Tylko 17 proc. pacjentów wie, jak przygotować się do operacji. Reszta zostaje z ustnymi wskazówkami
Z badania przeprowadzonego wśród Polaków, którzy w ostatnich 5 latach przeszli planowany zabieg chirurgiczny, wynika wstrząsający obraz: zaledwie 17,2 proc. respondentów oceniło, że otrzymało konkretne, wyczerpujące i precyzyjne informacje o przygotowaniu do operacji. Aż 59,3 proc. deklaruje, że takich informacji w ogóle nie dostało. Większość zaleceń przekazywano ustnie (41,2 proc.), a nowoczesne formy komunikacji – aplikacje, e-maile czy filmy instruktażowe – praktycznie nie istnieją (łącznie poniżej 2 proc.).
Ustne zalecenia i chaos informacyjny
Dominacja komunikacji werbalnej to efekt braku czasu personelu, standaryzowanych procedur i materiałów edukacyjnych. Każda rozmowa z pacjentem tworzona jest „od nowa”, co nie tylko obciąża lekarzy, ale też prowadzi do nieścisłości i luk w wiedzy chorego.
W polskim systemie opieki zdrowotnej nie ma spójnego i zorganizowanego modelu komunikacji z pacjentem w okresie przedoperacyjnym. Jest on tylko kwalifikowany do zabiegu, ale nie zostaje kompleksowo przygotowywany do leczenia chirurgicznego
– podkreśla prof. dr hab. n. med. Tomasz Banasiewicz, chirurg i konsultant merytoryczny raportu, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej, Endokrynologicznej i Onkologii Gastroenterologicznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Tylko 12,8 proc. pacjentów otrzymało materiały drukowane, 11,3 proc. – jednorazową konsultację, a 9,2 proc. – stałą opiekę stacjonarną. Z rozwiązań zdalnych skorzystało zaledwie 0,9 proc. respondentów.
Technologia omijana szerokim łukiem
Mimo że 90 proc. Polaków to internauci, a 69 proc. regularnie używa narzędzi opartych na AI (raport KPMG, lipiec 2025), szpitale praktycznie nie wykorzystują telemedycyny w przygotowaniu przedoperacyjnym. E-maile, SMS-y czy aplikacje mobilne to margines (0,2 proc.).
Systemy elektroniczne wciąż często postrzegane są jako dodatkowy koszt, którego szpital nie chce ponieść. Nawet jeśli pojawiają się programy wsparcia, proces pozyskania środków jest konkurencyjny i wymaga spełnienia wielu formalnych kryteriów
– wskazuje Piotr Piątek z Polmedi Group.
Eksperci przekonują, że to błędne koło – brak standaryzacji i narzędzi cyfrowych pogłębia chaos, a jednocześnie blokuje rozwój bardziej efektywnych form komunikacji.
Najskuteczniejsze formy to te, które pozwalają pacjentowi wracać do informacji wielokrotnie – materiały do zabrania do domu, informatory online, aplikacje edukacyjne, filmy instruktażowe czy systemy telemedyczne. Kluczowe jest, aby narzędzia te budowały świadomość pacjenta – uczyły go, jak aktywnie uczestniczyć w procesie leczenia
– dodaje prof. dr hab. n. med. Tomasz Banasiewicz.
Skutki dla pacjentów i systemu
Brak rzetelnego przygotowania zwiększa stres, ryzyko powikłań i niepotrzebne wizyty na SOR-ach po operacji. Z perspektywy szpitali to marnowanie zasobów – pacjent nieprzestrzegający zaleceń wraca z problemami, obciążając system.
Badanie UCE RESEARCH i Polmedi Group pokazuje, że nowoczesna chirurgia wymaga myślenia procesowego – od kwalifikacji po rekonwalescencję. Czy szpitale w końcu sięgną po dostępne narzędzia cyfrowe i standaryzowane materiały, czy pacjenci nadal będą zdani na ustne instrukcje?









