Zeus, bioniczna proteza z Polski, która zmienia życie pacjentów

08.09.2025
Rafał Dobrzyński
Czas czytania: 2 minut/y

Aether Biomedical, polska firma technologiczna z siedzibą w Poznaniu, opracowała innowacyjną protezę bioniczną kończyny górnej o nazwie Zeus. To urządzenie, wspierane przez cyfrową platformę rehabilitacyjną Interdigital Platform, tworzy kompletny ekosystem dla pacjentów po amputacjach – od konfiguracji protezy, przez zdalną rehabilitację, aż po monitorowanie postępów i analizę parametrów fizjologicznych.

Naszą motywacją przy pracy nad protezą Zeus było to, by obniżyć koszty i sprawić, żeby była bardziej dostępna. Udało nam się zejść nawet do 40-50% cen konkurencji

– mówi Piotr Krukowski z Aether Biomedical, który sam jest użytkownikiem tej protezy.

Dlaczego Zeus jest wyjątkowy?

Rynek protez bionicznych od lat zmaga się z tymi samymi problemami: wysoką ceną, awaryjnością, skomplikowanym serwisem oraz brakiem cyfrowego wsparcia. Proteza Zeus powstała jako odpowiedź na te wyzwania.

Najważniejsze innowacje:

  • Siła chwytu 150 N – pozwala swobodnie wykonywać codzienne czynności.
  • Odporność na uszkodzenia mechaniczne – proteza jest udaroodporna i dostosowana do wymagającego użytkowania.
  • Szybki serwis – modułowa konstrukcja sprawia, że naprawa w klinice protetycznej zajmuje jedynie 10-15 minut.
  • Pełne wsparcie cyfrowe – aplikacja mobilna i narzędzie dla klinicystów umożliwiają zdalną rehabilitację i konfigurację urządzenia.

Protezy bioniczne, które były dostępne na rynku, były drogie, słabe pod względem siły chwytu, dosyć awaryjne, a także trudne i kosztowne w serwisowaniu. Brakowało im wsparcia cyfrowego. W Zeusie poprawiliśmy każdy z tych elementów

– podkreśla Krukowski.

Wojna w Ukrainie zmieniła wszystko

Na świecie większość amputacji dotyczy kończyn dolnych – aż 80-90%. Wojna w Ukrainie drastycznie zmieniła te proporcje: liczba amputacji kończyn górnych wzrosła do niespotykanego wcześniej poziomu, a szacuje się, że problem dotknął nawet 150 tysięcy osób.

W warunkach normalnych amputacje kończyny górnej to zaledwie kilka procent. Wojna w Ukrainie sprawiła, że dziś te proporcje to nawet pół na pół

– wyjaśnia Krukowski.

Brakuje jednak specjalistów zdolnych do zaopatrzenia pacjentów w nowoczesne protezy. Dlatego Aether Biomedical intensywnie działa na terenie Ukrainy, wysyłając ekspertów i montując protezy Zeus u weteranów wojennych. Do tej pory firma wyposażyła już ponad 150 pacjentów.

Zaopatrzyliśmy już ponad 150 weteranów w Ukrainie w protezy Zeus. To dopiero początek, bo potrzeby są ogromne

– dodaje Krukowski.

Kolejny krok: naturalna kontrola protezy

Największym wyzwaniem w rozwoju protez nie jest mechanika czy elektronika, lecz interfejs pomiędzy ciałem a urządzeniem.

Najbardziej problematyczna jest kontrola. Chodzi o przesyłanie wielokanałowo informacji – woli pacjenta – do protezy. Nad tym cały czas pracujemy

– mówi Krukowski.

Obecne systemy pozwalają na sterowanie w uproszczony sposób, jednak Aether Biomedical prowadzi badania nad technologią umożliwiającą odczyt sygnałów z nawet 64 kanałów mięśniowych. Dzięki temu ruchy protezy będą jeszcze bardziej naturalne i precyzyjne – niemal jak własnej dłoni.

Chcemy, żeby działało to tak, że jeśli pacjent pomyśli ‘chcę zrobić taki ruch’, proteza od razu go wykona

– zapowiada.

Misja: dostępność i niezależność

Aether Biomedical udowadnia, że nowoczesne rozwiązania protetyczne nie muszą być luksusem dostępnym dla nielicznych. Dzięki niższym kosztom, cyfrowemu wsparciu i koncentracji na potrzebach użytkowników, proteza Zeus staje się realną szansą na odzyskanie niezależności dla osób po amputacjach – zarówno w Polsce, jak i w Ukrainie.

Zapraszamy pacjentów do Poznania. Pokażemy protezę, przeprowadzimy testy i pomożemy przejść cały proces biurokratyczny, żeby taką protezę uzyskać

– zachęca Krukowski.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA