Podziemna szkoła w kijowskim klasztorze: radzieckie podręczniki i rosyjska propaganda w sercu Ukrainy

07.01.2026
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 2 minut/y

W kijowskim klasztorze „Hołosijiwśka pustyń”, należącym do Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego (UKP PM), funkcjonuje nielegalna placówka oświatowa. Jak ujawniło śledztwo dziennikarskie portalu Slidstvo.Info, dzieci są tam uczone według radzieckich programów, oglądają rosyjskie filmy propagandowe i śpiewają pieśni rosyjskich zespołów, mimo trwającej agresji zbrojnej Rosji na Ukrainę.

Edukacyjna partyzantka pod szyldem klubu rodzinnego

Placówka o nazwie Perspektywa, choć przez swoją dyrektorkę Annę Bołhową nazywana jest klubem rodzinnym, działa jak regularna szkoła. Ponad 60 uczniów z klas 1–9 uczęszcza na zajęcia pięć dni w tygodniu od godziny 9:00 do 14:00, korzystając również z grupy świetlicowej. Formalnie jednak dzieci te widnieją na listach innych, licencjonowanych szkół ukraińskich, w których nigdy się nie pojawiają.

System nauczania w Perspektywie opiera się na wzorcach radzieckich. Klasy początkowe zostały skrócone z czterech do trzech lat, a poziom pierwszej klasy ma odpowiadać drugiej klasie w standardowym systemie.

Wiemy, że mamy trzyletnią szkołę podstawową. Nasza pierwsza klasa to poziom dzisiejszej drugiej

– relacjonowała dyrektorka szkoły dziennikarce, która podawała się za osobę chcącą zapisać do placówki dziecko.

Rusyfikacja i sowieckie podręczniki

W planie lekcji dla najmłodszych widnieje przedmiot język słowiański, który w rzeczywistości okazuje się lekcjami języka rosyjskiego. Rodzice uczniów przyznają, że nauka odbywa się w trybie mieszanym, a znajomość gramatyki rosyjskiej jest dla nich priorytetem. Podczas wizyty dziennikarze odkryli, że dzieci uczą się matematyki z radzieckich podręczników do arytmetyki wydanych w 1966 roku.

Program kulturalny placówki budzi jeszcze większe kontrowersje. W poniedziałki uczniowie oglądają produkcje rosyjskiego, prokremlowskiego projektu Obshcheye Delo (Wspólna Sprawa), a na lekcjach muzyki śpiewają utwory rosyjskiego zespołu Akwarium. Dyrektorka placówki wprost chwali radzieckie piosenki, nazywając je cudownymi.

Fikcyjne zameldowanie w legalnych szkołach

Cały proceder jest możliwy dzięki współpracy z dyrektorami legalnie działających szkół, którzy po znajomości wystawiają dzieciom oceny i promują je do kolejnych klas. Dokumenty uczniów trafiają mm.in. do prywatnego liceum Rancho School w Chotianiwce pod Kijowem oraz do kompleksu szkolnego w Konstantynówce w obwodzie donieckim.

Dyrektorka Rancho School, Yana Kozhema, w rozmowie z dziennikarzami przyznała:

U mnie oni w ogóle się nie uczą, po prostu figurują na listach. Cała nauka odbywa się w szkole przy klasztorze. Dzięki przyjaźni z Anną Anatolijiwną szkoła przekazuje nam oceny, a my je tylko wpisujemy. W systemie widnieją jako uczniowie stacjonarni.

Reakcje i zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa

Budynek, w którym mieści się szkoła, został specjalnie przebudowany i przystosowany do celów edukacyjnych przez przełożonego klasztoru, arcybiskupa Izaaka (Worsela). Eksperci ds. edukacji są wstrząśnięci odkryciem i wskazują, że placówka jest ogniskiem tzw. ruskiego miru w stolicy Ukrainy.

Iwanna Kobernyk, współzałożycielka organizacji Smart Oswita, uważa, że sprawa powinna trafić do organów ścigania:

Szczerze żal mi tych dzieci, ale w tym wieku decyzje za nie podejmują rodzice. Jeśli chodzi o działalność tego klubu rodzinnego, to z mojego punktu widzenia jest to kwestia do rozpatrzenia przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy. Ktoś pielęgnuje i rozwija tę komórkę ruskiego miru w stolicy Ukrainy.

Źródło: Slidstvo.info

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA