Biogazownia z zielonym dachem, zbiorniki i instalacje

Polski biogaz w martwym punkcie. Brak regulacji hamuje boom

10.10.2025
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Polska ma ogromny potencjał w biometanie – 3,2 mld m³ rocznie, według NCBJ – i jest w piątce europejskich liderów, ale rynek stoi w miejscu. Z 430 biogazowniami i jedną biometanownią branża produkuje 1,6 TWh energii, ale opóźnienia legislacyjne blokują inwestycje. Zawetowana w sierpniu 2025 roku „ustawa wiatrakowa” zabrała szanse na szybkie przepisy – czy biogaz straci z OZE pogodozależnymi?

Potencjał utracony: 430 biogazowni to za mało

Polska, z mocą zainstalowaną 320 MW i produkcją 1,6 TWh rocznie, ma 430 biogazowni: 178 rolniczych, 57 mikroinstalacji (do 50 kW), 93 na składowiskach i 102 na oczyszczalniach. To imponujące, ale daleko za potencjałem 3,2 mld m³ biometanu, który mógłby zasilić sieć gazową i OZE.

Przemysł biogazowy rozwija się od 20 lat, ale zbyt mało dynamicznie. Dzieje się tak ze względu na opóźnienia regulacyjne.

– mówi Artur Zawisza, prezes Unii Pracodawców i Producentów Przemysłu Biogazowego i Biometanowego.

Branża czeka na biometan, ale ustawa z 2015 roku o OZE i nowelizacja z 2023 roku ułatwiająca biogazownie do 1 MW nie wystarczają – decyzje środowiskowe i przyłączenia trwają latami.

Zawetowana ustawa, stracona szansa

Sierpniowe weto prezydenta Karola Nawrockiego do „ustawy wiatrakowej” zablokowało przepisy biometanowe, mimo pozytywnej opinii Kancelarii Prezydenta. Branża apeluje o osobny projekt poselski lub prezydencki, by odblokować inwestycje.

Chcielibyśmy, aby przepisy biometanowe procedować osobno, nie łącząc ich z innymi budzącymi kontrowersje, jak energetyka wiatrowa.

– podkreśla Artur Zawisza, prezes UPEBBI.

Kancelaria Prezydenta deklaruje wsparcie, doceniając biogaz jako stabilne OZE, sterowalne i dyspozycyjne, w przeciwieństwie do pogodozależnych wiatraków i słońca.

Dialog z mieszkańcami i koszty

Dla biogazowni powyżej 1 MW decyzje środowiskowe i dialog z lokalnymi społecznościami to bariera – inwestorzy wydają miliony na grunty i przyłączenia, które stoją bez regulacji.

Inwestorzy czekają na odblokowanie przepisów biometanowych, bo zaangażowali pieniądze, które dzisiaj są zamrożone.

– mówi Artur Zawisza, prezes UPEBBI.

Branża proponuje rezerwy mocy (500 MW lub 2 tys. MW dla biogazowni rolniczych) i cenę referencyjną na 100% (nie 90–95%), by uniknąć odmów przyłączeń.

Biogaz jako stabilne OZE

Biogaz, sterowalny i niezależny od pogody, mógłby stabilizować sieć elektroenergetyczną. Branża chce osobnej kategorii OZE dla biogazowni i biometanowni, z uproszczeniami dla małych instalacji.

Biogazownie i biometanownie powinny być oddzielną kategorią OZE, bo są sterowalne i nie pogodozależne.

– mówi Piotr Włodawiec, radca prawny i starszy partner w Kancelarii Prokurent.

Bez zmian Polska marnuje potencjał – 3,2 mld m³ biometanu to szansa na zieloną energię i niezależność.

Branża apeluje do MKiŚ, ME i MRiRW o osobny projekt biometanowy, najlepiej poselski lub prezydencki, bez „domieszek” legislacyjnych. Kancelaria Prezydenta jest gotowa, ale czeka na inicjatywę ministerstw.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA