Święta napędzają rynek wypieków. W tle ponad 200 mln zł zaległości
Produkty spożywcze, w tym pieczywo i wyroby cukiernicze, stanowią nieodłączny element świątecznych tradycji. Polacy, coraz chętniej motywowani wygodą, kupują gotowe ciasta na święta, co sprawia, że koszyki zakupowe klientów w grudniu są od 3 do 5 razy większe niż w innych miesiącach. Producenci wypieków odczuwają pozytywne efekty tego boomu, jednak cała branża zmaga się z olbrzymim zadłużeniem.
Łączne zaległości sektora piekarniczo-cukierniczego wynoszą ponad 238 mln zł. Aż 91 proc. tej kwoty przypada na producentów pieczywa i ciast.
Grudniowy boom kontra zaległe długi
Mimo że branża jako całość jest tuż przed jednym z najgorętszych okresów w roku, sytuacja finansowa poszczególnych segmentów jest zróżnicowana.
W grudniu wartość koszyków zakupowych klientów jest nawet pięciokrotnie wyższa niż w pozostałych miesiącach. Polacy pozostają wierni tradycji – najczęściej kupowane gotowe wypieki to tradycyjne makowce i pierniki.
Według danych z 2024 roku, przeciętne wydatki gospodarstwa domowego na święta wyniosły około 1460 zł, z czego na zakupy spożywcze (w tym wypieki) przeznaczono średnio 518 zł, o 92 zł więcej niż w 2022 roku.
Zróżnicowana sytuacja finansowa
Odsetek nierzetelnych dłużników wśród producentów i sprzedawców pieczywa i ciast utrzymuje się od kilku lat na stabilnym poziomie 5 proc. Zmienia się jednak wysokość zaległości zarejestrowanych w bazach BIG InfoMonitor oraz BIK.
Po wrześniu 2025 roku na koncie producentów pieczywa, świeżych wyrobów ciastkarskich i ciast (PKD 1071Z) było ponad 217 mln zł zaległych długów. To o ponad 49 mln zł mniej niż rok temu. Ubyło także 47 podmiotów z problemami w spłacie zobowiązań. Aktualna kwota zaległości zbliżyła się do poziomu z 2022 roku.
Na tym tle gorzej wygląda sytuacja sprzedawców detalicznych (PKD 4724Z). Ich zaległe zobowiązania pozakredytowe i kredytowe urosły w rok o 956 tys. zł (4,7 proc.), a w porównaniu z 2022 rokiem aż o 6,4 mln zł (43 proc.).
Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor, analizuje ten problem:
Choć 91 proc. z łącznej kwoty zadłużenia branży należy do producentów, to jednak w przypadku sprzedawców detalicznych sytuacja od trzech lat nie ulega poprawie i to pomimo spadku liczby dłużników. Tym samym rośnie jednocześnie przeciętne zadłużenie firm w kłopotach. W tym momencie wynosi ono blisko 75 tys. zł, przed rokiem było to 63 tys. zł, a przed trzema laty około 47 tys. zł.
Rosnące przeciętne zadłużenie sygnalizuje, że problemy finansowe dłużników detalicznych są coraz poważniejsze, co wskazuje na utrzymujące się ryzyko w tym segmencie.
Wyzwania dla sektora detalicznego
Prezes Szarkowski sugeruje, że brak poprawy w segmencie detalicznym wymaga pilnych działań:
W tej sytuacji z pewnością warto skupić się na optymalizacji kosztów operacyjnych i lepszym zarządzaniu płynnością finansową, a także na zwiększeniu rotacji produktów w okresach pozaświątecznych, aby poprawić cash flow.
Mimo grudniowego szczytu, sprzedawcy detaliczni muszą stawić czoła strukturalnym problemom i wysokim kosztom operacyjnym, które utrzymują się przez cały rok, a których nie są w stanie pokryć nawet wielkie obroty świąteczne.









