W Wilnie wybuchły wagony z gazem należące do Orlenu. Czy to rosyjski sabotaż?
Rankiem w Wace Trockiej (Baltoji Vokė) na obrzeżach Wilna doszło do eksplozji i pożaru ośmiu wagonów cystern przewożących gaz skroplony (LNG), należących do Orlen Lietuva. Jedna osoba została ranna, a litewskie służby badają przyczyny incydentu, wskazując wstępnie na możliwe naruszenie zasad bezpieczeństwa. Nie wykluczają jednak sabotażu, co budzi niepokój w kontekście napięć geopolitycznych w regionie.
Eksplozja na stacji kolejowej
Do zdarzenia doszło około godziny 8:00 rano na stacji kolejowej w Wace Trockiej, kilkanaście kilometrów od centrum Wilna. Pociąg towarowy transportujący LNG dla Orlen Lietuva, litewskiej filii polskiego koncernu Orlen, stanął w płomieniach. Pożar objął osiem wagonów, a kłęby czarnego dymu były widoczne z daleka. Jedna osoba odniosła obrażenia, ale nie ma doniesień o ofiarach śmiertelnych.
Litewskie służby ratunkowe, w tym straż pożarna i policja, natychmiast podjęły działania na miejscu. Wprowadzono ograniczenia w ruchu drogowym, a mieszkańcom Wilna zalecono pozostanie w domach i zamknięcie okien z uwagi na możliwe zagrożenie toksycznymi oparami.
Dochodzenie w toku
Według informacji podanych przez litewskie media, takie jak Delfi.lt i LRT.lt, wstępne ustalenia wskazują na możliwe naruszenie zasad bezpieczeństwa jako przyczynę pożaru. Jednak władze badają również inne scenariusze, w tym sabotaż. Orlen Lietuva w oficjalnym komunikacie podkreślił, że na obecnym etapie nie ma dowodów na celowe działanie, ale firma współpracuje z litewskimi służbami w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.









