Górnik

Odszedł z kopalni, dostał 170 tys. zł. Młody górnik opowiada, jak zmienił życie

10.06.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Polska Grupa Górnicza uruchomiła program osłon socjalnych umożliwiający pracownikom skorzystanie z wieloletnich urlopów lub jednorazowych odpraw finansowych. Jednym z pierwszych, którzy wybrali tę drugą opcję, jest 29-letni górnik-elektryk z Rybnika. Jego historia wywołała lawinę reakcji w środowisku – zarówno zazdrość, jak i inspirację dla kolejnych osób rozważających odejście z branży.

PGG wdraża osłony socjalne dla odchodzących górników

Zmiany w ustawie górniczej otworzyły drogę do nowych świadczeń dla pracowników Polskiej Grupy Górniczej. Jak podaje serwis WNP.PL, program przewiduje dwie główne ścieżki: możliwość skorzystania z urlopu górniczego trwającego nawet pięć lat albo jednorazową odprawę finansową. Celem całego przedsięwzięcia jest łagodzenie społecznych skutków stopniowego wygaszania wydobycia węgla kamiennego na Śląsku. Według dostępnych informacji, w samym 2026 roku PGG może opuścić około pięciu tysięcy pracowników.

Czytaj takze: Specjalna emerytura dla roczników 1949-1969. Kto może skorzystać z wcześniejszego świadczenia?

Czytaj takze: Ile zarabia górnik w 2025 roku? Aktualne stawki, dodatki i realne zarobki

Młody elektryk bierze odprawę i żegna się z kopalnią

Mateusz Moskwa, 29-letni górnik-elektryk zatrudniony w Rybniku, zdecydował się na jednorazową odprawę w wysokości 170 tys. zł i definitywne rozstanie z górnictwem. W rozmowie cytowanej przez Onet opisał, jak jego decyzja odbiła się w najbliższym otoczeniu. Reakcje były zróżnicowane – część osób kibicowała mu szczerze, inne skupiły się na przeliczaniu otrzymanej sumy. Odezwali się także dawno niewidywani znajomi. Co więcej, decyzja Moskwy najwyraźniej zachęciła innych – jak sam przyznał, co najmniej dwóch kolegów z jego oddziału już przystąpiło do składania dokumentów o odprawę.

Warto podkreślić, że odejście z PGG w ramach tego programu ma charakter ostateczny. Jak wyjaśnił były górnik, w jego dokumentach widnieje bezwzględny zakaz powrotu do pracy w strukturach kopalni – obowiązujący dożywotnio.

Nieruchomości, kursy i własny biznes – plan na nowe życie

Otrzymane środki Moskwa zamierza spożytkować wielotorowo. Według relacji przytoczonej przez Onet, priorytetem jest zakup ziemi lub nieruchomości w okolicach Rybnika. Część pieniędzy ma trafić na kursy zawodowe i dalsze kształcenie. Sam zainteresowany określił odprawę mianem „potężnego dopalaczy na nowe życie” – co oddaje jego nastawienie do całej zmiany.

Równolegle były górnik już aktywnie działa poza branżą wydobywczą. Zajmuje się fotografią ślubną i montażem filmów wideo. Jak wynika z materiału Onetu, przy czterech weselach miesięcznie jest w stanie wypracować trzykrotność swojej dotychczasowej górniczej pensji – co pokazuje, że przebranżowienie może okazać się finansowo opłacalne nawet w krótkim horyzoncie czasowym.

Precedens, który może przyspieszyć zmiany na Śląsku

Historia rybnickiego elektryka doskonale ilustruje złożoność transformacji energetycznej widzianej z perspektywy pojedynczego pracownika. Z jednej strony program osłon socjalnych daje konkretne narzędzie finansowe pozwalające na spokojne zaplanowanie nowego startu. Z drugiej – decyzja o odejściu z branży, w której wielu pracowników jest zatrudnionych od dekad, wiąże się z nieodwracalnymi konsekwencjami formalnymi i psychologicznym ciężarem zerwania z dotychczasowym środowiskiem zawodowym.

Efekt naśladownictwa, o którym mówi Moskwa, może mieć istotne znaczenie dla tempa realizacji całego programu. Jeśli kolejni pracownicy PGG zaczną traktować historię kolegów jako dowód, że odejście z górnictwa jest wykonalne i może się opłacić, liczba wniosków o odprawy może rosnąć szybciej, niż zakładano pierwotnie. Transformacja śląskiego górnictwa przestaje być wyłącznie abstrakcyjnym procesem makroekonomicznym – staje się serią bardzo konkretnych, indywidualnych wyborów.

Czytaj takze: Co piąty pracownik w UE pracuje poniżej swoich kompetencji

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA