Z kont użytkowników Cupsell.pl zniknęło nawet kilka tysięcy złotych. Powód? Zmiana właściciela
Popularny serwis Cupsell, umożliwiający sprzedaż personalizowanych koszulek, kubków i innych gadżetów zmienił właściciela. Z tego powodu wprowadzono nową, kontrowersyjną opłatę, która wiąże się ze ściąganiem z kont użytkowników nawet kilku tysięcy złotych. Co kryje się za tymi zmianami i dlaczego użytkownicy grożą powiadomieniem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK)?
Cupsell.pl to platforma działająca w modelu print on demand, umożliwiająca użytkownikom tworzenie i sprzedaż personalizowanych produktów, takich jak koszulki, kubki, torby czy plakaty. Użytkownicy zakładają konto, projektują własne wzory za pomocą prostego kreatora, a następnie wystawiają je w swoim sklepie na platformie. Po złożeniu zamówienia przez klienta, Cupsell zajmuje się produkcją, wysyłką i obsługą logistyczną, pobierając za to opłatę, a sprzedawca otrzymuje marżę. Serwis nie wymaga od użytkowników inwestycji w magazyn czy sprzęt, co czyni go popularnym wśród twórców i małych marek.
Zmiana właściciela i nowy regulamin
Zgodnie z informacjami przesłanymi użytkownikom, od 1 maja bieżącego roku nowym operatorem serwisu Cupsell.pl jest firma Yax Interactive Mateusz Piwnicki, zastępując dotychczasowego właściciela, Snapwear Sp. z o.o.
Wraz z przejęciem platformy użytkownicy zostali poinformowani o konieczności zaakceptowania nowego regulaminu, dostępnego na stronie serwisu. Termin na akceptację upływa 31 października tego roku, a do tego czasu konta, które nie wyrażą zgody, pozostaną tymczasowo zablokowane. W przypadku braku akceptacji konta zostaną usunięte po wspomnianej dacie.
Jak podkreśla Cupsell w korespondencji, dane osobowe użytkowników zostaną przekazane nowemu właścicielowi, aby umożliwić kontynuację korzystania z serwisu. Zamówienia złożone przed 1 maja 2025 roku nadal będą obsługiwane przez Snapwear Sp. z o.o., natomiast nowe transakcje przejmie Yax Interactive.
Kontrowersyjne opłaty
Największe emocje budzi jednak informacja o należnościach, które użytkownicy muszą uregulować w związku ze zmianą właściciela. Według doniesień, kwoty te wahają się od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych. Użytkownicy, którzy przez lata sprzedawali swoje projekty na platformie, twierdzą, że po zmianie regulaminu ich zgromadzone środki zostały zablokowane lub „wyzerowane”. W mediach społecznościowych, takich jak platforma X, pojawiły się głosy oburzenia. Jeden z użytkowników napisał:
Przepraszam bardzo, ale jakim prawem Cupsell pobieracie od ludzi hajs za to, że sprzedaliście swój serwis innej firmie? U mnie jest to prawie 500 zł, a innym za*******cie nawet kilka tysięcy
– napisał na Facebooku profil „Ryszard Swetru”

Brak jasnych wyjaśnień ze strony Cupsell dotyczący podstawy prawnej tych opłat tylko podsyca niezadowolenie. Komunikacja platformy ograniczyła się do wysyłki maili informujących o zmianach, bez szczegółowego uzasadnienia, skąd wzięły się należności. Wielu użytkowników wyraża zdziwienie i niezrozumienie, dlaczego zmiana właściciela miałaby generować koszty po ich stronie.
Ano, równe zero złotych. Pobrali mi 660 za zmianę właściciela, a na koncie miałem jakieś 170. Czyli mam jeszcze dopłacić różnicę, czy wspaniałomyślnie mi darują?
– napisał inny użytkownik.
Jedna z użytkowniczek straciła w ten sposób prawie 6 tysięcy złotych:

Sprawa dla UOKiK
Rozgoryczeni użytkownicy zapowiadaja zgłoszenie sprawy do Urzędy Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wśród komentarzy w mediach społecznościowych przewija się również krytyka dotycząca jakości obsługi klienta przez Cupsell. Użytkownicy skarżą się na brak odpowiedzi na maile, trudności w kontakcie telefonicznym oraz opóźnienia w realizacji zamówień, co dodatkowo podważa zaufanie do platformy.
Jeśli mieliście konto na Cupsell, warto sprawdzić skrzynkę mailową, a jeśli straciliście pieniądze – rozważcie zgłoszenie sprawy do UOKiK.
Cupsell od lat był ceniony za możliwość tworzenia i sprzedaży personalizowanych produktów bez konieczności inwestowania w własne materiały czy magazyny. Model „print on demand” przyciągał zarówno osoby prywatne, jak i firmy, które chciały rozwijać własne marki odzieżowe. Jednak obecne zmiany mogą poważnie nadszarpnąć reputację serwisu.
Na razie nie wiadomo, czy Cupsell podejmie kroki w celu wyjaśnienia sytuacji.
O sprawę zapytaliśmy zarówno firmę jak i UOKiK. Wciąż czekamy na odpowiedzi.









