Polsce i Unii grozi zalew tanich materiałów budowlanych z Rosji. Czy Bruksela postawi tamę importowi z kraju Putina?
Unia Europejska stoi przed poważnym wyzwaniem związanym z polityką celną na import materiałów budowlanych, szczególnie z państw wschodnich, takich jak Rosja i Białoruś. Eksperci i przedstawiciele branży budowlanej podczas konferencji „Bezpieczeństwo gospodarcze UE” alarmują, że obecne regulacje faworyzują zagranicznych producentów, osłabiając konkurencyjność europejskich firm i zagrażając miejscom pracy. Jakie kroki powinna podjąć Wspólnota, by chronić swój rynek?
Rosnące zagrożenie importem z krajów wschodnich
Według raportu „Rynek materiałów budowlanych wymaga zmian” z 2025 roku, opracowanego przez SPP na podstawie danych agencji PMR, import asfaltu z Rosji do Polski przed wprowadzeniem sankcji osiągnął rekordowe poziomy. Stanowił on ponad 75 proc. importu wyrobów z asfaltu w rolkach i ponad 50 proc. innych wyrobów asfaltowych. Tego typu dysproporcje wynikają z braku równowagi w polityce celnej UE, która nakłada na europejskich producentów rygorystyczne regulacje, podczas gdy importerzy z krajów wschodnich działają bez podobnych ograniczeń.
Niepewność na polskim rynku, w ogóle niepewność geopolityczna to jest, wydaje mi się, największe wyzwanie. Przed sankcjami mieliśmy absolutnie brak równowagi celnej, mieliśmy zerową stawkę na import z Federacji Rosyjskiej i 12-proc. stawkę na eksport do Federacji Rosyjskiej
– mówi Konrad Machula, prezes Stowarzyszenia Producentów Pap.
Dumping i agresywna polityka cenowa
Eksperci wskazują, że przed wprowadzeniem sankcji rosyjscy producenci materiałów budowlanych, korzystając z państwowych subsydiów i preferencyjnych cen surowców (nawet do 20 proc. taniej), zdominowali polski rynek.
Stworzono sytuację, która spełnia wszystkie aspekty definicji dumpingu i oczywiście konkurencja na takich zasadach była nieproporcjonalna. Agresywna polityka graczy z Federacji Rosyjskiej spowodowała, że w ciągu bardzo krótkiego czasu zdobyli 1/5 polskiego rynku i pozycję numer jeden na nim
– podkreśla Konrad Machula.
Obawy budzi także potencjalne zniesienie sankcji, o czym wspominał m.in. Donald Trump.
Boimy się, że w pewnym momencie przestaną istnieć i ta sytuacja spowoduje, że rosyjscy gracze już wiedzą, jak funkcjonować na rynku europejskim, więc bardzo intensywnie będą wracali na ten rynek
– alarmuje Machula.
Sankcje to za mało – potrzeba skuteczniejszej ochrony
Unia Europejska konsekwentnie wprowadza sankcje przeciwko Rosji i Białorusi w odpowiedzi na agresję wobec Ukrainy.
W czasie polskiej prezydencji uchwalony został 16. pakiet sankcji, a dzisiaj pracujemy razem z polską prezydencją nad 17. pakietem, mając nadzieję, że on zostanie jeszcze uchwalony do końca czerwca
– tłumaczy Katarzyna Smyk, dyrektorka Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. Podkreśla jednak, że kluczowe jest skuteczne egzekwowanie sankcji przez państwa członkowskie.
Sankcje Unii Europejskiej i partnerów G7 pozbawiły Rosję 400 mld euro, które mogły być przeznaczone na finansowanie rosyjskiej machiny wojennej
– dodaje.
Postulaty branży: Równowaga i ochrona rynku
Uczestnicy konferencji „Bezpieczeństwo gospodarcze UE”, która odbyła się na PGE Narodowym w Warszawie, wezwali do pilnych zmian w polityce celnej. Wśród postulatów znalazły się m.in.:
- Wprowadzenie adekwatnych stawek celnych na import spoza UE, wyrównujących warunki konkurencji.
- Ustanowienie ceł ochronnych na kluczowe materiały budowlane.
- Przyspieszenie wdrożenia mechanizmu CBAM, uwzględniającego emisje CO₂, i rozszerzenie go na wszystkie wysokoemisyjne materiały budowlane.
Udział importu z Rosji i Białorusi na rynku bardzo szybko rósł, bo to też surowce tańsze, ale też jednocześnie dotowane i dopiero sankcje tę sytuację zmieniły i można powiedzieć, że ta branża nawet ocalała dzięki temu
– zauważa Szymon Firląg, prezes Związku Pracodawców – Producentów Materiałów dla Budownictwa.
Bruksela w centrum uwagi
Pod koniec czerwca Związek Pracodawców Producentów Materiałów dla Budownictwa organizuje w Brukseli spotkanie z europosłami i przedstawicielami Komisji Europejskiej, aby kontynuować rozmowy na temat polityki celnej. Branża liczy na wypracowanie rozwiązań, które zapewnią równowagę między otwartością na handel międzynarodowy a ochroną europejskiego rynku materiałów budowlanych.
Czy Unia Europejska zdoła skutecznie chronić swoich producentów przed zalewem tańszych, subsydiowanych produktów z krajów wschodnich? Odpowiedź na to pytanie może zadecydować o przyszłości branży budowlanej i bezpieczeństwie gospodarczym Wspólnoty.









