Biznesmen przy stole pełnym banknotów

Polskie firmy rodzinne wchodzą w falę sukcesji. W dwa lata powstało już niemal 2,5 tys. fundacji rodzinnych

09.01.2026
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Do 2030 roku polską gospodarkę czeka bezprecedensowe wyzwanie. Od 60 do 80 tysięcy firm rodzinnych będzie musiało przeprowadzić proces sukcesji. Większość tych przedsiębiorstw powstała tuż po 1989 roku, co oznacza, że po 36 latach wolnego rynku ich założyciele – nestorzy biznesu – osiągają wiek emerytalny i muszą przekazać stery nowemu pokoleniu. Jak wynika z najnowszego raportu „Firmy rodzinne w Polsce 2025”, stawką jest nie tylko przyszłość konkretnych rodzin, ale i stabilność 41 proc. spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych.

Sukcesja w liczbach

Mimo powagi sytuacji, polscy przedsiębiorcy wciąż podchodzą do planowania przyszłości z dużą rezerwą. Choć ponad połowa firm rodzinnych wciąż jest prowadzona przez pierwsze pokolenie, tylko 15 proc. posiada sformalizowany plan sukcesji. Aż 37 proc. założycieli nie wskazało dotąd swojego następcy, wierząc, że sprawy ułożą się naturalnie.

Henryk Orfinger, przewodniczący rady nadzorczej Dr Irena Eris, zauważa istotną różnicę między podmiotami rodzinnymi a korporacjami:

Firma rodzinna musi myśleć o sukcesji i musi podjąć decyzję, czy jej chce, czy nie. Żeby zmiana pokoleniowa przeszła płynnie, fundatorzy muszą się zastanowić, jakie upodobania mają dzieci i wnuki. Nie chodzi o to, żeby one koniecznie prowadziły firmę, ale by o niej myślały i włączały się w pracę w fundacji rodzinnej.

Fundacja rodzinna: nowy „bezpiecznik” polskiego biznesu

Prawdziwym przełomem w procesie przekazywania majątku okazało się wprowadzenie w maju 2023 roku przepisów o fundacji rodzinnej. Instrument ten pozwala oddzielić własność od zarządzania, co chroni firmę przed rozdrobnieniem, a rodzinę przed konfliktami o majątek.

Skala zainteresowania tym rozwiązaniem jest ogromna:

  • Do kwietnia 2025 roku złożono blisko 3,9 tys. wniosków o rejestrację fundacji.
  • W rejestrze widnieje już ponad 2,5 tys. podmiotów.
  • Na GPW udział spółek rodzinnych z ujawnioną fundacją wzrósł w ciągu roku z 5 proc. do 16 proc.

Piotr Aleksiejuk, radca prawny i partner zarządzający w kancelarii Wojarska Aleksiejuk & Wspólnicy, podkreśla:

Mamy w końcu instrument, który przede wszystkim łączy, a nie dzieli. Mamy możliwość zabezpieczenia rodziny z punktu widzenia świadczeń, niezależnie od zaangażowania biznesowego poszczególnych członków, a z drugiej strony gwarantujemy trwałość przedsiębiorstwa.

Czy dzieci chcą przejmować stery?

Jednym z najtrudniejszych aspektów zmiany pokoleniowej jest postawa samych sukcesorów. Statystyki są nieubłagane: tylko kilka procent dzieci właścicieli deklaruje chęć bezpośredniego kontynuowania dzieła rodziców zaraz po studiach. Wielu z nich wybiera zdobywanie doświadczenia w innych branżach lub za granicą.

Eksperci uspokajają jednak, że „ucieczka” sukcesorów nie musi oznaczać końca firmy. Często po kilku lub kilkunastu latach dzieci wracają do rodzinnego biznesu z nową perspektywą i profesjonalnym przygotowaniem menedżerskim. Fundacja rodzinna pozwala przetrwać ten czas oczekiwania, oddając bieżące zarządzanie w ręce zewnętrznych menedżerów, przy jednoczesnym zachowaniu kontroli w rękach rodziny.

Brak planowania sukcesji to prosta droga do paraliżu decyzyjnego i sporów prawnych, które mogą zniszczyć dziedzictwo budowane przez dekady. Dlatego rok 2026 staje się dla wielu przedsiębiorców czasem ostatecznych decyzji o sformalizowaniu przyszłości swojej firmy.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA