AfD nawet nie udaje: Saksonia-Anhalt zażąda zniesienia sankcji wobec Rosji i zatrzymania pomocy dla Ukrainy
Alternatywa dla Niemiec i Sojusz Sahry Wagenknecht przygotowały wspólny projekt uchwały, w której parlament Saksonii-Anhaltu miałby uznać politykę sankcji wobec Rosji oraz dostawy broni i pomoc finansową dla Ukrainy za zakończone fiaskiem — wynika z dokumentu, do którego dotarła agencja DPA. Relacjonuje Deutsche Welle. Obie partie mają w landtagu 44 z 83 mandatów, czyli większość wystarczającą do przegłosowania wniosku, i chcą zwołania posiedzenia nadzwyczajnego.
Co zawiera projekt
Landtag miałby wezwać rząd landu, by wszelkimi dostępnymi środkami — w szczególności przez odpowiednią inicjatywę w Bundesracie — działał na rzecz powstrzymania „dalszej eskalacji” w Ukrainie oraz realizacji „polityki służącej pokojowi”. Nacisk ma zostać położony na dyplomację; w projekcie zapisano, że konieczne są natychmiastowe zawieszenie broni oraz podjęcie negocjacji pokojowych z Rosją.
W dalszej części dokumentu jako cel wskazano normalizację stosunków gospodarczych między Niemcami a Rosją oraz natychmiastowe zniesienie sankcji wobec reżimu Władimira Putina.
Jakie to ma znaczenie
Kluczowe kompetencje w zakresie pomocy dla Ukrainy i sankcji wobec Rosji leżą w gestii Berlina i Brukseli. Landy mogą wpływać na rząd federalny przez Bundesrat, ale Saksonia-Anhalt dysponuje tam czterema głosami z 69 i byłaby jedynym landem występującym w tej sprawie. Sama uchwała nie zmieniłaby więc niemieckiej ani unijnej polityki.
Nie wiadomo jeszcze, kiedy odbędzie się posiedzenie nadzwyczajne — możliwe, że już w przyszłym tygodniu. Zgodnie z regulaminem landtagu o jego zwołanie może wystąpić jedna czwarta członków, a przewodniczący musi zwołać je niezwłocznie i nie później niż dwa tygodnie od wpłynięcia wniosku. Funkcję tę od 6 października pełni Tobias Rausch z AfD, wybrany głosami własnego klubu, BSW oraz części deputowanych pozostałych ugrupowań.
Argumenty wnioskodawców
Przed wyborami obie partie obiecywały taki wniosek. Teraz realizujemy tę obietnicę wyborczą.
— powiedział agencji DPA Thomas Schulze, szef klubu parlamentarnego BSW w landtagu Saksonii-Anhaltu.
Jego zdaniem Magdeburg wysyła do Berlina sygnał na rzecz pokoju.
Potrzebujemy polityki, która znów będzie bardziej myśleć o Köthen niż o Kijowie.
— podkreśliła Claudia Wittig, zastępczyni szefa klubu BSW.
Wittig oceniła, że Niemcy są głównym płatnikiem finansującym wojnę i że kraju na nią dłużej nie stać.
Obie partie od lat domagają się zniesienia sankcji wobec Rosji, przywrócenia zakupu rosyjskiego gazu przez Nord Stream i zawieszenia pomocy dla Ukrainy. Postulaty te były częścią ich kampanii wyborczej w Saksonii-Anhalcie.
Skąd ta większość
We wrześniowych wyborach AfD uzyskała 43,8 proc. głosów, ponad dwukrotnie poprawiając wynik z 2021 roku, gdy miała 20,8 proc. Dało jej to 39 z 83 mandatów. BSW weszło do landtagu z poparciem rzędu 5 proc. i pięcioma mandatami. Razem to 44 mandaty przy większości wynoszącej 42. Do samodzielnej większości AfD brakuje trzech mandatów, a BSW jest jedyną partią gotową do współpracy z nią.
CDU, rządząca w tym landzie nieprzerwanie od 2002 roku, zdobyła 15 mandatów. SPD, Zieloni i Lewica mają po osiem.
Jak zauważa Ośrodek Studiów Wschodnich, sukces AfD wynikał przede wszystkim z popularności jej kandydata na premiera landu Ulricha Siegmunda, rozczarowania rządami CDU oraz powszechnego oczekiwania zmiany. Saksonia-Anhalt liczy 2,1 mln mieszkańców.
Dyskusja o delegalizacji
Powiązania AfD z Rosją stały się argumentem w toczącej się w Niemczech debacie o możliwym zakazie działalności partii, którą kontrwywiad w części landów klasyfikuje jako ugrupowanie skrajnie prawicowe.
Uderzająca jest coraz bardziej jawna bliskość z Rosją. Aspekt ten może odegrać kluczową rolę w ewentualnym postępowaniu w sprawie delegalizacji.
— powiedział dziennikowi „Handelsblatt” Georg Maier, minister spraw wewnętrznych Turyngii z SPD.
Jako możliwe przesłanki wskazał również działania zagrażające istnieniu Republiki Federalnej. Jego zdaniem proces radykalizacji partii w ostatnich miesiącach przyspieszył, a kluczowi przedstawiciele coraz częściej i bardziej otwarcie wygłaszają wypowiedzi godzące w porządek konstytucyjny.
Maier spodziewa się, że jeszcze w tym roku Bundesrat zdecyduje o powołaniu grupy roboczej federalno-landowej, która zbada przesłanki do wszczęcia procedury. Przyznał, że zwolennikom delegalizacji może się to wydawać krokiem zachowawczym, ale ocenił, że nigdy wcześniej sprawa nie była na tak zaawansowanym etapie.
W niemieckich służbach i w rządzie federalnym trwa równolegle dyskusja, jak zabezpieczyć wrażliwe informacje państwowe przed wyciekiem do Rosji, gdyby AfD przejęła rządy w Saksonii-Anhalcie.
Źródło: Deutsche Welle, DPA









