Osoba z koszykiem liczy pieniądze w sklepie.

Polacy kupują impulsywnie: 9 na 10 z nas wrzuca do koszyka coś nieplanowanego

04.12.2025
Redakcja
Czas czytania: < 1 minuta

Wchodzisz do sklepu po chleb i mleko – wychodzisz z czekoladą, chipsami i nowym kubkiem. To nie przypadek – to norma. Najnowsze badanie UCE RESEARCH i Hybrid Europe pokazuje, że 89,9% dorosłych Polaków regularnie dokonuje nieplanowanych zakupów. Tylko 6,3% nigdy tego nie robi.

Jak często ulegamy?

  • Zawsze – 2,5%
  • Często (prawie za każdym razem) – 16,6%
  • Czasami (raz na 2–3 wizyty) – 35,6%
  • Rzadko (raz na kilka wizyt) – 35,2%
  • Nigdy – 6,3%

Najczęściej „czasami” ulegają młodzi 25–34 lata z dochodami powyżej 9 tys. zł netto (41,4%).
Najrzadziej – seniorzy 75–80 lat z dochodami 1000–2999 zł (44%).

Ludzie wiedzą, że ulegną. Dlatego wyniki nie są wielkim zaskoczeniem, tylko dowodem na to, że tzw. nieplanowane zakupy są w rzeczywistości częścią planu.

– mówi Adam Iwiński, prezes Hybrid Europe.

Dlaczego kupujemy pod wpływem impulsu?

Zakupy nie są aktem racjonalnym, lecz emocjonalnym. Część budżetu domowego jest z góry przeznaczona na impulsy.

– tłumaczy Michał Rosiak, Retail Product Development Director w Hybrid Europe.

Wchodząc do sklepu, trafiamy w strefę bodźców – promocje, kolory, zapachy, układ produktów. Te elementy aktywują ciekawość i usprawiedliwiają decyzję. Do tego dochodzi mechanizm gratyfikacji – punkty, rabaty, poczucie nagrody.

Skoro mamy impuls i nagrodę, to mówimy o warunkowaniu. Reklama staje się bodźcem, który przygotowuje konsumenta do konkretnej reakcji – tuż przed wejściem do sklepu.

– dodaje Michał Rosiak.

Dla sieci handlowych to przełom: lojalność nie buduje się w gazetce czy na liście zakupów, tylko w ostatnich minutach przed sklepem – przez precyzyjne komunikaty w telefonie.

Zdecydowana większość konsumentów, czyli 65%, podejmuje decyzje spontanicznie, pod wpływem impulsu, chwili, nastroju lub bodźca z reklamy. Przyszłość komunikacji retail to nie media masowe, lecz precyzyjne sterowanie wpływem – tuż przed wejściem do sklepu.

– podsumowuje Adam Iwiński, prezes Hybrid Europe.

Czy w erze smartfonów i targetowanej reklamy jeszcze kiedykolwiek zrobimy zakupy wyłącznie z listy?

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA