Orlen: 3,5 miliarda złotych z KPO na morskie farmy wiatrowe na Bałtyku
Bałtyk staje się nie tylko morzem, ale i zieloną elektrownią dla Polski i regionu. ORLEN, konsekwentnie realizując strategię niskoemisyjną, właśnie pozyskał 3,5 miliarda złotych z Krajowego Planu Odbudowy na rozwój morskich farm wiatrowych. Umowy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego to zastrzyk gotówki, który przyspieszy budowę Baltic Power i Baltic East. W erze, gdy bezpieczeństwo energetyczne miesza się z troską o klimat, ten krok może zmienić oblicze gospodarki – tworząc miejsca pracy i tanią energię. Czy to klucz do niezależności od węgla?
Od strategii do morza: Bałtyk jako energetyczne serce
ORLEN nie rzuca słów na wiatr – dosłownie. Jako lider transformacji energetycznej, inwestuje w odnawialne źródła, by wzmocnić bezpieczeństwo Polski. Morska energetyka wiatrowa to filar tej wizji. Pozyskane środki z KPO, podpisane z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, trafią na konkret: 900 milionów złotych na Baltic Power, reszta na Baltic East. To nie abstrakcja – to turbiny, fundamenty i instalacje, które wyrosną na falach Bałtyku.
Baltic Power, w partnerstwie z Northland, to najbardziej zaawansowany projekt w polskim akwatorium. Pierwsze megawatogodziny popłyną już w 2026 roku, pokrywając nawet 3 procent krajowego zapotrzebowania na prąd. Baltic East, sąsiadujący z nim, szykuje się do grudniowej aukcji mocy. Razem z innymi planami, to 5,5 gigawata mocy – krok ku sprawiedliwej transformacji.
Finansowy wiatr w żagle od KPO
3,5 miliarda złotych to nie drobne – to paliwo dla morskich gigantów. Środki z KPO pokrywają morską część inwestycji: od produkcji turbin po ich instalację na morzu. ORLEN może je wykorzystać elastycznie, bez zbędnych biurokratycznych fal. To pokazuje, jak unijne fundusze z Odbudowy pracują na polskim wybrzeżu, napędzając nie tylko wiatraki, ale i gospodarkę.
Morze Bałtyckie staje się energetycznym centrum regionu. Te projekty umocnią bezpieczeństwo Polski i stworzą nowe miejsca pracy.
– Ireneusz Fąfara, Prezes Zarządu ORLEN.
Gospodarczy wir: od inżynierii do lokalnych korzyści
Morskie farmy to nie tylko prąd z wiatru – to lawina kompetencji. Od energetyki po logistykę i inżynierię morską, angażują cały łańcuch dostaw. Korzyści? Malejące koszty energii w dekarbonizowanej gospodarce, wyższa konkurencyjność firm i Polski jako inwestycyjnego magnesu. KPO tu błyszczy: środki wracają jako rozwój gałęzi gospodarki, tworząc miejsca pracy na Pomorzu i poza nim.
To efekt mnożnikowy: farmy wiatrowe inicjują rozwój wielu sektorów, podnosząc konkurencyjność Polski.
– prof. Marta Postuła, Pierwsza Wiceprezes Zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego.
Grupa ORLEN planuje kolejne partnerstwa, budując flotę projektów o łącznej mocy 5,5 gigawata. To wizja, gdzie wiatr z Bałtyku wieje zmianą – czystą, stabilną i polską.
Bałtyk budzi się do życia
Baltic Power i East to nie science fiction – to realne turbiny, które już w przyszłym roku dadzą prąd dla milionów. ORLEN z KPO w kieszeni przyspiesza tempo, pokazując, że zielona energia to nie koszt, a inwestycja. Czy Polska stanie się liderem bałtyckiej rewolucji wiatrowej? Prognozy? Tak, jeśli wiatr będzie sprzyjał – a on wieje w tę stronę.









