Napięcie na linii Berlin-Paryż. Zdaniem Niemców Francuzi za mało się zbroją
Szef niemieckiej dyplomacji, Johann Wadephul, w ostrych słowach wezwał europejskich sojuszników do radykalnego zwiększenia wydatków na obronność. Głównym adresatem krytyki stała się Francja, której wysiłki Berlin uznał za „niewystarczające” w obliczu nowego celu NATO na poziomie 5 proc. PKB. To wyraźne zaostrzenie retoryki wewnątrz europejskiego filaru Sojuszu.
„Suwerenność wymaga inwestycji”
Podczas poniedziałkowej audycji w radiu Deutschlandfunk, Johann Wadephul odniósł się bezpośrednio do ambicji prezydenta Emmanuela Macrona dotyczących budowy europejskiej suwerenności strategicznej. Niemiecki minister spraw zagranicznych zaznaczył, że piękne hasła muszą iść w parze z konkretnymi zapisami w budżecie państwa.
Johann Wadephul wskazał na rozbieżność między deklaracjami a działaniami Paryża:
Prezydent Francji Emmanuel Macron nieustannie słusznie mówi o naszym dążeniu do europejskiej suwerenności. Kto o tym mówi, musi postępować zgodnie z tym w swoim kraju. Niestety wysiłki Republiki Francuskiej w tym zakresie są jak dotąd niewystarczające.
Szef MSZ podkreślił, że Niemcy już teraz realizują cel 5 proc. PKB, dostosowując do tego swoje średnioterminowe planowanie finansowe, co stawia ich w roli lidera europejskich zbrojeń.
Gorzka pigułka dla Europy
Niemcy nie tylko wytykają sąsiadom braki, ale też wskazują konkretną drogę do zdobycia funduszy na armię. Według Berlina, kraje europejskie powinny szukać oszczędności w wydatkach krajowych, w tym w obszarze socjalnym, zamiast liczyć na wspólne mechanizmy finansowe UE.
Johann Wadephul jednoznacznie odrzucił francuską propozycję emisji euroobligacji na cel obronny:
Byłoby to coś zupełnie nowego, na co nie jesteśmy gotowi. Kraje NATO zgodziły się na pięć procent „wkładu krajowego”. (…) Francja została wezwana do tego, aby zrobić to, co my tutaj robimy, poprzez trudne dyskusje, zapewnienie zdolności inwestycyjnych, podjęcie pewnych środków oszczędnościowych również w obszarze społecznym.
Europa musi „odrobić lekcje”
Wypowiedź Wadephula to także sygnał dla państw dążących do większej autonomii od Stanów Zjednoczonych. Niemiecki minister zaznaczył, że bez realnego potencjału militarnego dyskusje o niezależności od Waszyngtonu są bezzasadne. Według niego każda „europejska rodzina” musi najpierw odrobić własną pracę domową w ramach wkładu krajowego.
Wszystkie oczy zwrócone są teraz na Paryż. Pod koniec lutego prezydent Emmanuel Macron ma wygłosić ważne przemówienie strategiczne, które będzie odpowiedzią na rosnącą presję Berlina i nowych realiów geopolitycznych 2026 roku.
Źródło: Opracowanie Dagmary Jakubczak na podstawie wywiadu Johanna Wadephula dla Deutschlandfunk, 16 lutego 2026 r.









