Pakt dla czystego przemysłu. Europosłanki PiS: „To ideologiczny projekt, który szkodzi konkurencyjności”
Parlament Europejski przyjął rezolucję popierającą Pakt dla czystego przemysłu – propozycję Komisji Europejskiej, mającą wspierać dekarbonizację i innowacje w przemyśle. Mimo ambitnych założeń, część europosłów – w tym reprezentantki PiS – ostro go krytykuje.
Klimatyzm zamiast konkurencyjności?
Jadwiga Wiśniewska wskazuje, że zamiast rozwiązywać problemy przemysłu, Pakt może je pogłębiać.
Pakt dla czystego przemysłu niesie ze sobą ideologię klimatyzmu. Raport Draghiego bardzo wyraźnie pokazał, że główną przyczyną spadku konkurencyjności europejskiego przemysłu jest polityka klimatyczna Unii Europejskiej.
Jej zdaniem regulacje nie tylko nie poprawią sytuacji gospodarczej, ale wręcz ją pogorszą.
„Zieloność” bez granic
Anna Zalewska podważa realną wartość paktu, wskazując na jego ideologiczne korzenie.
Pakt dla czystego przemysłu to takie oszustwo i zabawa słowami. To jest pakt dla zielonego przemysłu, czyli turbodoładowanie zieloności, jeżeli chodzi o przemysł.
Jak twierdzi, pomimo sygnałów o utracie konkurencyjności, UE nadal forsuje regulacje nieadekwatne do globalnej sytuacji gospodarczej.
Regulacje kontra rzeczywistość
Oprócz oczywistych, dobrych rzeczy, które ewentualnie można byłoby zrobić, po pierwsze, nie ma źródeł finansowania. Uznawanie, że system jakoś na siebie zarobi, prowadzi absolutnie do katastrofy i zadłużenia Unii Europejskiej.
– zauważa Anna Zalewska, kwestionując ekonomiczne podstawy unijnej strategii przemysłowej.
Problemy państw węglowych
Wiśniewska podkreśla, że pakt nie uwzględnia specyfiki państw takich jak Polska.
Rozwiązania, które są proponowane przez Komisję Europejską, są dyskryminujące dla państw, które w miksie energetycznym mają paliwa kopalne, czyli większy udział węgla i gazu.
Wskazuje, że nowe regulacje mogą prowadzić do ucieczki emisji i osłabienia rozwoju gospodarczego w regionach zależnych od węgla.
Bańka Zielonego Ładu
Prawo klimatyczne, pakiet Fit for 55 nie ma nic wspólnego z ochroną środowiska. Jest tylko tworzeniem zielonej finansowej bańki, która rozszerza się już właściwie na każdy element życia Europejczyka.
– alarmuje Anna Zalewska, sugerując, że unijna polityka klimatyczna jest bardziej symboliczna niż skuteczna.
Rosnące koszty życia i zagrożenia społeczne
Utrata konkurencyjności europejskiego przemysłu to jest wyrok dla pracowników, obywateli, którzy będą musieli płacić więcej za wszelkie dobra, których koszty życia będą wyższe.
– ostrzega Wiśniewska, podkreślając, że skutki Paktu dotkną nie tylko firmy, ale i zwykłych obywateli.









