snusy - woreczki nikotynowe

Plantatorzy alarmują: Zakaz aromatyzowanych saszetek może zlikwidować polski rynek tytoniowy

11.12.2025
Redakcja
Czas czytania: 2 minut/y

Polscy plantatorzy tytoniu biją na alarm w związku z projektem UD213, który przewiduje zakaz obrotu aromatyzowanymi saszetkami nikotynowymi. Ich likwidacja, odpowiadająca za 90 proc. sprzedaży tej kategorii, jest równoznaczna z zamknięciem całego rynku saszetek, co zdaniem plantatorów i Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) zlikwiduje jeden z ostatnich stabilnych rynków zbytu krajowego surowca.

Rola tytoniu w produkcji nikotyny

Mimo że saszetki nikotynowe nie zawierają poszatkowanego tytoniu (w przeciwieństwie do snusu, dopuszczonego tylko w Szwecji), nikotyna zawarta w saszetkach pochodzi z liści tytoniu.

Jakub Bińkowski, członek zarządu ZPP, podkreśla znaczenie tej technologii dla lokalnego rynku:

Surowiec wykorzystywany do produkcji nikotyny nie bierze się z powietrza. To są z reguły liście tytoniu, które często pochodzą od lokalnych producentów, krajowych rolników, plantatorów, którzy już dzisiaj zwracają uwagę na to, że mogliby w większym stopniu uczestniczyć w tym procesie produkcyjnym.

Plantatorzy wskazują, że rynek saszetek nikotynowych, opierający się na współpracy z polskimi firmami chemicznymi przetwarzającymi krajowe liście, stał się kluczowym, stabilnym odbiorcą surowca i dawał podstawy do planowania długoterminowych kontraktów.

Sektor tytoniowy w trendzie spadkowym

Projekt UD213 uderza w sektor, który już od lat zmaga się z poważnymi problemami. Z danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) wynika, że w ciągu ostatniej dekady:

  • Liczba plantatorów zmalała o 67 proc.
  • Powierzchnia upraw skurczyła się o 38 proc.

Obecnie uprawy prowadzi ok. 2,8 tys. gospodarstw, głównie rodzinnych, położonych na słabszych jakościowo ziemiach, gdzie możliwości produkcji alternatywnej są ograniczone. Mimo to Polska, obok Włoch i Hiszpanii, pozostaje jednym z największych producentów tytoniu w UE (ok. 20 tys. t rocznie).

Brak stabilności i presja mercosuru

Zdaniem ZPP, likwidacja kategorii saszetek odcięłaby plantatorów od rozwijającego się segmentu, zagrażając stabilności regulacyjnej, która jest kluczowa dla zawierania wieloletnich umów.

Jakub Bińkowski ostrzega, że projekt UD213 całkowicie sprzeciwia się potrzebie stabilizacji rynku, szczególnie w kontekście rosnącej presji konkurencyjnej:

To otwiera sytuację, w której popyt na krajową produkcję będzie spadał i podaż krajowa będzie łatwo zastępowalna produkcją pochodzącą z państw Mercosuru. Jest to z punktu widzenia polskiego rolnictwa sytuacja krytycznie zła.

Negocjacje umowy UE z krajami Mercosuru, będącymi dużymi producentami tytoniu, oraz nadchodzące unijne regulacje ograniczające spożycie produktów nikotynowych, dodatkowo zwiększają ryzyko dla polskiej produkcji.

Apel do ministerstwa i straty budżetowe

Przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Plantatorów Tytoniu i Okręgowego Związku Plantatorów Tytoniu w Augustowie przypominają, że MRiRW już raz skutecznie ochroniło ich interesy, wykreślając podobne przepisy w trakcie prac nad nowelizacją czerwcową. W związku z tym zwrócili się do resortu z prośbą o zorganizowanie konferencji uzgodnieniowej, ponieważ obecny projekt UD213 nie uwzględnia uwag strony społecznej.

Ponadto, branża zwraca uwagę, że od kwietnia bieżącego roku saszetki zostały obłożone akcyzą. Likwidacja tej kategorii oznaczałaby zatem nie tylko straty dla rolników, ale także zmniejszenie wpływów do budżetu państwa. Fakt, że projekt był kilkukrotnie wycofywany z obrad Stałego Komitetu Rady Ministrów, daje plantatorom nadzieję na otwarcie na ich argumenty.

Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA