Nowa opłata opakowaniowa: Branża spożywcza i recyklingowa alarmują – to parapodatek, który zagrozi tysiącom firm
Projekt ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych (UC100), opublikowany 13 sierpnia 2025 roku, wywołał burzę w branży spożywczej i recyklingowej. Proponowana „opłata opakowaniowa” to w praktyce nowy podatek – bezzwrotna danina, która od 2026 roku ma obciążyć producentów i importerów kosztami zbiórki i recyklingu odpadów. Według szacunków resortu klimatu w 2028 roku wpływy wyniosą ponad 5 miliardów złotych – ponad siedem razy więcej niż obecne 600–800 milionów. Przedsiębiorcy ostrzegają: to nie ekologia, lecz fiskalna pułapka, która uderzy w ceny żywności, zagrozi bezpieczeństwu żywnościowemu i może doprowadzić do upadku tysięcy firm.
Siedmiokrotny wzrost kosztów
Obecnie producenci płacą organizacjom odzysku opakowań. Nowy system ROP (Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta) przenosi całość odpowiedzialności finansowej na przedsiębiorców, tworząc państwowy monopol. W okresie przejściowym 2026–2027 firmy będą płacić podwójnie – nową opłatę i stare składki.
Taka zdecydowana reakcja nie dziwi, bo ustawa dla przedsiębiorców oznacza dodatkowe obowiązki i znacząco zwiększone wydatki. W przypadku najmniejszych podmiotów, a także tych, które balansują na granicy opłacalności, ich dalsze funkcjonowanie może być zagrożone
– ostrzega Michał Wójtowicz, Dyrektor Regionalny eFaktor.
37 organizacji rolno-spożywczych, w tym Polska Federacja Producentów Żywności, alarmuje, że ustawa osłabi strategiczną branżę w czasie wojny, niestabilnych dostaw i ceł. Ogólnopolska Izba Gospodarcza Ochrony Środowiska wskazuje na niekonstytucyjność i niegospodarność projektu.
Ryzyko upadku branży recyklingowej
Ok. 8 tysięcy firm związanych z odzyskiem opakowań może zniknąć z dnia na dzień – tracąc 25 lat doświadczenia. System staje się biurokratycznym monopolem bez kontroli przedsiębiorców nad wydatkami.
Olbrzymim problemem jest nieprzewidywalność i brak kontroli nad całym systemem. Przedsiębiorcy nie wiedzą, jak będą rozliczane ich środki przez państwowy urząd, nie mają wpływu na efektywność wydatkowania
– podkreśla Michał Wójtowicz z eFaktor.
W branży spożywczej 17 proc. firm jest deficytowych – nowe obciążenia mogą pogrążyć je całkowicie.
Resort klimatu zapewnia, że opłata „nie wpłynie zauważalnie na cenę produktu”. Eksperci są odmiennego zdania: koszty zostaną przerzucone na konsumentów. W branży spożywczej od sześciu kwartałów koszty rosną szybciej niż przychody (dane PKO BP, III kw. 2025).
Podwójne obciążenie i biurokratyczny chaos
W latach 2026–2027 firmy zapłacą i nową opłatę, i stare składki na organizacje odzysku. Brak jasnych zasad, monopol państwowy i brak wpływu na wydatki – to recepta na chaos.
Firmy mogą znaleźć się w sytuacji, gdzie będą zmuszone płacić dwukrotnie za to samo
– alarmuje Kamil Fac, Wiceprezes Faktura.pl.
Do projektu wpłynęło już ponad 1700 uwag – branża domaga się dialogu.
Projekt miał być proekologicznym krokiem w stronę ROP zgodnego z UE. Zamiast tego stał się narzędziem fiskalnym, zagrażającym bezpieczeństwu żywnościowemu i tysiącom miejsc pracy. Czy Ministerstwo Klimatu i Środowiska wsłucha się w protesty, czy Polska dostanie kolejny parapodatek, który ostatecznie zapłacą konsumenci?









