Profesjonalny manicure w salonie kosmetycznym

Salony piękności mają 55 mln zł długu. Liczą na sylwestrowy zastrzyk gotówki

23.12.2025
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Zadłużenie polskich salonów beauty, obejmujących zakłady fryzjerskie i kosmetyczne, osiągnęło najwyższy poziom od lat, wynosząc już niemal 55 mln zł – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów (KRD). To wzrost o 14 proc. w porównaniu do ubiegłego roku. Sytuacja finansowa branży, mimo rosnącego popytu na usługi, jest obciążona wysokimi kosztami prowadzenia działalności, drogimi surowcami i nowymi, kosztownymi regulacjami prawnymi. Nadzieję na wyjście z finansowego dołka właściciele pokładają w zbliżającym się szczycie sezonu, czyli sylwestrze i balach karnawałowych.

Zadłużenie rośnie mimo dużego popytu

Ponad 3700 podmiotów działających w branży beauty ma łącznie do spłaty 54,8 mln zł, co daje średnie zadłużenie na poziomie 14,7 tys. zł na jedną firmę. Adam Łącki, prezes KRD, zwraca uwagę, że wzrost zaległości nastąpił pomimo rosnącego popytu na usługi.

Powodem są głównie rosnące koszty operacyjne:

  • Koszty materiałów: Szacuje się, że ceny środków do pielęgnacji i makijażu wzrosły o około 10 proc.
  • Koszty stałe: Rosnące ceny energii, wynajmu lokali oraz podwyżki dla pracowników.

Mimo to, liczba zakładów fryzjerskich i kosmetycznych w Polsce stale rośnie, osiągając ok. 132 tys. Tak szeroka oferta rodzi jednak ogromną konkurencję. Sandra Czerwińska, ekspertka Rzetelnej Firmy, podkreśla, że niska bariera wejścia na rynek zachęca nowych przedsiębiorców, ale jednocześnie sprawia, że wskaźnik przetrwania nie jest wysoki – w minionym roku zamknięto aż 5 tys. takich działalności.

Największe problemy mają jednoosobowe działalności

Zdecydowana większość dłużników to jednoosobowe działalności gospodarcze, które stanowią aż 83 proc. wszystkich zadłużonych w branży. Średnie zadłużenie na mikrofirmę wynosi około 14 tys. zł, co łącznie przekłada się na niemal 44 mln zł długu.

Sandra Czerwińska zauważa, że mikrofirmy dominują w branży, ale pracują na minimalnych marżach, często bez rezerw finansowych. Nawet niewielkie wahania kosztów (wzrost czynszu, rachunków za prąd, konieczność podwyżek) mogą szybko wpędzić je w poważne kłopoty finansowe.

Mazowsze i Pomorze na czele dłużników

Problemy finansowe koncentrują się głównie w dużych aglomeracjach:

  • Mazowsze jest liderem zadłużenia: ponad 700 salonów ma łączne zobowiązania na poziomie 13,7 mln zł.
  • Tuż za nim plasuje się Pomorze, gdzie 383 firmy mają do spłaty ponad 6 mln zł.
  • Niechlubne podium zamyka Wielkopolska z długiem 5,8 mln zł.

Adam Łącki wyjaśnia tę tendencję: salony w dużych miastach i metropoliach mają z reguły większe zadłużenie ze względu na kilkukrotnie wyższe koszty prowadzenia firmy (czynsze, oczekiwania płacowe pracowników). W małych miastach niższa konkurencja i mniejsza rotacja pracowników ułatwiają utrzymanie rentowności. Najmniejsze zadłużenie notuje się na Podlasiu (290,5 tys. zł).

Kosztowne regulacje dla branży beauty

Branża beauty mierzy się z nowymi, obciążającymi wymogami regulacyjnymi, które dodatkowo zwiększają koszty operacyjne i administracyjne:

  1. Obowiązek rejestracji w BDO: Od 1 stycznia 2025 r. nawet najmniejsze salony (fryzjerskie, kosmetyczne, barberzy) wytwarzające odpady niebezpieczne (tubki po farbach, opakowania po lakierach) muszą rejestrować się w Bazie Danych o Produktach i Opakowaniach oraz o Gospodarce Odpadami (BDO). Niespełnienie tego wymogu grozi karami finansowymi od 5 tys. zł.
  2. Zakaz stosowania TPO: Od 1 września 2025 r. wszedł w życie zakaz stosowania TPO w kosmetykach (substancji powszechnie używanej w lakierach do paznokci), co uderzyło w salony, które miały zapasy produktów.

Ponadto, Sandra Czerwińska zwraca uwagę na planowane zmiany legislacyjne dotyczące działalności usługowej, w tym ryzyko rozszerzenia uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) do przekształcania umów B2B i zleceń w etaty. Dla wielu salonów, opierających zatrudnienie na elastycznych formach współpracy, mogłoby to oznaczać poważne konsekwencje finansowe i dalszy wzrost zadłużenia.

Obecnie branża beauty ma największe zobowiązania wobec instytucji finansowych (banków, firm leasingowych), którym zalega 40,3 mln zł.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA