Nowa era bezpieczeństwa: Polskie satelity wojskowe na orbicie
Polski sektor kosmiczny wkracza w nową fazę, stawiając na autonomiczne zdolności obserwacyjne. W listopadzie 2025 roku na orbitę trafią pierwsze polskie satelity wojskowe, co zrewolucjonizuje podejście do bezpieczeństwa narodowego. Jak podkreśla dr Marta Wachowicz, prezes Polskiej Agencji Kosmicznej, dane satelitarne pozwolą lepiej chronić granice, monitorować zagrożenia i reagować na klęski żywiołowe, umacniając pozycję Polski w europejskich programach kosmicznych.
Polski sektor kosmiczny: Od komponentów do liderów
Z raportu Polskiej Agencji Kosmicznej „Ocena rozwoju badań i użytkowania przestrzeni kosmicznej w Polsce 2024” wynika, że sektor obejmuje ponad 500 podmiotów – firm, instytucji naukowych i uczelni – z czego 300 współpracuje z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA), a 150 uczestniczy w zaawansowanych projektach. W 2024 roku publiczne inwestycje osiągnęły 237,1 miliona euro, plasując Polskę na dziewiątym miejscu wśród członków ESA pod względem wkładu budżetowego. Od 2012 roku polskie podmioty podpisały 595 kontraktów z ESA za 270 milionów euro, w tym 153 w 2024 roku za 87 milionów euro.
Polski sektor kosmiczny w ostatnich kilkunastu latach zrobił ogromny postęp. Jesteśmy teraz dostawcą podsystemów i jesteśmy włączeni w łańcuch dostaw w Europie. Polskie podmioty są aktywnie zaangażowane w ambitne projekty międzynarodowe Europejskiej Agencji Kosmicznej czy Unii Europejskiej, a także w licznych programach naukowych czy badawczo-rozwojowych
– mówi dr Marta Wachowicz, prezes Polskiej Agencji Kosmicznej.
Wzrost składki do ESA (255 milionów euro w latach 2023–2025) otworzył drzwi do większych kontraktów. Polskie firmy nie tylko dostarczają komponenty, ale coraz częściej projektują całe usługi i produkty na rynek europejski, od obserwacji Ziemi po eksplorację kosmosu, w tym misję astronauty Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego na Międzynarodową Stację Kosmiczną.
Bezpieczeństwo z kosmosu
Priorytetem są projekty związane z bezpieczeństwem. Polska angażuje się w programy European Resilience from Space i Earth Observation Governmental Service (EOGS), które zapewnią szybkie, niezależne dane z orbity do celów cywilnych i wojskowych. Prezentacja tych inicjatyw odbędzie się 26–27 listopada 2025 roku w Bremie, z naciskiem na synchronizację europejskich zdolności kosmicznych.
Projekt CAMILA, realizowany przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii z ESA, zakłada budowę trzech satelitów obserwacyjnych i segmentu naziemnego. Głównym wykonawcą jest Creotech Instruments, a prace potrwają do grudnia 2027 roku. Z kolei MikroGlob, również z Creotech, dostarczy wysokorozdzielcze obrazy dla MON, MSWiA i innych instytucji, uzupełniając dane z programu Copernicus. Satelity wystartują w 2027 roku.
Najbliżej realizacji jest MikroSAR – program radarowy z konsorcjum ICEYE Polska i Wojskowych Zakładów Łączności Nr 1. Umowa z maja 2025 roku (860 milionów złotych) obejmuje trzy satelity SAR, zdolne do obrazowania niezależnie od pogody. Pierwszy satelita zostanie wystrzelony 10 listopada 2025 roku z bazy Vandenberg w Kalifornii przez SpaceX, z komunikacją 11 listopada. Kolejne dwa pojawią się w 2026 roku, obsługiwane z Centrum Kontroli Misji Satelitarnych Wojskowej Akademii Technicznej.
W tej chwili mamy bardzo ciekawą sytuację na rynku obrazowania Ziemi, bo realizowany jest wielki projekt Europejskiej Agencji Kosmicznej CAMILA. Nasze Ministerstwo Obrony Narodowej sfinansowało projekty MikroSAR i MikroGlob. Za chwilę nastąpi wystrzelenie satelitów SAR. Polskie podmioty są więc aktywnie zaangażowane w tworzenie nowej jakości obrazowań
– wyjaśnia dr Marta Wachowicz, prezes Polskiej Agencji Kosmicznej.
Dane z satelitów umożliwią wczesne ostrzeganie, monitoring infrastruktury krytycznej, np. na Bałtyku, i lepsze przygotowanie na klęski żywiołowe.
Nowy paradygmat bezpieczeństwa
Wystrzelenie satelitów to milowy krok w budowaniu suwerenności kosmicznej. Polska Strategia Kosmiczna z 2017 roku zakłada, że do 2030 roku sektor osiągnie 3 procent obrotów europejskiego rynku kosmicznego. Kluczowe jest jednak łączenie narodowych projektów z międzynarodową współpracą, bo kosmos wymaga ogromnych inwestycji.
Bardzo ważną sprawą w tej chwili w Europie jest balans między tym, co kraje robią niezależnie, narodowo, i tym, jak angażują się we współpracę międzynarodową. Zobrazowania satelitarne, wymiana danych dotyczących obrazowań jest tutaj doskonałym przykładem. Każdy z krajów buduje własną niezależność i suwerenność, ale kosmos to jednak drogie technologie, które wymagają bardzo dużych inwestycji
– podkreśla dr Marta Wachowicz, prezes Polskiej Agencji Kosmicznej.
Polska chce być liderem bezpieczeństwa kosmicznego w Europie Środkowo-Wschodniej, co potwierdzają projekty EOGS i Resilience from Space.
W związku z tym, że Polska ma ambicje być liderem bezpieczeństwa kosmicznego tej części Europy i angażuje się w takie programy jak European Resilience from Space czy wielki program Komisji Europejskiej i Europejskiej Agencji Kosmicznej Earth Observation Governmental Service, daje to szanse i stwarza możliwości udziału w rynku, dostępu do bardzo licznych i ciekawych kontraktów oraz tworzenia satelitów obserwacyjnych nowej generacji
– zaznacza dr Marta Wachowicz, prezes Polskiej Agencji Kosmicznej.
Satelity pozwolą lepiej chronić granice i obywateli, dostarczając danych w czasie rzeczywistym.
Czy Polska podbije europejski kosmos?
Pierwsze satelity wojskowe to początek drogi do kosmicznej autonomii, ale sektor potrzebuje dalszych inwestycji i zacieśniania współpracy z ESA. Jak dane satelitarne wpłyną na codzienne bezpieczeństwo i gospodarkę Polski w najbliższych latach?









