Szycie na maszynie, ręce na materiale.

Nieuczciwy import taniej odzieży z Azji stanowi śmiertelne zagrożenie dla polskich firm

18.07.2025
Kamil Śliwiński
Czas czytania: 3 minut/y

Polski sektor odzieżowo-tekstylny, jeden z najsilniejszych w Unii Europejskiej, zmaga się z bezprecedensowym kryzysem. Podczas posiedzenia Zespołu Trójstronnego ds. Przemysłu Lekkiego, które odbyło się 15 lipca w Warszawie, przedstawiciele branży zaapelowali do rządu o pilną interwencję. Kluczowe problemy to nieuczciwy import, szara strefa gospodarcza oraz zagrożenia dla zdrowia konsumentów wynikające z napływu toksycznych produktów z Azji. Bez zdecydowanych działań polskie firmy odzieżowe mogą nie przetrwać.

Polski przemysł mody w odwrocie

W 2024 roku z polskiego rynku zniknęło ponad 500 przedsiębiorstw odzieżowych, co stanowi poważny cios dla branży generującej produkcję o wartości 10,1 mld zł i eksport na poziomie 1,2 mld zł. Tymczasem import odzieży, dodatków i obuwia osiągnął w zeszłym roku astronomiczne 82 mld zł, z czego aż 58 mld zł to sama odzież. Polska, zajmująca trzecie miejsce w UE pod względem liczby przedsiębiorstw tekstylnych i czwarte w sektorze odzieżowym, jest jednym z liderów w zatrudnieniu w tej branży. Jednak te osiągnięcia są zagrożone przez niekontrolowany napływ tanich produktów, głównie z chińskich platform internetowych.

Tadeusz Wawrzyniak, prezes Związku Pracodawców Przemysłu Odzieżowego i Tekstylnego PIOT, w swoim wystąpieniu podkreślił skalę problemu:

Zalew tanim, dotowanym importem niszczy lokalną produkcję. Jest on wspierany poprzez agresywny i nieuczciwy marketing – wprowadzanie konsumentów w błąd poprzez prezentowanie fałszywych opisów towarów, zmanipulowanych zdjęć oraz ukrywanie składu surowcowego, pochodzenie towaru, nazwy i siedziby producenta

Takie praktyki naruszają unijną Dyrektywę OMNIBUS, która ma chronić prawa konsumentów.

Nieuczciwy import: Zagrożenie dla zdrowia i środowiska

Nieuczciwy import to nie tylko problem ekonomiczny, ale także zagrożenie dla zdrowia Polaków. Tania odzież z Azji, często produkowana z pominięciem unijnych norm bezpieczeństwa, takich jak przepisy REACH, zawiera toksyczne substancje, w tym rakotwórczy chrom VI, benzopiren, metale ciężkie (kadm, arsen, ołów, nikiel), ftalany, rtęć, antymon, formaldehyd oraz barwniki azowe, które mogą powodować nowotwory.

Brak skutecznej kontroli jakości i bezpieczeństwa sprowadzanych towarów sprawia, że polski rynek zalewany jest produktami, które niosą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa konsumentów, w szczególności dzieci

– alarmują przedstawiciele branży.

Ekologiczne konsekwencje są równie poważne. Tania, nietrwała odzież szybko staje się odpadem, trudnym do recyklingu z powodu braku lub fałszywych oznaczeń składu surowcowego.

Powoduje to gigantyczny wzrost ilości odpadów i tym samym poważne obciążenie dla systemu gospodarki odpadami. Jest to całkowicie sprzeczne z zasadą gospodarki o obiegu zamkniętym

– zauważył Wawrzyniak. W efekcie niekontrolowany import zwiększa ryzyko skażenia środowiska, co stoi w sprzeczności z unijnymi celami zrównoważonego rozwoju.

Szara strefa i omijanie ceł

Jednym z największych wyzwań dla polskiego przemysłu mody jest szara strefa gospodarcza, w tym masowe omijanie ceł poprzez wykorzystywanie zwolnienia paczek o wartości do 150 euro z opłat celnych. To tzw. legalne oszustwo pozwala zagranicznym platformom zalewać rynek tanimi produktami, które niszczą konkurencyjność polskich firm. Straty dla budżetu państwa są ogromne, a lokalni producenci tracą zdolność do rywalizacji z dotowanym importem.

Wawrzyniak wskazał, że chińskie platformy internetowe stosują agresywne i nieetyczne praktyki marketingowe, takie jak zmanipulowane zdjęcia czy fałszywe opisy towarów.

Stanowi to jawne naruszenie Dyrektywy OMNIBUS w zakresie ochrony praw konsumenta

– podkreślił. Brak transparentności w kwestii pochodzenia produktów i ich składu dodatkowo utrudnia konsumentom podejmowanie świadomych decyzji zakupowych.

Apel o pilne działania rządu

Przedstawiciele branży są zgodni: dalsze ignorowanie problemu może doprowadzić do nieodwracalnych skutków dla polskiego przemysłu mody. Potrzebne są natychmiastowe działania rządu, które uszczelnią granice przed nieuczciwym importem, zapewnią uczciwą konkurencję i ochronią konsumentów przed toksycznymi produktami. Wśród propozycji znajdują się zaostrzenie kontroli celnych, wprowadzenie surowszych regulacji dotyczących oznakowania towarów oraz zwiększenie kar za naruszanie unijnych norm bezpieczeństwa.

Związek Pracodawców Przemysłu Odzieżowego i Tekstylnego PIOT od lat aktywnie działa na rzecz konsolidacji sektora i reprezentowania jego interesów. Organizacja współpracuje z kluczowymi ministerstwami, m.in. Rozwoju i Technologii, Finansów oraz Klimatu i Środowiska, a także bierze udział w pracach legislacyjnych i programach wspierających branżę. Jako członek Europejskiej Konfederacji Przemysłu Odzieżowego i Tekstylnego Euratex, PIOT ma również wpływ na kształtowanie polityki unijnej w tym sektorze.

Polski sektor odzieżowo-tekstylny to nie tylko liczby, ale także tysiące miejsc pracy i tradycja, która plasuje nas w czołówce UE. Zajmujemy trzecie miejsce pod względem liczby przedsiębiorstw tekstylnych i czwarte w sektorze odzieżowym, a także trzecie i czwarte miejsce w zatrudnieniu w tych branżach. W obrotach sektora odzieżowego wyprzedzają nas jedynie Włochy, Niemcy, Hiszpania i Portugalia. Jednak bez skutecznej ochrony przed nieuczciwym importem i szarą strefą, te osiągnięcia mogą zostać zaprzepaszczone.

Branża apeluje o wsparcie, które nie tylko pozwoli przetrwać polskim producentom, ale także wzmocni ich pozycję na rynku międzynarodowym. Promowanie rodzimej produkcji, zwiększenie transparentności w imporcie oraz edukacja konsumentów to kroki, które mogą odwrócić negatywny trend.

Potrzebujemy systemowych rozwiązań, które przywrócą uczciwą konkurencję i zapewnią bezpieczeństwo polskim konsumentom

– podsumowują przedstawiciele PIOT.

Tadeusz Wawrzyniak, prezes Związku Pracodawców Przemysłu Odzieżowego i Tekstylnego PIOT
Masz temat, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z nami!
Opisujemy ciekawe sprawy nadsyłane przez naszych czytelników. Napisz do nas, opisz dokładnie fakty i prześlij wraz z ewentualnymi załącznikami na adres: redakcja@pkb24.pl.
REKLAMA
REKLAMA