Pompa ciepła zewnętrzna przy domu, widok ogrodowy.

Pompy ciepła pod lupą: aż 32 z 34 sprawdzonych modeli nie spełnia unijnych norm

24.10.2025
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Pompy ciepła miały być ekologicznym hitem, który ogrzeje domy i portfele. Tymczasem wspólna kontrola UOKiK, Inspekcji Handlowej i Krajowej Administracji Skarbowej pokazała, że aż 32 z 34 sprawdzonych modeli nie spełniają wymogów Unii Europejskiej. Dzięki czujności służb 786 urządzeń nie wylądowało na polskim rynku. Dlaczego to takie ważne i jak nie kupować kota w worku?

Granica jak tarcza ochronna

Wspólna akcja trzech instytucji wzięła pod lupę 34 modele pomp ciepła sprowadzanych spoza Unii. Sprawdzono 1241 sztuk, z czego 786 zatrzymano na granicy. Powód? Brak kluczowych dokumentów: etykiet efektywności energetycznej, kart produktu czy deklaracji zgodności z unijnymi standardami. To nie są błahostki – bez tych papierów kupujący zostaje w ciemno, a producent może obiecywać cuda bez pokrycia.

Nie ma miejsca na rynku dla produktów, które nie spełniają standardów. Chcemy je wyłapać, zanim trafią do konsumentów.

– Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.

Papierologia, która zawodzi

W 32 modelach znaleziono uchybienia, najczęściej dotyczące dokumentacji. Karty produktu były niekompletne, deklaracje zgodności z unijnymi normami – błędne lub w ogóle ich nie było. Jeden model miał wszystkie możliwe wpadki. To jakby sprzedawać samochód bez dowodu rejestracyjnego i przeglądu – niby jeździ, ale czy bezpiecznie?

Etykiety energetyczne i dokumentacja techniczna też często kulały. A to właśnie one pozwalają klientowi ocenić, czy pompa jest efektywna i warta swojej ceny.

Zatrzymać bubel na starcie

Dzięki współpracy służb 786 pomp ciepła nie przekroczyło granicy. Wyniki kontroli z 2024 roku były podobnie niepokojące, co pokazuje, że problem nie znika. To sygnał, że rynek wciąż zalewają urządzenia, które mogą zawieść oczekiwania konsumentów.

Nasze działania skutecznie blokują urządzenia niespełniające norm, zanim trafią na półki.

– Marcin Łoboda, Szef Krajowej Administracji Skarbowej.

To jednak nie koniec. UOKiK zapowiada głębsze testy z Instytutem Ochrony Środowiska, by sprawdzić, czy producenci nie naciągają danych o efektywności energetycznej. Formalności to jedno, ale prawda wychodzi w praniu.

OZE pod czujnym okiem

UOKiK nie ogranicza się do kontroli granicznych. Urząd przygląda się umowom na rynku odnawialnych źródeł energii, tropi nieuczciwe zapisy i praktyki, jak nachalne telefony sprzedażowe. Pierwsze kary już poszły w ruch, a postępowania wyjaśniające trwają.

Dbamy, by konsumenci mieli pełną jasność przy zakupie urządzeń OZE.

– Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.

To walka o zaufanie. Klienci muszą mieć pewność, że inwestycja w pompę ciepła to nie rzut monetą, a świadomy wybór oparty na rzetelnych danych.

Jak podejmować decyzję o zakupie?

Zanim wydasz pieniądze, zerknij na etykietę energetyczną i kartę produktu – znajdziesz je na urządzeniu lub stronie sprzedawcy. Sprawdź dane dostawcy, by łatwiej dochodzić praw, gdyby coś poszło nie tak. Wpisz model w bazę EPREL w kategorii ogrzewaczy pomieszczeń – tam kryją się szczegóły o efektywności. Bez tego możesz kupić bubel, który tylko wygląda na ekologiczny.

Czy rynek pomp ciepła w końcu stanie na nogi? Bez ostrzejszych kontroli i lepszej edukacji konsumentów możemy utknąć w gąszczu niespełniających norm urządzeń. A ty, jak wybierzesz swoją pompę?

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA