Wyjątkowo ostra zima w Polsce. Jak w tych warunkach radzi sobie OZE?
Tegoroczna zima w Polsce stawia system elektroenergetyczny przed surowym sprawdzianem. Choć nowoczesna infrastruktura coraz lepiej radzi sobie z ekstremalnymi temperaturami, najnowsze dane Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) wskazują na zjawiska, które mogą okresowo paraliżować produkcję zielonej energii. Kluczowym wyzwaniem staje się tzw. ciemna flauta, czyli okres bezwietrzny połączony z dużym zachmurzeniem.
Michał Smoleń, autor analizy PIE, zwraca uwagę na fundamentalną rolę źródeł konwencjonalnych w tym trudnym okresie:
Nawet w latach 30. czy 40. obecnego stulecia ciężar utrzymania systemu będą brały na siebie głównie emisyjne elektrownie węglowe i gazowe, później również jądrowe.
Od świątecznych rekordów do styczniowego tąpnięcia
Przełom roku 2025 i 2026 pokazał dwa oblicza polskiej transformacji. Podczas przerwy świątecznej, dzięki sprzyjającej wietrzności, udział OZE w produkcji energii netto zbliżył się do 40 proc. – co było najlepszym wynikiem od jesieni ubiegłego roku. Sytuacja zmieniła się jednak gwałtownie wraz z nadejściem mrozów i osłabieniem siły wiatru.
6 stycznia 2026 r. udział źródeł odnawialnych w miksie energetycznym spadł do zaledwie 14 proc. Ekspert PIE podkreśla, że w skrajnych warunkach wskaźnik ten może być jeszcze niższy, co wymusza pełną gotowość jednostek dyspozycyjnych.
Bezpieczeństwo gazowe jako ostateczna linia obrony
Mimo dynamicznego rozwoju OZE, analiza wskazuje, że system gazowy musi ewoluować, aby sprostać nowym wymaganiom. Rosnąca elektryfikacja ogrzewania poprzez pompy ciepła sprawia, że szczytowe zapotrzebowanie na moc w najzimniejsze dni drastycznie rośnie. Jak zaznacza Michał Smoleń:
To właśnie źródła gazowe będą stanowiły ostateczne zabezpieczenie zarówno systemu elektroenergetycznego, jak i miejskich systemów ciepłowniczych oraz ogrzewania domów. W przyszłości na szczytowe zapotrzebowanie nawet dwukrotnie wyższe niż dotychczasowe rekordy musi przygotować się też system gazowy.
Sieci dystrybucyjne najsłabszym ogniwem
Zima uwypukliła również problemy z infrastrukturą przesyłową. O ile same turbiny wiatrowe i panele słoneczne radzą sobie z mrozem i śniegiem, o tyle lokalne linie napowietrzne są podatne na uszkodzenia mechaniczne. Intensywne opady śniegu i wichury doprowadziły w styczniu do licznych awarii na Warmii i Mazurach, gdzie zaśnieżone drzewa zrywały przewody, odcinając mieszkańców od prądu w czasie największych mrozów.
Źródło: Tygodnik Gospodarczy Polskiego Instytutu Ekonomicznego









