Polska żywność traci konkurencyjność: „Musimy iść w premium, bo ceną już nie wygramy” – apeluje branża
Polska jest trzecim największym eksporterem drobiu na świecie i liderem w UE, ale fundamenty produkcji żywności zaczynają pękać. Wysokie koszty surowców, przestarzała baza produkcyjna i małe gospodarstwa sprawiają, że polscy producenci tracą przewagę cenową wobec Ukrainy i Ameryki Południowej. Józef Wiśniewski, założyciel i prezes Wipasz – jednego z największych producentów pasz i drobiu w Polsce – alarmuje: bez szybkich regulacji i modernizacji produkcji podstawowej polska żywność przestanie być konkurencyjna.
Światowa potęga, ale na kruchych podstawach
W 2024 roku Polska wyprodukowała ponad 3,5 mln ton drobiu, eksportując 2 mln ton. W pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku eksport mięsa drobiowego osiągnął 1,7 mln ton o wartości 4,9 mld euro (ok. 20,7 mld zł) – to 51 proc. całego eksportu produktów mięsnych. Jesteśmy też liderem w produktach mleczarskich.
Produkcja żywności w Polsce jest dla naszej gospodarki i potrzeb Unii Europejskiej bardzo ważna. Jesteśmy wyspecjalizowani w drobiu i produktach mleczarskich. Jest to bardzo istotne z punktu widzenia ilości, ceny, jak również jakości i bezpieczeństwa dla zdrowia konsumentów
– podkreśla Józef Wiśniewski, prezes Wipasz.
Polskie zakłady przetwórcze są nowoczesne – zbudowane w ostatnich dekadach, z najnowszymi technologiami. Problem leży gdzie indziej.
Słaba produkcja podstawowa – za drogie surowce
Polskich producentów żywności osłabia przede wszystkim produkcja podstawowa, czyli koszty wytworzenia. Pracujemy na przestarzałej bazie, nie udało nam się zbudować tej produkcji podstawowej bardziej konkurencyjnej
– ostrzega Józef Wiśniewski.
Gospodarstwa w Polsce są za małe – im mniejsze, tym wyższe koszty jednostkowe. Do tego drożeją energia, nawozy, praca i wszystkie składniki produkcji. Efekt? Surowiec jest za drogi, by konkurować ceną.
Premium albo przegrana – nie ma innej drogi
Konkurencja z Ukrainy i (po umowie z Mercosurem) z Ameryki Południowej w segmencie ekonomicznym staje się nie do pobicia. Jedyna szansa to żywność premium – zdrowsza, bez antybiotyków w hodowli i z ograniczoną chemią w uprawach.
Musimy iść w żywność premium, która jest lepsza, zdrowsza dla konsumenta, musimy eliminować przede wszystkim w hodowli antybiotyki, a w produkcji roślinnej ograniczać stosowaną ilość chemii. To jest ten kierunek
– przekonuje Józef Wiśniewski.
Branża chce rozmów z rządem
Prezes Wipasz apeluje o szybkie regulacje i wspólny dialog – bez wizji i zmian prawnych polska żywność straci pozycję w Europie.
Polska branża potrzebuje przede wszystkim regulacji prawnych i wspólnego stołu, gdzie z jednej strony to wszystko wybrzmi od producentów, a z drugiej strona rządowa wprowadzi odpowiednie szybkie regulacje, które pozwolą na szybkie działanie – bo czasu w zasadzie już nie ma
– mówi Józef Wiśniewski.
Czy Polska utrzyma pozycję żywnościowej potęgi?
Jesteśmy liderem w drobiu i mleczarstwie, ale bez modernizacji produkcji podstawowej i przejścia na segment premium polska żywność może stać się niekonkurencyjna. Pytanie brzmi: czy rząd usłyszy apel branży i usiądzie do stołu, zanim będzie za późno?
Źródło: Wywiad Newseria z Józefem Wiśniewskim, prezesem Wipasz, listopad 2025 r.









