Sędzia przy stole, banknoty na pierwszym planie.

Sprzedaż wierzytelności frankowej nie bardzo się opłaca. Można stracić nawet 100 tys. złotych

01.10.2025
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 2 minut/y

Sprzedaż wierzytelności frankowych może kosztować kredytobiorców 50–90% wartości roszczenia – ostrzega Kancelaria MBM Legal. Cesja pozwala uniknąć procesu, ale niesie ryzyko utraty kontroli nad sprawą i odpowiedzialności za zwrot kapitału. Czy warto ryzykować oszczędności?

Szybkie pieniądze, duże straty

Sprzedaż wierzytelności frankowych kusi tych, którzy chcą uniknąć sporu z bankiem. W zamian za 30–50% wartości roszczenia (czasem tylko 10–15%) kredytobiorca otrzymuje szybkie pieniądze bez kosztów prawnika.

Nabywca wierzytelności przejmuje obowiązek prowadzenia sporu. Jednak kredytobiorcy i tak muszą co najmniej raz stawić się w sądzie.

– mówi Jakub Bartosiak, wskazując na ograniczenia cesji, adwokat z Kancelarii MBM Legal.

Straty mogą sięgać 50–100 tys. zł, a kredytobiorca traci kontrolę nad sprawą i ryzyko zwrotu kapitału.

Pułapki umów cesji

Umowa cesji musi precyzyjnie określać odpowiedzialność nabywcy: kto rozlicza się z bankiem, jakie koszty ponosi, terminy działań i zasady kontaktu. Bez tego kredytobiorca może zostać obciążony zwrotem kapitału, np. 150 tys. zł po wyroku na 200 tys. zł.

Jeśli bank skutecznie zażąda zwrotu wypłaconego kredytu, to powinna to być odpowiedzialność nabywcy, a nie wyłącznie kredytobiorcy.

– wyjaśnia Jakub Bartosiak, adwokat z Kancelarii MBM Legal.

Cesja nie obejmuje unieważnienia umowy, co utrudnia wykreślenie hipoteki z księgi wieczystej.

Samodzielny proces – więcej korzyści

Samodzielny proces daje 100% roszczenia i pełną kontrolę. Zaangażowanie ogranicza się do 1–2 godzin na przygotowanie i rozprawę. Prawnicy są ubezpieczeni i odpowiedzialni za błędy, w przeciwieństwie do firm skupujących wierzytelności.

Zawsze będzie to rozwiązanie tańsze niż cesja roszczeń na rzecz pośrednika.

– podkreśla Jakub Bartosiak, adwokat z Kancelarii MBM Legal.

Firmy skupujące (np. sp. z o.o.) mają ograniczoną odpowiedzialność, a niejasne umowy zwiększają ryzyko.

Alternatywa: Ugoda z bankiem

Ugoda z bankiem zamyka spór szybciej, a 5–10% propozycji jest już korzystnych. Ocena wymaga indywidualnej analizy. Po wyroku unieważniającym umowę bank wydaje zgodę na wykreślenie hipoteki, co upraszcza formalności.

Po cesji zmienia się charakter roszczenia. Miejsce pokrzywdzonych zajmują podmioty, których celem jest zysk.

– podsumowuje Jakub Bartosiak, adwokat z Kancelarii MBM Legal.

Czy cesja to pułapka dla frankowiczów? Proces z prawnikiem lub ugoda dają większe korzyści i kontrolę nad sprawą.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA