Sędzia przy stole, banknoty na pierwszym planie.

Tysiące frankowiczów wciąż idą na zwarcie z bankami, ale impet słabnie. Do sądów wpływa coraz mniej pozwów

21.08.2025
Redakcja
Czas czytania: 3 minut/y

W pierwszej połowie 2025 roku liczba pozwów frankowych w polskich sądach okręgowych znacząco spadła, osiągając poziom 25,5 tys., co oznacza 36,5% mniej niż w analogicznym okresie 2024 roku. Jednocześnie sądy zakończyły aż 47 tys. spraw, co wskazuje na rosnącą efektywność wymiaru sprawiedliwości. Czy to początek końca sporów frankowych, czy może frankowicze coraz częściej wybierają ugody z bankami? Przyglądamy się nowym trendom i ich znaczeniu dla kredytobiorców.

Kredyty frankowe: Mniejszy napływ nowych spraw

W 2025 roku obserwujemy wyraźny spadek liczby nowych pozwów frankowych składanych do sądów okręgowych w Polsce. Z danych pochodzących z 47 sądów wynika, że w pierwszym półroczu 2025 roku wpłynęło około 25,5 tys. nowych spraw, w porównaniu do blisko 40 tys. w tym samym okresie rok wcześniej. Oznacza to spadek o 36,5% rok do roku, a w niektórych sądach nawet o 60%. Ten trend wskazuje na stopniowe wygaszanie fali sporów sądowych, które od lat dominowały w polskim wymiarze sprawiedliwości.

Przyczyny tego zjawiska są wielowymiarowe. Po pierwsze, jak wskazują eksperci, pula potencjalnych spraw frankowych powoli się wyczerpuje. Po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w sprawie państwa Dziubak z 2019 roku minęło już sześć lat, co oznacza, że większość kredytobiorców zainteresowanych drogą sądową zdążyła już złożyć pozwy. Po drugie, rosnąca liczba ugód zawieranych z bankami zmniejsza potrzebę prowadzenia kosztownych i czasochłonnych procesów sądowych.

Pulę tę stanowią bowiem tylko ci kredytobiorcy, którzy skłonni byli wdać się w spór z bankiem, a nie są to wszyscy kredytobiorcy. Zwłaszcza wśród tych, którzy spłacili już swoje kredyty lata temu, zainteresowanie pozwami było niższe. Sprawy frankowe są głośne od lat, szczególnie po wyroku TSUE w sprawie państwa Dziubak z 2019 roku. Minęło od niego już sześć lat, więc każdy frankowicz, który był skłonny wdać się w spór z bankiem, zdążył już wystąpić z pozwem. Spadek liczby nowych spraw jest więc czymś naturalnym.

– twierdzi Konrad Trzaskowski, adwokat z KKG Legal.

Rosnąca popularność ugód frankowych

Jednym z kluczowych czynników wpływających na spadek liczby nowych pozwów jest wzrost popularności ugód między kredytobiorcami a bankami. Banki, świadome korzystnego dla frankowiczów orzecznictwa, coraz częściej oferują porozumienia, które pozwalają uniknąć długotrwałych procesów sądowych. Warunki tych ugód są coraz bardziej atrakcyjne, często zbliżone do efektów, jakie można osiągnąć w sądzie po kilku latach batalii.

Z mojej wiedzy wynika, że wszystkie banki posiadające istotny portfel kredytów frankowych oferują kredytobiorcom zawieranie ugód. Ich warunki są już obecnie bardzo korzystne dla kredytobiorców, w praktyce zbliżone do kredytu darmowego. Z tego powodu nie widzę przestrzeni do istotnych zmian propozycji ugodowych na korzyść konsumentów. Już obecnie banki oferują prawie wszystko, co klient może – po kilku latach i przy poniesieniu znacznych kosztów – uzyskać w procesie.

– zauważa Konrad Trzaskowski, adwokat z KKG Legal.

