Polacy kupują impulsywnie: 9 na 10 z nas wrzuca do koszyka coś nieplanowanego
Wchodzisz do sklepu po chleb i mleko – wychodzisz z czekoladą, chipsami i nowym kubkiem. To nie przypadek – to norma. Najnowsze badanie UCE RESEARCH i Hybrid Europe pokazuje, że 89,9% dorosłych Polaków regularnie dokonuje nieplanowanych zakupów. Tylko 6,3% nigdy tego nie robi.
Jak często ulegamy?
- Zawsze – 2,5%
- Często (prawie za każdym razem) – 16,6%
- Czasami (raz na 2–3 wizyty) – 35,6%
- Rzadko (raz na kilka wizyt) – 35,2%
- Nigdy – 6,3%
Najczęściej „czasami” ulegają młodzi 25–34 lata z dochodami powyżej 9 tys. zł netto (41,4%).
Najrzadziej – seniorzy 75–80 lat z dochodami 1000–2999 zł (44%).
Ludzie wiedzą, że ulegną. Dlatego wyniki nie są wielkim zaskoczeniem, tylko dowodem na to, że tzw. nieplanowane zakupy są w rzeczywistości częścią planu.
– mówi Adam Iwiński, prezes Hybrid Europe.
Dlaczego kupujemy pod wpływem impulsu?
Zakupy nie są aktem racjonalnym, lecz emocjonalnym. Część budżetu domowego jest z góry przeznaczona na impulsy.
– tłumaczy Michał Rosiak, Retail Product Development Director w Hybrid Europe.
Wchodząc do sklepu, trafiamy w strefę bodźców – promocje, kolory, zapachy, układ produktów. Te elementy aktywują ciekawość i usprawiedliwiają decyzję. Do tego dochodzi mechanizm gratyfikacji – punkty, rabaty, poczucie nagrody.
Skoro mamy impuls i nagrodę, to mówimy o warunkowaniu. Reklama staje się bodźcem, który przygotowuje konsumenta do konkretnej reakcji – tuż przed wejściem do sklepu.
– dodaje Michał Rosiak.
Dla sieci handlowych to przełom: lojalność nie buduje się w gazetce czy na liście zakupów, tylko w ostatnich minutach przed sklepem – przez precyzyjne komunikaty w telefonie.
Zdecydowana większość konsumentów, czyli 65%, podejmuje decyzje spontanicznie, pod wpływem impulsu, chwili, nastroju lub bodźca z reklamy. Przyszłość komunikacji retail to nie media masowe, lecz precyzyjne sterowanie wpływem – tuż przed wejściem do sklepu.
– podsumowuje Adam Iwiński, prezes Hybrid Europe.
Czy w erze smartfonów i targetowanej reklamy jeszcze kiedykolwiek zrobimy zakupy wyłącznie z listy?









