozbudowa rodzimych technologii półprzewodnikowych w Chinach może odciąć amerykańskie, europejskie i azjatyckie koncerny od ogromnego rynku.

Wydajność wciąż nieznana

Kluczowym parametrem, na który patrzą producenci chipów, jest tak zwany uzysk, czyli liczba sprawnych układów uzyskiwanych w procesie produkcji. Na razie nie wiadomo, czy chińska maszyna pozwoli osiągnąć uzysk zbliżony do tego, jaki zapewniają urządzenia ASML. Jeśli nie, może to zahamować jej przyjęcie na rynku.

Podszedłbym do tego z dystansem, bo to, co robią Chiny, może ograniczać się do najniższego segmentu rynku.

— powiedział Stephane Houri, szef działu analiz rynku akcji w ODDO BHF.

Sceptycyzm wyraża także Nick Patience z Futurum Group, według którego chińska firma musi osiągnąć co najmniej parytet uzysku, a nie jedynie dysponować działającym narzędziem. Jak zauważa, importowane maszyny DUV, z których korzysta SMIC, wciąż wypadają znacznie gorzej niż park maszynowy TSMC na Tajwanie.

Maszyny budowane przez nieznaną firmę wspieraną przez państwo startują ze znacznie gorszej pozycji. Niezawodność wymaga lat iteracji w warunkach produkcyjnych, które ASML ma za sobą, a Chiny wciąż przed sobą.

— dodał Patience.

Problem ze skalą produkcji

Drugim wyzwaniem jest zwiększanie produkcji samych maszyn. Według The Information chińska firma zamierza wyprodukować w tym roku pięć urządzeń, a w 2027 roku około dwudziestu. Dla porównania ASML planuje na 2026 rok moce produkcyjne rzędu 130 imersyjnych maszyn DUV, a w 2027 roku chce je zwiększyć o 30 procent.

Zespół analityków SemiAnalysis w rozmowie z CNBC wyliczał, że przeciwko chińskiej technologii przemawiają jednocześnie: osiągi samego narzędzia, skalowanie jego produkcji, wydajność całej floty maszyn, otoczenie ekosystemowe oraz słaba ekonomika w zestawieniu z w pełni zamortyzowanymi maszynami ASML. Zdaniem analityków to właśnie skalowanie produkcji urządzeń jest najbardziej niedocenianym elementem tej układanki.

Czy ASML ma się czego bać

Chiny odpowiadały w drugim kwartale za 14 procent sprzedaży systemów ASML, która wyniosła łącznie 6,6 miliarda euro, co przekłada się na około 924 miliony euro. Analitycy oceniają jednak, że nowa konkurencja nie uderzy istotnie w holenderską spółkę ani w Chinach, ani globalnie.

Powód jest paradoksalny: z uwagi na restrykcje eksportowe ASML już teraz nie może sprzedawać części imersyjnych maszyn DUV chińskim firmom. Jak wskazują analitycy SemiAnalysis, chińskie urządzenia zastępują więc przychody, które ASML i tak utracił w wyniku kontroli eksportu, a sama spółka rozbudowuje moce produkcyjne, by sprostać popytowi z innych rynków.

Źródło: CNBC

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA