Rolnicy odchodzą z KRUS: Emerytura rolnicza to połowa świadczenia z ZUS
Depopulacja polskiej wsi i starzenie się społeczeństwa podkopują stabilność systemu emerytalnego rolników. Liczba osób ubezpieczonych w KRUS spada, zmuszając państwo do zwiększania dotacji na wypłatę świadczeń. Średnia emerytura rolnicza wynosi obecnie 2261,27 zł – nieco ponad połowę świadczenia z ZUS. Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego alarmuje, że system, oparty na ustawie z 1990 roku, wymaga pilnej modernizacji, by sprostać realiom współczesnej wsi.
Depopulacja i starzenie się wsi
Z „Informacji o sytuacji osób starszych w Polsce za 2024 rok” wynika, że na terenach wiejskich 23,8% mieszkańców to osoby powyżej 60. roku życia. Młodzi coraz rzadziej zostają w rolnictwie, wybierając życie w miastach, co zmniejsza liczbę ubezpieczonych w KRUS. Na koniec II kwartału 2025 roku emerytów i rencistów było 961 tysięcy, a trend ten pogłębia problem finansowania systemu.
Cała populacja się starzeje, ale następuje również depopulacja polskiej wsi. Młodzi ludzie nie chcą zostawać na gospodarstwie, wyjeżdżają do miasta, co ma bezpośrednie przełożenie na liczbę osób ubezpieczonych. To są osoby młode, które mogłyby zastąpić swojego ojca czy dziadka i mogłyby pracować, niestety tej wymiany pokoleniowej na polskiej wsi jest coraz mniej
– podkreśla Arkadiusz Iwaniak, zastępca prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.
Spadek liczby płatników oznacza, że składki pokrywają coraz mniejszą część świadczeń, a budżet państwa musi wypełniać lukę – roczne dotacje do funduszu emerytalno-rentowego sięgają kilkunastu miliardów złotych.
Emerytura rolnicza: Niska składka, niskie świadczenie
Aby otrzymać emeryturę z KRUS, kobiety muszą ukończyć 60 lat, mężczyźni 65 lat i opłacać składki przez co najmniej 25 lat. Statystycznie robią to dłużej: kobiety przez 28 lat, mężczyźni przez 32. Składka w KRUS jest jednak znacznie niższa niż w ZUS – w IV kwartale 2025 roku wynosi 169 zł miesięcznie dla gospodarstw do 50 ha, z dodatkowymi opłatami (12–48% emerytury podstawowej) dla większych areałów. Dla porównania, minimalna składka ZUS to 1773,96 zł.
Efekt? Średnia emerytura z KRUS w II kwartale 2025 roku to 2261,27 zł, podczas gdy w ZUS po marcowej waloryzacji przekracza 4 tysiące złotych. W 2024 roku 97% świadczeniobiorców KRUS otrzymało pełną „14. emeryturę”, ale różnica w świadczeniach pozostaje wyraźna.
Zarówno w KRUS, jak i w ZUS świadczenia emerytalne podlegają waloryzacji i one się będą zmieniały. My szacujemy, że w przyszłym roku to będzie już około 2,3 tys. zł, jeśli chodzi o emeryturę KRUS, ale ona nadal będzie odbiegała od świadczeń wypłacanych z ZUS. To ma bezpośredni związek z płaconą składką
– wskazuje Arkadiusz Iwaniak, zastępca prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.
System z 1990 roku: Czas na reformy
Obowiązująca ustawa o ubezpieczeniu społecznym rolników, uchwalona 35 lat temu, nie uwzględnia zmian na wsi – od wejścia do UE po ewolucję gospodarstw. KRUS proponuje reformy, by zwiększyć elastyczność i efektywność systemu.
Musimy ją zmienić również dlatego, żebyśmy jako instytucja mogli lepiej obsługiwać ubezpieczonych, żebyśmy mogli efektywniej wykorzystywać nasze możliwości
– tłumaczy Arkadiusz Iwaniak, zastępca prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.
W planach jest umożliwienie rolnikom prowadzenia działalności pozarolniczej bez utraty ubezpieczenia w KRUS po przekroczeniu progów dochodowych, uproszczenie zasad przyznawania świadczeń, wydłużenie okresu macierzyńskiego, zniesienie obowiązku stawiennictwa przed komisją oraz opcje zawieszania emerytur i rent. KRUS chce też rozwijać centra rehabilitacji dla rolników-emerytów.
Chcemy zwiększyć liczbę rolników emerytów, którzy korzystają z naszych centrów rehabilitacji. To jest kluczowa kwestia, którą chcielibyśmy podjąć. Chcemy też wprowadzić jak największe zaangażowanie na polskiej wsi, a więc żeby wszyscy ci, którzy mieszkają na polskiej wsi, są ubezpieczeni w KRUS, mogli podjąć np. pracę na umowę-zlecenie i żeby z automatu nie wypadali z naszego systemu ubezpieczenia
– zapowiada Arkadiusz Iwaniak, zastępca prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.
Kluczowe jest także doprecyzowanie zasad funduszu składkowego, by szybciej reagować na klęski żywiołowe i zwiększyć środki na obsługę i rehabilitację.
Chcielibyśmy, aby fundusz pozwalał nam natychmiast wypłacać środki tym, którzy najbardziej ich potrzebują. Chcielibyśmy także pozyskiwać środki do funduszu administracyjnego z innych źródeł, by KRUS nie był w tym zakresie ograniczony, i tym samym przeznaczać więcej pieniędzy między innymi na obsługę oraz rehabilitację rolników emerytów
– podkreśla Arkadiusz Iwaniak, zastępca prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.
Rosnące dotacje budżetowe i malejąca liczba ubezpieczonych stawiają system emerytalny rolników przed widmem niestabilności. Czy reformy KRUS zatrzymają młodych na wsi i zapewnią godne emerytury, czy też system będzie coraz bardziej zależny od państwa?









