Stos ściętych drzew w lesie zimowym

Branża drzewna żąda wyjaśnień w sprawie wyłączenia lasów z wycinki. Chodzi o co najmniej 1,43 mln ha

06.08.2026
Redakcja
Czas czytania: 3 minut/y

Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna zwróciła się do rządu o oficjalne stanowisko w sprawie planów wyłączenia z pozyskania drewna części lasów zarządzanych przez Lasy Państwowe. Organizacja zarzuca resortowi klimatu brak podstawy prawnej, brak analiz uzasadniających przyjęte progi oraz rozszerzającą interpretację zapisu umowy koalicyjnej – wynika ze stanowiska przekazanego przez Koalicję.

Polityczny zapis staje się celem dla jednej piątej lasów

Punktem wyjścia sporu jest umowa koalicyjna z 10 listopada 2023 roku, w której zapisano, że „20 proc. najcenniejszych obszarów leśnych zostanie wyłączone z wycinki”. Dziś ten polityczny zapis staje się punktem odniesienia dla działań obejmujących 1,43 mln ha polskich lasów.

W piśmie z 21 maja 2026 roku, skierowanym do dyrektora generalnego Lasów Państwowych, ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oczekuje, aby od 2027 roku co najmniej 20 proc. całkowitej powierzchni lasów zarządzanych przez Lasy Państwowe – minimum 1,43 mln ha – pełniło wiodącą funkcję przyrodniczą lub społeczną. Jednocześnie co najmniej 11 proc. tej powierzchni, czyli minimum 787 tys. ha, ma zostać wyłączone z pozyskania drewna.

Zdaniem Koalicji problem w tym, że w piśmie resortu nie wskazano przepisu, który stanowiłby podstawę wprowadzenia systemowych ograniczeń w pozyskaniu drewna poza trybem zmiany obowiązujących planów urządzenia lasu. Ustawa o lasach przewiduje bowiem, że podstawowym dokumentem prowadzenia gospodarki leśnej jest plan urządzenia lasu, a jego zmiana wymaga zastosowania określonego prawem trybu. Jak podkreśla organizacja, samo sformułowanie politycznego celu nie może zastępować procedur wynikających z prawa.

Skąd 20 i 11 proc.? Branża nie znalazła odpowiedzi

Drugą wątpliwością jest brak wyliczeń i analiz uzasadniających przyjęte wartości. Koalicja pyta, dlaczego przyjęto właśnie 20 proc., a nie 15 lub 25 proc., skąd wynika próg 11 proc. powierzchni wyłączonej z pozyskania drewna oraz jakie badania przyrodnicze, społeczne i gospodarcze stanowią podstawę tych wskaźników. Pismo ministerstwa odwołuje się do zobowiązań międzynarodowych i unijnej strategii ochrony bioróżnorodności, nie wyjaśnia jednak, w jaki sposób na ich podstawie wyznaczono konkretne cele liczbowe.

Najcenniejsze obszary czy cała powierzchnia? Spór o interpretację

Trzeci zarzut dotyczy samej wykładni umowy koalicyjnej. W dokumencie mowa jest o wyłączeniu z wycinki 20 proc. najcenniejszych obszarów leśnych, nie określono jednak, jakie tereny tworzą zbiór „najcenniejszych”, jaka jest ich łączna powierzchnia ani według jakich kryteriów mają być wyznaczane. Tymczasem szefowa resortu klimatu odniosła próg 20 proc. do ogólnej powierzchni leśnej Lasów Państwowych. W ocenie Koalicji deklaracja dotycząca wybranych, najcenniejszych obszarów została w ten sposób rozszerzona do celu ilościowego obejmującego jedną piątą wszystkich lasów zarządzanych przez tę instytucję – bez jasnego uzasadnienia takiej interpretacji.

Organizacja przekonuje, że nie można najpierw ustalić skali ograniczeń, a dopiero później poszukiwać terenów, które zostaną nimi objęte. Najpierw należy zdefiniować pojęcie najcenniejszych obszarów, opracować przejrzyste kryteria ich wyboru, wskazać podstawę prawną i przeprowadzić pełną analizę konsekwencji.

Luka surowcowa rośnie, a sektor traci etaty

Branża zwraca uwagę, że nie przedstawiono analizy, jak planowane zmiany przełożą się na roczny wolumen surowca trafiającego na rynek. Nie wiadomo, ile metrów sześciennych drewna zostanie wycofanych z podaży ani jak wpłynie to na dostępność surowca dla producentów płyt, papieru, mebli, stolarki, opakowań i pelletu, tartaków oraz sektora energetycznego. Brakuje również oceny wpływu na przychody Lasów Państwowych ze sprzedaży drewna, koszty prowadzenia gospodarki leśnej oraz zdolność do finansowania ochrony i utrzymania lasów.

Kontekst rynkowy jest trudny. Polski rynek mierzy się już z szacowaną luką surowcową przekraczającą 7 mln m³ drewna rocznie. Od 2022 roku łączna wartość produkcji sprzedanej sektorów przetwarzających drewno spadła z 238,5 mld zł do około 203,1 mld zł w 2025 roku, a w branżach meblarskiej i drzewnej ubyło łącznie 45 tys. etatów. W ocenie Koalicji dalsze ograniczanie pozyskania drewna pogłębi niedobór surowca i presję na wzrost jego cen, prowadząc do ograniczenia produkcji, inwestycji i eksportu, zmniejszenia wpływów podatkowych oraz kolejnych zwolnień. Koszty tych decyzji ostatecznie obciążą społeczeństwo – pracowników i konsumentów.

Pięć pytań do rządu

W związku z powyższym Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna skierowała do strony rządowej pytania o konkretną podstawę prawną i tryb wdrożenia planowanych działań, o analizy, z których wynikają progi 20 oraz 11 proc., o definicję, łączną powierzchnię i kryteria wyznaczania najcenniejszych obszarów leśnych, o tryb uwzględnienia ograniczeń w obowiązujących planach urządzenia lasu, a także o wyliczenia wpływu zmian na roczną podaż i ceny drewna, przychody Lasów Państwowych, kondycję przedsiębiorstw, inwestycje, miejsca pracy, finanse samorządów oraz ceny produktów dla konsumentów.

Organizacja zastrzega przy tym, że popiera ochronę najcenniejszych ekosystemów leśnych. Jej zdaniem tak poważnych zmian, dotyczących co najmniej 1,43 mln ha lasów Skarbu Państwa, nie można jednak wprowadzać bez jednoznacznej podstawy prawnej, przejrzystych kryteriów oraz pełnej oceny skutków przyrodniczych, gospodarczych i społecznych.

Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna to inicjatywa stowarzyszeń i firm z przemysłu meblarskiego, płytowego, papierniczego i tartacznego. Podmioty skupione w organizacji odpowiadają za około 5 proc. polskiego PKB i zatrudniają bezpośrednio około 350 tys. osób, a ich zakupy drewna w Lasach Państwowych sięgają około 12 mln m³ rocznie. Polska jest m.in. drugim eksporterem i siódmym producentem mebli na świecie oraz drugim eksporterem branży drzewnej w Europie.

Źródło: Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA