Światowa gospodarka na zakręcie: Co oznacza to dla polskiego biznesu?
Globalna gospodarka wchodzi w fazę delikatnych dostosowań, po szczycie napięć handlowych i inflacyjnych. Nowe cła USA na 15% dla eurostrefy stabilizują sytuację, ale nie eliminują ryzyk. Dla polskich firm to czas elastyczności – ożywienie w USA, stabilność w UE i łagodniejsza polityka NBP otwierają okno na inwestycje, choć geopolityka i kursy walut wciąż przypominają o niepewności. Jak przedsiębiorstwa odnajdą się w tym krajobrazie?
Ożywienie w USA, z inflacją w tle
W Stanach Zjednoczonych inflacja utrzymuje się na poziomie 3,2–3,6%, powyżej celu Fedu, co opóźnia powrót do 2% – prognozują analitycy BNP Paribas. Restrykcyjna polityka imigracyjna ogranicza dostęp do pracowników, napędzając presję płacową. Fed odpowiedział obniżkami stóp – kolejne cięcia o 25 pkt bazowych do końca 2025 roku – co może ożywić inwestycje i poprawić nastroje na rynkach kapitałowych.
Dla polskiego biznesu to szansa na tańszy import i ożywienie eksportu, choć słabnący dolar (4,1–4,2 zł) zwiększa koszty zakupów.
Europa się stabilizuje, Polska zyskuje
W strefie euro EBC zamknął cykl obniżek stóp na poziomie 2%, a Niemcy zapowiadają pakiety fiskalne w ramach ReArm EU, co wspiera ożywienie. Dla Polski, z prognozowanym wzrostem PKB o 3,5% w 2025 roku, to dobra wiadomość – stabilny kurs EUR/PLN (ok. 4,25) minimalizuje szoki walutowe i ułatwia eksport.
Polska ma szansę utrzymać rolę jednej z bardziej odpornych gospodarek w regionie.
– wynika z prognoz BNP Paribas przedstawionych przez Pawła Kacprzaka, członka zarządu BNP Paribas Faktoring.
Rada Polityki Pieniężnej kontynuuje łagodzenie – stopy mogą spaść do 3,5% w połowie 2026 roku, ułatwiając kredyty inwestycyjne. To zachęta dla firm do rozwoju, choć niższe stopy oznaczają mniejsze zyski z lokat.
Złoty stabilny, geopolityka w tle
Złoty trzyma się mocno – EUR/PLN oscyluje wokół 4,25, mimo zawirowań handlowych. Słabszy dolar (ok. 4 zł) obniża koszty importu z USA, ale napięcia na Bliskim Wschodzie i Wschodzie Ukrainy przypominają o ryzyku surowcowym. Stabilność walutowa daje oddech, ale przedsiębiorcy muszą monitorować geopolitykę.
W takim otoczeniu polskie firmy muszą łączyć ożywienie z ryzykiem – optymalizować koszty, inwestować w produktywność i adaptować się do zmian. Stabilne euro i łagodniejsze stopy to szansa na ekspansję, ale zmienność walut i geopolityka wymagają czujności. Ci, którzy myślą długofalowo, zyskają przewagę.









