Polskie banknoty, logo ZUS.

Strach przed kontrolą umów o dzieło. Przedsiębiorcy coraz rzadziej z nich korzystają

09.01.2026
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 2 minut/y

Rynek pracy w 2025 roku przyniósł wyraźny odwrót od popularnej niegdyś formy zatrudnienia, jaką jest umowa o dzieło. Jak wynika z najnowszych danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w ciągu pierwszych trzech kwartałów ubiegłego roku liczba zgłoszonych umów spadła o 8,3 proc. w porównaniu do analogicznego okresu roku 2024. Przedsiębiorcy, obawiając się rygorystycznych kontroli i wysokich kosztów przekwalifikowania umów, coraz częściej szukają bezpieczniejszych alternatyw.

Statystyczny odwrót od „śmieciówek”

W okresie od stycznia do września 2025 roku do ZUS zgłoszono 930,1 tys. umów o dzieło. To znaczący spadek względem ponad miliona zgłoszeń rok wcześniej. Eksperci nie mają wątpliwości – to efekt uszczelniania systemu oraz coraz głębszej analizy treści umów przez urzędników.

Renata Górna, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej OPZZ, zwraca uwagę na kluczowy aspekt:

Spadek rdr. może wynikać z faktu, że ZUS coraz częściej analizuje, czy dana umowa faktycznie spełnia warunki dzieła, takie jak konkretny rezultat, unikalność czy brak podporządkowania. W razie wątpliwości może ją uznać za umowę zlecenia, co wiąże się z koniecznością opłacenia zaległych składek.

Mazowsze i Dolny Śląsk bastionami dzieła

Geograficzny rozkład popularności umów o dzieło ściśle pokrywa się z rozmieszczeniem branż kreatywnych i nowoczesnych usług. Najwięcej zgłoszeń odnotowano w województwie mazowieckim (418,7 tys.), a na kolejnych miejscach uplasowały się województwa dolnośląskie oraz małopolskie. Najmniejszą popularnością ta forma zatrudnienia cieszy się w województwach warmińsko-mazurskim oraz opolskim.

Sektory, w których umowy o dzieło wciąż pozostają żywe, to przede wszystkim:

  • Branża kreatywna: grafika, copywriting, muzyka.
  • Sektor IT: tworzenie stron i aplikacji mobilnych.
  • Edukacja: prowadzenie specjalistycznych kursów i szkoleń.
  • Budownictwo: konkretne prace instalacyjne i remontowe.

Robert Lisicki, ekspert Konfederacji Lewiatan, zauważa, że dominacja dużych ośrodków miejskich wynika ze struktury tamtejszego biznesu, opartego na działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej.

Cudzoziemcy rezygnują z dzieła najszybciej

Najbardziej spektakularny spadek, bo aż o 19,6 proc. rok do roku, odnotowano w grupie obcokrajowców świadczących pracę na podstawie umowy o dzieło. Liczba takich umów spadła z 52 tys. do niespełna 42 tys. Choć dla cudzoziemca umowa ta może wydawać się atrakcyjna ze względu na wyższą kwotę „na rękę” (brak składek), niesie ona ze sobą ogromne ryzyko.

Oprócz braku ochrony socjalnej i ubezpieczenia zdrowotnego, wykonawcy z zagranicy często stają przed barierą prawną w przypadku konfliktów z zamawiającym. Brak znajomości języka i specyfiki polskiego prawa cywilnego sprawia, że dochodzenie roszczeń przy braku ochrony kodeksowej jest niezwykle trudne.

Przyszłość rynku: stabilizacja zamiast elastyczności

Dane ZUS pokazują również spadek liczby samych podmiotów zlecających dzieła (o 2,3 proc.) oraz wykonawców (o 2,4 proc.). Rynek pracy ewoluuje w stronę stabilizacji – pracownicy coraz częściej wymuszają na pracodawcach bezpieczniejsze formy zatrudnienia, jakimi są umowy zlecenia czy tradycyjne etaty.

Wprowadzony w 2021 roku obowiązek rejestracji każdej umowy o dzieło sprawił, że przestały być one „niewidzialne” dla systemu. Dziś każda taka umowa to ślad w bazie danych, który może stać się podstawą do kontroli. Dla firm oznacza to koniec ery optymalizacji kosztów kosztem ubezpieczeń społecznych pracowników.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA