Niemcy murem za Danią: Większość popiera pomoc militarną w razie ataku USA na Grenlandię
Zaskakujące wyniki najnowszego sondażu Instytutu Forsa dla magazynu „Stern” rzucają nowe światło na nastroje społeczne u naszego zachodniego sąsiada. W obliczu narastających napięć dyplomatycznych i ponawiających się sugestii Donalda Trumpa dotyczących przejęcia Grenlandii, aż 62 proc. Niemców opowiada się za udzieleniem Danii wsparcia wojskowego w przypadku amerykańskiej agresji na tę arktyczną wyspę.
Sojusznicza solidarność
Badanie przeprowadzone w dniach 8-9 stycznia 2026 roku pokazuje wyraźną polaryzację niemieckiej sceny politycznej, ale jednocześnie silny mandat dla obrony europejskiego terytorium. Przeciwko militarnej interwencji Bundeswehry u boku Duńczyków opowiedziało się 32 proc. ankietowanych, podczas gdy jedynie 6 proc. pozostaje bez zdania.
Wyniki te nabierają szczególnego znaczenia w kontekście artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego, który zakłada kolektywną obronę w razie ataku na któregokolwiek z członków NATO. Scenariusz konfliktu zbrojnego między dwoma kluczowymi sojusznikami z Sojuszu – USA i Danią (wspieraną przez Niemcy) – wydaje się politologiczną fikcją, jednak opinia publiczna w Niemczech traktuje to zagrożenie nadzwyczaj poważnie.
Przeciwko tylko zwolennicy AfD
Analiza poparcia według sympatii politycznych ukazuje ciekawą koalicję. Największymi zwolennikami obrony Grenlandii są wyborcy Zielonych (75 proc. głosów na „tak”). Tuż za nimi plasują się sympatycy chadecji (CDU/CSU) oraz Lewicy – w obu przypadkach 71 proc. respondentów popiera pomoc militarną. Solidarność z Danią deklaruje również 68 proc. wyborców rządzącej SPD.
Jedyną grupą, w której dominuje sprzeciw, są zwolennicy prawicowej AfD. Aż 59 proc. z nich nie chce angażowania niemieckiej armii w obronę wyspy, co wpisuje się w tradycyjnie sceptyczny stosunek tej partii do interwencji zagranicznych i specyficzne relacje z obecną administracją Waszyngtonu.
Bundeswehra na Grenlandii?
Dyskusję podgrzewa dodatkowo Patrick Sensburg, prezes Związku Rezerwistów Bundeswehry, który na łamach dziennika „Bild” wezwał do fizycznej obecności europejskich wojsk na wyspie.
Europa musi wykazać się znacznie większą obecnością na Grenlandii. Należy założyć, że Donald Trump poważnie myśli o arktycznej wyspie. W krótkim czasie należy tam przenieść dwie europejskie brygady pod dowództwem Danii. Również Niemcy będą miały w tym zakresie szczególne obowiązki.
Według Sensburga stacjonowanie żołnierzy na Grenlandii miałoby podwójny cel: odstraszenie USA przed próbami siłowego przejęcia terytorium oraz doskonałą okazję do szkolenia jednostek górskich i zimowych w ekstremalnych warunkach Arktyki. Ekspert uważa, że taki ruch byłby silnym sygnałem jedności europejskiej w ramach NATO.
Grenlandia, będąca terytorium autonomicznym Danii, posiada ogromne zasoby surowców naturalnych i kluczowe znaczenie strategiczne. Amerykańskie zainteresowanie wyspą, motywowane m.in. chęcią kontroli nad Arktyką w obliczu topnienia lodowców, staje się jednym z najpoważniejszych punktów zapalnych w relacjach transatlantyckich od dekad.
Źródło: Deutsche Welle









