Paweł Zygmunt o tym, jak sport uczy biznesu

Z lodowiska do świata energetyki. Paweł Zygmunt o tym, jak sport uczy biznesu

23.10.2025
Rafał Dobrzyński
Czas czytania: 3 minut/y

Przejście ze sportu do biznesu to dla wielu zawodników ogromne wyzwanie. Wymaga nie tylko odwagi, ale też przygotowania, pokory i… odrobiny szczęścia. Paweł Zygmunt, polski łyżwiarz szybki, olimpijczyk i wielokrotny mistrz kraju, dziś z powodzeniem realizuje się w branży energetycznej. W rozmowie z redakcją PKB24 opowiedział, jak wyglądała jego droga z toru lodowego do świata wielkiego biznesu.

„W życiu trzeba mieć szczęście”

Paweł Zygmunt podkreśla, że o sukcesie w biznesie, podobnie jak w sporcie, decyduje przygotowanie i gotowość na wykorzystanie pojawiających się szans.

Całe moje życie składa się z różnego rodzaju niespodzianek. Ja zawsze powtarzam, że w życiu trzeba mieć szczęście. Natomiast żeby to szczęście złapać, trzeba być do niego przygotowany

– mówi.

Jak dodaje, od samego początku swojej kariery sportowej myślał o tym, co nastąpi po niej.

Ja w swoim życiu sportowym zawsze przygotowywałem się do tego, co nastąpi po karierze sportowej

– podkreśla.

Przypadek, który zmienił wszystko

Punktem zwrotnym w życiu Zygmunta okazało się jedno spotkanie podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Szczęście pojawiło się właśnie podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy. Jeszcze jak forum nie było w Karpaczu, tylko było w Krynicy. Mój przyjaciel, rajdowy mistrz Polski Tomek Kuchar, zadzwonił do mnie, że jego Pani sponsor przyjeżdża do Krynicy i żebym z nią porozmawiał, bo to firma chemiczna.

Jak się okazało, ta rozmowa otworzyła przed nim zupełnie nowy rozdział życia zawodowego.

Jak zaczęliśmy rozmawiać na różne tematy, ona zaproponowała mi pracę i od tego czasu zaczęła się moja praca w prawdziwym biznesie – w obszarze chemicznym. Później ewoluowałem do biznesu petrochemicznego, a następnie do energetyki. I tak właśnie ta cała moja ścieżka życiowa się potoczyła.

Edukacja i praktyka

Były olimpijczyk zwraca uwagę, że w biznesie nie wystarczy sama pasja czy chęci. Kluczowe znaczenie ma edukacja i zdobywanie praktycznego doświadczenia.

Pierwszy etap to jest to, żeby być wykształconym człowiekiem, żeby mieć edukację na odpowiednim poziomie, a drugie – żeby zdobywać doświadczenia w biznesie, w prawdziwym biznesie, nie przy biurku

– tłumaczy Zygmunt.

W jego przypadku edukacja stała się fundamentem późniejszych decyzji zawodowych.

Skończyłem Akademię Wychowania Fizycznego, później studia MBA, a także studia na Akademii Górniczo-Hutniczej na wydziale Wiertnictwa, Nafty i Gazu – kierunek Zarządzanie w przemyśle naftowym i gazowniczym. To była naturalna kontynuacja mojej drogi.

Biznes zaczyna się w terenie

Zygmunt przyznaje, że najwięcej nauczył się nie w sali wykładowej, a w zakładach przemysłowych, obserwując rzeczywiste procesy produkcyjne i handlowe.

Kiedy pracowałem w firmie Solvachem Polska, byłem wysyłany do zakładów pracy. Widziałem, jak to naprawdę wygląda: proces produkcji, sprzedaży, logistyki. Nauczyłem się wtedy najwięcej.

Jak sam podkreśla, kluczową rolę w tym etapie odegrała jego późniejsza przyjaciółka.

Nauczyłem się najwięcej właśnie u naszej przyjaciółki Elizabeth Lurenbaum. To dało mi impuls do dalszego rozwoju.

Nafta we krwi – rodzinne korzenie z Podkarpacia

Okazuje się, że zamiłowanie do branży energetycznej nie jest u Pawła Zygmunta przypadkowe.

Pochodzę z Podkarpacia, dokładnie z Iwonicza-Zdroju, który jest kolebką polskiego przemysłu naftowego, a nawet światowego przemysłu naftowego. Jestem czwartym pokoleniem, które uczestniczy w tym procesie. Mój pradziadek Paweł był operatorem maszyn parowych na pierwszej światowej kopalni Klimkówka, która wydobywała ropę naftową.

Jak dodaje, to dziedzictwo stało się częścią jego tożsamości i naturalnie skierowało jego uwagę ku energetyce.

Sportowcy w biznesie

Paweł Zygmunt nie jest jedynym przykładem sportowca, który z sukcesem przeszedł do świata biznesu.

Jest wiele przykładów bardzo znanych sportowców, którzy również ze sportu przetransferowali się w biznes. A takim przykładem jest mój bardzo dobry kolega, przyjaciel Adam Kszczot, który zajmuje się energetyką i razem też pewne projekty analizujemy i rozmawiamy.

Z lodu na salony biznesu

Historia Pawła Zygmunta pokazuje, że determinacja, dyscyplina i umiejętność uczenia się – cechy nabyte w sporcie – doskonale przekładają się na świat biznesu. Zawodowy sportowiec, który z sukcesem odnalazł się w branży energetycznej, udowadnia, że koniec kariery sportowej nie musi być końcem marzeń, lecz początkiem nowego etapu.

W życiu nie ma przypadków. Trzeba ciężko pracować, być przygotowanym i mieć odwagę, żeby chwytać szanse, które się pojawiają

– podsumowuje.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA