UE vs USA. Kto położy rękę na surowcach Grenlandii?
Surowce krytyczne coraz częściej stają się osią globalnych napięć, a Grenlandia – dotąd postrzegana głównie przez pryzmat surowego klimatu i autonomicznego statusu – wyrasta na jeden z kluczowych obszarów geostrategicznych. Dania, obejmując 1 lipca prezydencję w Radzie Unii Europejskiej, ogłosiła hasło „Silna Europa w zmieniającym się świecie”. W praktyce oznacza to koncentrację na bezpieczeństwie militarnym, transformacji energetycznej i – co szczególnie istotne – dostępności do surowców strategicznych.
Surowce strategiczne – nowe pole rywalizacji globalnej
Grenlandia dysponuje złożami aż 38 różnych surowców, z czego aż 25 należy do listy 34 uznanych przez Unię Europejską za kluczowe. To nie tylko grafit czy tytan, ale też metale z grupy platynowców i pierwiastki ziem rzadkich, niezbędne w produkcji nowoczesnych technologii – od baterii litowo-jonowych po instalacje wojskowe i turbiny wiatrowe.
Ekspert zwraca uwagę, że walka o dostęp do surowców nie jest już tylko ekonomiczną grą interesów, ale elementem strategii bezpieczeństwa:
Surowce dzisiaj rządzą światem, surowce będą decydowały o tym, kto wygra w XXI wieku.
– podkreśla Michał Kobosko, europoseł Polski 2050 i członek grupy Renew Europe.
Europa chce stanąć na własnych nogach
Ósma prezydencja Danii w Radzie UE to nie tylko formalność. Duńskie władze otwarcie mówią o ambicjach wzmocnienia konkurencyjności gospodarczej i militarnej Unii. Kluczowy punkt? Europa zdolna do samoobrony do 2030 roku.
Europa powinna być w stanie się sama obronić do roku 2030. To bardzo krótka perspektywa, w której powinny być poczynione bardzo poważne inwestycje w nasze zdolności obronne.
– tłumaczy Michał Kobosko, podkreślając również potrzebę rozwoju infrastruktury i przemysłu zbrojeniowego.
W tym kontekście kontrola nad dostępem do strategicznych zasobów naturalnych, takich jak te na Grenlandii, staje się fundamentem zarówno polityki obronnej, jak i transformacji energetycznej.
USA i Europa – konkurenci w walce o Arktykę?
Nie dziwi więc, że Grenlandia znalazła się w centrum zainteresowania prezydenta Donalda Trumpa. Propozycja „zakupu” wyspy wywołała konsternację wśród sojuszników USA, ale także jasno pokazała, jak ważna staje się Arktyka w kontekście przyszłych konfliktów i inwestycji.
Kiedy mówi o Grenlandii, ma na myśli surowce strategiczne. […] Surowce krytyczne są obecne w każdej rozmowie Trumpa, niezależnie od regionu – czy to Ukraina, czy Afryka.
– zauważa europoseł Kobosko, pokazując, że temat Grenlandii nie jest epizodem, lecz częścią szerszej strategii surowcowej USA.
Co ważne, Europejczycy nie pozostają bierni. Dania aktywizuje dyplomację na rzecz wsparcia politycznego i gospodarczego Grenlandii, a kolejne delegacje europejskich przywódców odwiedzają wyspę. Emmanuel Macron był tam w czerwcu, a niemiecki minister obrony odwiedzi ją we wrześniu.
CRMA – odpowiedź Unii Europejskiej na kryzys surowcowy
Unia Europejska, zaniepokojona rosnącym uzależnieniem od zewnętrznych dostawców surowców krytycznych (zwłaszcza z Azji), przyjęła tzw. Critical Raw Materials Act. Celem jest zwiększenie unijnego udziału w wydobyciu, przetwarzaniu i recyklingu surowców strategicznych. Ustawa zakłada:
- 10% zużycia danego surowca ma pochodzić z wydobycia w UE,
- 40% – z przetwarzania w UE,
- 25% – z recyklingu wewnętrznego,
- maksymalnie 65% z jednego zewnętrznego źródła.
W praktyce oznacza to nie tylko rozwijanie własnych źródeł (jak Grenlandia), ale też aktywność europejskich firm w krajach trzecich, by surowce te trafiały bezpośrednio do Europy.
Bardzo dużo wysiłku w tej chwili idzie na to, żeby wzmocnić takie projekty, gdzie firmy europejskie robią to w Europie albo w innych regionach świata, ale z myślą o europejskich interesach.
– zaznacza Michał Kobosko.
Niepodległa Grenlandia?
W tle walki o surowce i wpływy toczy się też poważna debata polityczna. Grenlandia – terytorium autonomiczne w ramach Królestwa Danii – planuje przeprowadzić referendum, które mogłoby przesądzić o jej przyszłości jako niepodległego państwa.
Mieszkańcy Grenlandii o tym, czy chcą stworzyć w przyszłości suwerenny, niezależny, odrębny kraj, mają zdecydować za pewien czas w referendum.
– zaznacza europoseł Kobosko. Dodaje, że Europa może zaoferować społeczności grenlandzkiej atrakcyjne warunki współpracy, nawet jeśli zdecyduje się ona na niepodległość.
Grenlandia – surowcowy bastion przyszłości Europy?
Grenlandia przestaje być jedynie arktyczną ciekawostką. W dobie rywalizacji o dostęp do surowców, bezpieczeństwa energetycznego i dominacji technologicznej, staje się punktem ciężkości geopolitycznych rozgrywek. Czy Europa zdąży zabezpieczyć swoje interesy, zanim zrobią to inni gracze?
W świecie, gdzie strategiczne minerały stają się cenniejsze niż ropa naftowa, pytanie brzmi: czy Grenlandia stanie się nowym „zielonym eldorado” Europy – czy może kolejnym polem globalnych napięć?