Jednak eksperci radzą, by nie przyjmować ofert ugodowych zbyt pochopnie. Często dopiero wniesienie pozwu do sądu mobilizuje banki do przedstawienia lepszych warunków. Taki schemat działania potwierdzają zarówno prawnicy, jak i sami kredytobiorcy, którzy dzięki determinacji w sądzie uzyskują korzystniejsze porozumienia.

W takich przypadkach banki znacznie częściej wychodzą z propozycjami, które są o wiele bardziej atrakcyjne niż pierwotne oferty. Zdarza się, że różnica wynosi nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych na korzyść kredytobiorcy. Dlatego też wielu frankowiczów decyduje się na złożenie pozwu właśnie po to, by zwiększyć swoją pozycję negocjacyjną i otworzyć sobie drogę do znacznie lepszego porozumienia.

– wyjaśnia Adrian Goska, radca prawny z kancelarii SubiGo.

Sądy coraz efektywniejsze w sprawach frankowych

Równolegle do spadku liczby nowych pozwów obserwujemy znaczną poprawę efektywności sądów w rozpatrywaniu spraw frankowych. W pierwszej połowie 2025 roku sądy okręgowe zakończyły blisko 47 tys. spraw, co stanowi wzrost o 31,9% w porównaniu z analogicznym okresem 2024 roku. Po raz pierwszy liczba załatwionych spraw przewyższyła liczbę nowych pozwów, co jest wyraźnym sygnałem, że sądy nadrabiają zaległości.

Największe obciążenie sprawami frankowymi wciąż dotyczy sądów w dużych miastach, takich jak Warszawa, Gdańsk, Poznań czy Kraków. Wynika to z większej liczby kredytów frankowych zaciąganych w tych regionach oraz lepszego dostępu do wyspecjalizowanych kancelarii prawnych. Jednak nawet w tych miastach odnotowano dwucyfrowe spadki liczby nowych pozwów, co pozwala sądom skupić się na rozpatrywaniu zaległych spraw.

To naturalne, ponieważ w największych miastach zawierano najwięcej kredytów we frankach, zwłaszcza w związku z wyższymi cenami nieruchomości. Mieszkańcy dużych miast mają także łatwiejszy dostęp do kancelarii wyspecjalizowanych w tego typu sprawach, co z pewnością sprzyja aktywności procesowej. Jednocześnie fakt, że we wszystkich sądach okręgowych liczba spraw zmniejszyła się rok do roku, często nawet o ponad 50%, wskazuje na wyraźne uspokojenie sytuacji i porządkowanie napływu nowych spraw.

– uważa Adrian Goska, radca prawny z kancelarii SubiGo.

Co dalej z kredytami frankowymi?

Zmniejszająca się liczba nowych pozwów i rosnąca efektywność sądów to dobry prognostyk dla kredytobiorców, którzy wciąż rozważają podjęcie działań prawnych. Jednak eksperci zwracają uwagę, że temat kredytów frankowych wciąż pozostaje aktualny. Coraz więcej osób, które spłaciły swoje kredyty, zaczyna dochodzić swoich praw w sądach, korzystając z ugruntowanego orzecznictwa. Jednocześnie ugody z bankami stają się coraz bardziej atrakcyjną alternatywą, szczególnie dla tych, którzy chcą uniknąć długotrwałych procesów.

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada dalsze działania mające na celu usprawnienie postępowań frankowych, w tym wprowadzenie tzw. ustawy frankowej. Nowe regulacje mogą przyspieszyć rozpatrywanie spraw i ułatwić kredytobiorcom dochodzenie roszczeń, m.in. poprzez automatyczne zawieszanie spłaty rat w trakcie procesu. Czy jednak nowe przepisy przyniosą realną zmianę, czy też frankowicze będą nadal polegać na negocjacjach z bankami? Odpowiedź na to pytanie może zaważyć na przyszłości sporów frankowych.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA